Ponczo - hit jesieni

Ponczo znane i noszone było od lat, ale w tym roku jest jego wielki powrót. Najcześciej kojarzy nam się z Ameryka Południową, kolorowe, tkane, wełniane. Ale i u nas pamiętam, że też było chętnie noszone. 

Ponczo to kwadratowa lub prostokątna tkanina z otworem na głowę. Można nosić je na swetry, jak również na kurtki, płaszcze, na skos, albo równolegle, z paskiem lub bez. Jeśli mamy cieńszą kurtkę lub płaszcz, ponczo świetnie sprawdzi się w roli dodatkowego ocieplenia, a przy tym nada naszej stylizacji nieco nonszalancji.

Moje ponczo jest z akrylu, cieplutkie, noszę go też w mieszkaniu, kiedy zmarzną mi ramiona, bo ja zmarźluch jestem. Ponczo jest hitem tego sezonu jesiennego i zimowego, jeśli jeszcze nie macie, to zakupcie sobie koniecznie.


























 fot. Sylwan
Kozaki - Lasocki
Płaszcz - Bonprix
Torebka - Paul Costelloe
Ponczo - Hostar

Dziękuję Wam bardzo za wasze komentarze, życzę miłego weekendu.

 

Dodajmy sobie energii

 O tym, że kolory mają duży wpływ pisałam Wam nie raz. Istnieje psychologia koloru, dotycząca nas, naszego otoczenia, kolory na nas wpływają, mogą dodać nam energii. Więc kiedy czujemy się zmęczone, nic nam się nie chce, brakuje nam energii, albo tak nam się wydaje, bo szare dni nas przytłaczają, wtedy sięgnijmy po zdecydowane i mocne kolory. Najmocniejszym kolorem jest oczywiście królewski kolor - czerwień.

Dobrze też wpływają na nas kolorowe, wielobarwne ubrania,  taki właśnie zestaw dziś Wam pokażę.

Wczoraj mieliśmy bardzo ciepły i słoneczny dzień, więc wykorzystałam go, by zrobić zdjęcia, przy okazji zakupów.


Tę spódnicę mogliście już zobaczyć w lecie, w innej stylizacji link tu








Chwalę się Wam bardzo wygodnymi i ładnie wykonanymi zamszowymi kozakami Lasockiego, z tyłu zamsz jest cieńszy, i nie przeszkadza, że wchodzi pod kolano, natomiast przód jest wyższy i chroni przed zimnem nasze kolana. 






Kurtka - Ochnik
Spódnica - Desigual
Koszula - Taranko
Kozaki - Lasocki
fot. Sylwan

Dziękuję Wam bardzo za komentarze i śledzenie mojego bloga. Przypominam o moim 



Na relacjach Instagrama i Facebooka, informuję Was o mega rabatach, zajrzyjcie koniecznie


Zaczyna się czas prezentów

 Już za nami połowa listopada, za chwilę będą "Mikołajki" potem Święta. W moim rejonie prezent na świętga przynosi "Gwiazdka", a Mikołaj 6 grudnia. Przed nami więc czas obdarowywania się prezentami. Warto pomyśleć o tym wcześnij, niż zostawić wszystko na ostatnią chwilę. Jak mamy zakypy prezentów rozłożone w czasie, to mamy czas zastanowić się, czym obdarować daną osobę i jest nam też łatwiej fianasowo ogarnąć ten temat.

Dziś chcę Wam podpowiedzieć co możecie kupić dla swojego mężczyzny - syna, męża, ojca, przyjaciela.

Osobiście lubię takie prezenty, które są przemyślane, dedykowane tylko dla mnie, dla danej osoby. Wcale nie jest tak trudno sprawić komuś radość, wystarczy zastanowić się, czym się ktoś interesuje, jakiej muzyki słucha, jakie lubi książki, perfumy, kosmetyki, jaki prowadzi styl życia, jakie ma hobby.

Mój mąż lubi męską biżuterię, ubiera się w stylu rockowo-sportowym, lubi oryginalne rzeczy, więc jest mi łatwiej sprawić mu preznet, który go ucieszy. Niestety ubolewam nad tym iż trudno jest w sklepach stacjonarnych kupić męską biżuterię, jest w Aparcie, ale wybór bardzo mały, kilka silikonowych naszyjników za duże pieniądze, w dodatku w jednym rozmiarze, na wielką szyję. A co mają zrobić szczupli panowie? 

Z czystym sumieniem polecam Wam sklep intrnetowy Trendhim. Tu znajdziecie bardzo fajną oryginalną biżuterię męską, zarówno rockową jak i sportową, czy klasyczną. Sklep oferuje; paski, zegarki, portfele, kapelusze, krawaty, muszki, okulary, pierścionki, bransolety,  poszetki, rękawiczki, spinki do mankietów, wszysto co może przydać się facetowi.



Naszyjnik zapakowany był w piękne pudełko, także nie musicie się już martwić w co zapakkować prezent, wystarczy, dodać kokardkę lub torebeczkę prezentową.


Łańcuch jest dwu kolorowy, w srebrnym i antracytowym kolorze, oczka są duże, ma ładne zapięcie.


Tak prezentuje się na szyi mojego męża, na potrzeby zdjęcia rozpięłam mu koszulę, by lepiej było widać łańcuch, ale na co dzień tak nie chodzi :)




Mój mąż bardzo ucieszył się z tego prezentu, niestety niespodzianka się nie udała, bo pan kurier przyniósł paczkę, jak mnie w domu nie było, odebrał mąż i od razu otworzył. Tak więc prezent "mikołajkowy" dostał już w listopadzie, teraz Mikołaj może mu przynieść tylko coś słodkiego.
Jeśli chcecie coś kupić swojemu facetowi to zajrzyjcie koniecznie na stronę Trendhim

A tu jest link do postu, w którym pokazywałam piękną branosoletę z czaszek, którą wybrałam poprzednim razem.

Czekam na Wasze komentarze, ciekawa jestem czy wasi mężczyźni noszą biżuterię, czy lubią dodatki.
Dziękuję za komentarze pod innymi postami.



Sesja Silvers Models - pierwszy krok ku swoim marzeniom.

Kto mnie obserwuje na Instagramie lub Facebooku, ten wie, że niedawno miałam przyjemność wziąć udział w sesji zdjęciowej do porfolio dla Silver Models. Agencja  ta na Facebook ogłosiła konkurs, by przysyłać swoje fotki do portfolio na potrzeby agencji. Zgłosiło się ponad 300 osób, wybrano 40. Mnie również. Pojechałam tam z samego rana, gdyż moje godziny były od 9 do 10. Spotkałam inne dojrzałe kobiety i mężczyzn, choć oczywiście oni byli w mniejszości. Wcześniej próbowałam namówić mojego męża, gdyż uważam, że by się nadał, chociażby ze względu na szupłą sylwetkę i liczne tautaże, ale póki co, nie przekonałam go. Cieszę się, że wśród tak dużej konkurencji zostałam zauważona i zaproszona.

Sesja odbyła się w Studio Mąka w Warszawie, nad przebiegiem całej sesji, dokumentacją czuwał pan Sebastian Kalmus, oraz Łukasz Fijałkowski, organizatorzy tej sesji. Makijaże wykonywali profesjonaliści Damian i Aleksandra, autorem zdjęć był Sebastian Mintus.

Szersze relacje i inni uczestnicy przedstawieni są na blogu Silver Models, zapraszam do lektury.

A teraz pochwalę się sesją jaką otrzymałam i jak trafiła do portfolio Agencji Silver Models, wiem, że to jeszcze nic nie znaczy, ale jest pierwszym krokiem w spełnianiu moich marzeń.







A tu kilka fotek i filmików z backstage, powiem Wam, że niektóre osoby pokonały 300-400 km, by przyjechać na sesję, była nawet pani z USA, która specjalnie przyleciała. Cieszę się, że ja mam blisko do Warszawy, 1,5 godziny i jestem na miejscu. A tyle to nie raz jedzie się przez duże miasto.







fot. Sebastian Mintus

Ciekawa jestem Waszych komentarzy, piszcie, całuski Marzena






Nowe zamówienie z Bonprix

 Tym razem mój wybór padł na długą pikowaną jesienną kurtkę, oraz sweterek z modnymi bufiastymi rękawami, w pięknym  chabrowym kolorze. Kurteczka ta jest super, lekka, ciepła, może nie na mrozy, ale na taką przejściową pogodę idealna. Jest dość długa, co akurat mi się w niej bardzo podoba, krótkie kurtki niestety mają tę wadę, że jak się w nich siada, to wieje po plecach. W sklepie Bonprix możemy znaleźć oryginalne ubrania, inne niż te, które polecają nam sieciówki w galeriach handlowych.

Ta kurtka ma też zamek, który otwiera się też od dołu i od góry, a szeroki szalowy kołnierz, może być różnie zapięty.
















Szczerze poloecam tę kurtkę, bo jest naprawdę świetna, a była też w innych kolorach. Podoba mi się też to w Bonprix, że ich rozmiarówka jest bardzo duża od 34 do 56.

Kurtka i sweter - Bonprix
Torba - Paul Costelloe
Spodnie - Benetton

Dziękuję Wam bardzo za wasze komentarze, pozdrawiam serdecznie.

@babooshka_style

Copyright © Babooshka Style