Demakijaż - moje ulubione kosmetyki

W ramach rozpoczętego cyklu o makijażu, dziś o demakijażu.
Jak ważny jest dobry demakijaż większość z nas wie, ale są też i takie kobiety, które tego nie wykonują. Osobiście nie wyobrażam sobie prawidłowego oczyszczenia twarzy, bez odpowiednich do tego preparatów. Niestety samo mydło nie usunie resztek tuszu, kredki czy cieni, a źle oczyszczona skóra nie będzie miała blasku, za to będzie zapchana i nieładna.

Właściwie to tym postem powinna zacząć ten cykl, bo od demakijażu twarzy zaczynamy makijaż. Potem stosujemy tonik, następnie krem nawilżający i po odczekaniu kilku minut, aż skóra nam dobrze wyschnie, wchłonie zastosowane kosmetyki zaczynamy robić makijaż.

Czym robić demakijaż?
Każda z nas ma swoje ulubione kosmetyki, ja też kiedyś miałam ulubiony płyn do demakijażu z firmy Olay of Olaz, był najlepszy, niedrogi, nie podrażniał mi oczu, ani skóry, bardzo dobrze usuwał nawet wodoodporny tusz, ale zniknął z naszych sklepów, tak jak i cała seria.

Tak więc jestem w stałym poszukiwaniu nowego idealnego dla mnie płynu. Stosowałam już wiele.
Nie sprawdził się dwufazowy z Nivea, uczulał mnie, oczy cały czas mnie piekły i szczypały. Tak samo jak z Bourjois, ten uczulał mnie jeszcze bardziej, bo oczy mi puchły, a na powiekach było widać zatrzymaną wodę, po kilku dniach stosowania zaczęła schodzić mi skóra z powiek.
Odstawiłam płyn i po tygodniu oczy wróciły do normy. Nie sprawdził się też z Ziaja, Mixa.

Ostatnio stosuję z firmy Lirene, dwufazowy i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie uczula mnie, dobrze usuwa kosmetyki upiększające.



Jako ciekawostkę dodam, że nie musimy po jego użyciu użyć wody, ale ja należę do tych osób, co bez wody nie potrafią się umyć, tak więc później u mnie jest woda.


Będąc ostatnio w Hebe skusiłam się na płyn z firmy Bandi, miałam kiedyś próbkę,  wtedy wypadła dobrze, a teraz mam mieszane uczucia, zdecydowanie lepszy jest  dla mnie z Lirene


Po płynie myję twarz wodą i żelem, niedawno pisałam Wam o żelu kolagenowym Souvre, teraz kilka słów o żelu z firmy Arkana.


Zawiera olej konopny, makowy, które połączone są w specjalnej formule, które mają działanie naprawcze, regenerujące i gojące skórę. Bardzo przyjemny w użyciu w postaci pianki, o delikatnym zapachu. Piankę tę wygrałam w instagramowym konkursie.
Jest dostępna na stronie sklepu Arkana, świetny kosmetyk, bardzo wydajny.



W moim rankingu płynów micelarnych do demakijażu twarzy, znalazł się również Vianek, więc ja polecałabym Olay of Olaz, Vianek, Lirene, natomiast odradzałabym Nivea, Bourjois, Ziaja.

Autorska sukienka

Dziś chcę pokazać Wam, sukienkę mojego projektu, którą uszyła mi pani Ania, nowa krawcowa, którą niedawno poznałam. Wymyśliłam sobie sukienkę kopertową, która będzie sukienką codzienną, wygodną, a w zależności od tego jakie do niej założę buty, biżuterię, będzie wyglądała inaczej. Szukałam ciekawego materiału i taki właśnie znalazłam. Jest to wiskoza z modnym obecnie trendem łańcuchów i kwiatów, "versaczowy" design. Aby sukienkę ożywić dokupiłam atłasowy turkusowy materiał, którym wykończone są rękawy i plisa podkreślająca to iż sukienka ma krój kopertowy.

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Apaszkę wykorzystałam do pokreślenia talii i zrobiłam z niej pasek. Szukam turkusowych sandałków lub klapków na obcasie lub koturnie.

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Rękawki są przymarszane u góry i przy mankieciku, zapinane na guziczek. Sukienka ma jeden guzik w pasie, na który jest zapinana.

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion

Pamiętacie jak w latach 70, nosiło się apaszki na włosach? obecnie ten trend powraca, coraz częściej widzę to na wybiegach znanych projektantów.

Babooshkastyle, autorska sukienka, Orsay, Ryłko, Skórzana.pl, over50style, over50fashion


Katedra Notre Dame - Paris

Ostatnio świat o niej usłyszał po raz kolejny, niestety nie z powodu głośnego w niej ślubu królewskiej pary, przyjazdu papieża, usłyszał o niej w sposób tragiczny. Ja również nie mogę przejść obojętnie wobec tego faktu.
Pociesza tylko, że zostanie odbudowana, ale to co się spaliło, rzeźby, wota, ołtarze, obrazy, witraże, już nie będzie takie jak było. 
Widziałam ją 4 lata temu kiedy byłam w Paryżu, bardzo chciałam ją zobaczyć odkąd po raz pierwszy o niej usłyszałam, kiedy uczyłam się o niej na historii sztuki. Miałam to szczęście, że wraz z moją przyjaciółką 4 lata temu poleciałyśmy do Paryża, mojego wymarzonego Paryża.

Wtedy też, tuż po powrocie powstał mi w głowie pomysł, bym przybliżyła Wam trochę Paryż widziany moimi oczami, napisałam o Fashion Week, napisałam o cudownym Montmartre oraz 
o Galerii La Fayette. W planach miałam zrobić cykl postów sakralnych, Paryż nie został tak zniszczony w czasie II wojny światowej jak Warszawa i jest tam mnóstwo cudownych zabytków 
do obejrzenia, ale potem uznałam, że w sumie to przecież mój blog nie jest turystyczny, a modowy, że bardziej piszę o stylizacjach, pielęgnacji, eventach,  a podróżnik ze mnie żaden, bo rzadko jeżdżę i nie wiele widziałam.

Zdjęć z tego wyjazdu mam bardzo dużo, niektóre kiepskiej jakości robione telefonem, nie wzięłam ze sobą lustrzanki, bo zajęłaby cały mój bagaż, a teraz tego żałuję. Jadąc w takie miejsca, trzeba brać dobry aparat, bo jak się okazuję, na wskutek nieszczęśliwego wypadku możemy już drugi raz nie zobaczyć tego miejsca takim jakim jest.

Tak więc zostawiam Was z dużą ilością zdjęć przepięknej Katedry Notre Dame (co znaczy Nasza Pani, i oddane jest Matce Bożej) w Paryżu.
Katedra zrobiła na mnie niesamowite wrażenie, byłam bardzo, bardzo wzruszona kiedy tam weszłam, czułam się jakby ktoś mnie przytulił, natchnął, ciężko to wyrazić słowami, czułam się jakbym weszła do domu Boga, a łzy same płynęły mi po policzkach.

Kiedy zdamy sobie sprawę, że prawie 900 lat przychodzili tu ludzie prosić Boga o pomoc, modląc się do niego, że To miejsce jest świadkiem tylu koronacji, ślubów, chrzcin, pogrzebów, czuje się moc minionych pokoleń.








A teraz krótka historia powstania Katedry Notre Dame, którą wznoszono blisko 200 lat, zaczęto w  1163 roku, ukończono w 1345, choć później też była rozbudowywana i zmieniana. Katedra powstała na bazie dwóch kościołów z IX wieku, na wyspie Cite, która znajduję się na Sekwanie. Podziwiam architektów i wykonawców, za kunszt i pietyzm jej wykonania, wymyślenia, rozrysowania. W czasach kiedy do dyspozycji był tylko papier i przybory kreślarskie. Obliczenie wszystkich kolumn, podpór, odprowadzenie ciężkości dachu, to piękny przykład architektury gotyckiej z pięknymi rozetami, witrażami, kolumnami i wiązaniem żebrowym.









W katedrze  od 1806 roku znajdowały się relikwie święte z Korony Cierniowej




Zwiedzając boczne nawy katedry, możemy zobaczyć jej makietę wykonaną w skali z najdrobniejszymi szczegółami.





















Nie wiem czy wiecie, ale w Paryżu nie ma pomników świętych,są pomniki rewolucjonistów, królów, zdobywców, a nie ma świętych,  jedyny jaki jest, to pomnik naszego Jana Pawła usytuowany tuż przy katedrze.









  
Na tle katedry z moimi koleżankami Ulą,  i Basią, naszą przewodniczką, która mieszka tu ponad 20 lat.


krótki filmik z wnętrza katedry



Ceneo

@marzena_walczak_stylist

Copyright © Babooshka Style