czwartek, 27 września 2018

Szary z beżem, czyli płaszcz i grube swetrzysko

Lato ustąpiło miejsca jesieni, i to od razu tej chłodnej. Na pewno będzie jeszcze ciepło, często październik jest piękny i słoneczny, ale przyzwyczajeni długotrwałym ciepłem gorzej znosimy pierwsze zimne dni.
Jesień sprzyja noszeniu wszelkich płaszczy i kurtek, na wiosnę od kilku lat, zbyt szybko robi się bardzo ciepło, a jesień to fajny czas na płaszcze. Lubię płaszcze, mam ich kilka. Typowy klasyczny trencz, to podstawa każdej szafy i nawet jak nie jest w idealnym dla nas kolorze, zawsze możemy przy twarzy zarzucić szal, apaszkę i przełamać ten kolor.
Dziś pokażę Wam taki właśnie wczesno-jesienny zestaw, w szaro-beżowym zestawie kolorystycznym.


Długi, gruby pólgolf, jest cieplutki, milutki i nie wymaga noszenia niczego na szyi.









Bardzo lubię szare swetry, mam kilka, ten tym razem to prezent od syna. Golfy i półgolfy też lubię, mogę je nosić, bo nie mam zbyt dużych piersi. Kobiety z dużym biustem źle wyglądają w golfach, odległość od szyi do końca biustu, jest nieproporcjonalnie długa i zaburza nam sylwetkę. Dziewczyny i kobiety z małym biustem dobrze wyglądają w takim kroju swetrów.






zakochałam się w tym zapachu, bardzo mi się podoba




Szpilki - Gino Rossi
Spodnie - Zara i moja przeróbka 
torba - Doubleubag.pl
Płaszcz - Bonprix
Sweter - Primark

Fot. Sylwan



wtorek, 25 września 2018

Medycyna estetyczna - Klinika dr Berbeckiego


Dla kogo jest przeznaczona medycyna estetyczna? 
najprościej można by powiedzieć - dla każdego.

Z rozsądkiem i rozumem, może nam pomóc. Medycyna estetyczna to nie tylko botox, wydęte usteczka, ale to cała gama zabiegów poprawiających kondycję naszej skóry od środka. Żadne kosmetyki nie dadzą nam tego efektu, dlatego bardzo się cieszę, że to dobrodziejstwo jest w zasięgu ręki.

Dla jednych to temat tabu, niewypowiedziane nie istnieje, inni ignorują, częściej udają, że to ich nie dotyczy.
Jestem kobietą dojrzałą, z wiekiem, jak już zaobserwowaliście nie przestał mnie interesować temat własnego wyglądu. Całe życie dbałam o siebie, ćwiczyłam, byłam barwna, interesowałam się modą, dlaczego więc teraz nie miałabym nadal tego robić?
Chcę dobrze się czuć w swoim ciele, dobry wygląd nie jest zarezerwowany tylko dla młodych kobiet.

Jeśli nasza praca polega na kontaktach z innymi ludźmi, bardzo liczy się wyraz naszej twarzy, nasza mimika, grymasy, zmarszczki i bruzdy. Pisałam już kiedyś o medycynie estetycznej, ale temat ten cały czas wymaga rozmowy o nim. Bardzo dużo osób, nadal udaje, że to nie dla nich, to ich nie dotyczy, choć są i takie, które podchodzą do tego normalnie, a wizyta w gabinecie medycyny estetycznej jest jak wizyta u fryzjera, czy kosmetyczki.

Osobiście nie mam z tym problemu, by powiedzieć, tak zrobiłam sobie botox na czoło, włosy też sobie ufarbowałam i maluję paznokcie. :)

Cieszę się bardzo, że w Puławach powstał gabinet medycyny estetycznej, nie jest to pierwszy gabinet, ale w tym wypadku miałam swój mały udział jako plastyk. Wykonałam całą szatę graficzną, logo, reklamy, wizytówki, itd., Klinki Berbecki.
Kameralne otwarcie kliniki miało miejsce 15 września, na które oczywiście byłam zaproszona.










selfie z doktorem





Uważam, to moje zdanie, że tylko lekarze mogą wykonywać zabiegi z zakresu medycyny estetycznej na naszej twarzy i naszym ciele.
Bardzo dużo obecnie salonów kosmetycznych bierze się za ostrzykiwanie, botoks, kwas hialuronowy, bez odpowiedniej wiedzy i wykształcenia. Powinnyśmy się 5 razy zastanowić, czy warto oddać się w ręce kosmetyczki, czy wykształconego w tym celu lekarza, który przez kilka lat zdobywał swoją wiedzę.

Przestrzegam, przed takimi salonami, nie możliwe jest, aby wiedzę zdobytą w ciągu kilka lat studiów medycznych, poznania anatomii, ogarnąć na kilkudniowym lub jednodniowym kursie. Żeby zostać lekarzem medycyny estetycznej, najpierw trzeba zostać lekarzem, a dopiero potem, można kształcić się w kierunku medycyny estetycznej.
Natomiast osoby, które nie są lekarzami, a wykonują zabiegi, nastawione są tylko na zysk, nie liczą się z powikłaniami i konsekwencjami. Szkoda, że nie jest to uregulowane prawnie, bo możemy w łatwy sposób zostać oszukane. Nie raz oglądałam w telewizji programy, w których pokazane są szkody wyrządzone naszej twarzy, naszemu ciału. Ja sama też otrzymywałam oferty, wykonania zabiegu, za post na moim blogu i nie były to oferty tylko od  lekarzy. Nie skusiłam się, bo twarz to nie plecy, nie ukryję jej, jak coś pójdzie nie tak. A może pójść, nikt mi nie zagwarantuje, że nie uszkodzi mi nerwu twarzy, czy nie spowoduje poparzenia, plam i przebarwień.

Korzystać mądrze -  tak, głupio - absolutnie nie.

Czy nie widzimy na ulicach wręcz karykaturalnych twarzy, przerysowanych ust, zbyt wielkich policzków? myślicie, że tymi twarzami zajął się lekarz? bo ja myślę, że nie.
Lekarz ma za zadanie przede wszystkim nie szkodzić.

Podsumowując -  polecam zabiegi z medycyny estetycznej, wykonane przez lekarza. Można w dobry
i trwały sposób poprawić kondycję swojej twarzy, mieć lepsze samopoczucie, wyglądać promiennie. Dobrze zrobiony zabieg sprawia, że wyglądamy na radosną i wypoczętą osobę, a nie jak gdybyśmy założyły maskę, kolejnego klona, którego mijamy na ulicy.

I jeszcze jedno, medycyna estetyczna to nie tylko botox, który zresztą może leczyć nadpotliwość pach, dłoni czy stóp, lub bruksizm, to nie tylko też kwas hialuronowy, ale bardzo duża gama zabiegów poprawiających struktury skóry, odbudowanie kolagenu, zagęszczenie i ujędrnienie, a przez to odmłodzenie. Miałam przyjemność być na kilku wykładach, prowadzonych przez doktora medycyny estetycznej, gdzie dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.

Dlatego bardzo się cieszę, że w Puławach jest jest gabinet z prawdziwego zdarzenia, a dr Jerzy Berbecki jest świetnym specjalistą, ma super opinie wśród mieszkańców i w internecie.
Poza tym, że zajmuje się medycyną estetyczną jest również dr neurologii, czyli nerwy naszego ciała, ma w małym palcu, co dla mnie bardzo się liczy. Jest również  adiunktem (starszym wykładowcą) anatomii, na Wydziale Lekarskim,  a skoro uczy przyszłych lekarzy, to znaczy, że ma olbrzymią wiedzę.  
Szczerze polecam Klinikę dr Berbeckiego, a tak na koniec dodam, że doktor jest bardzo miły, skromny, sympatyczny i bardzo delikatny.



piątek, 21 września 2018

Jak ubrać się do pracy?

Uwielbiam koszule, najwięcej oczywiście mam białych koszul, każda jest inna, ale brakowało mi błękitnej koszuli.
Błękitne, niebieskie koszule są szczególnie pożądane dla kobiet, które występują medialnie, pracują w korporacji, obowiązuje je biznesowy dress code. Kolor niebieski, błękitny doskonale komponuje się z bielą, szarością, fioletem, granatem, czernią, czerwienią, wiśnią, oczywiście z innymi kolorami też, ale te które wymieniłam są kolorami dopuszczalnymi w dress codzie.
Szukałam takiej koszuli, która coś w sobie ma i znalazłam.



Koszula ma asymetrycznie wykończony dół, tkanina jest bardzo miła w dotyku, guziczki są kryte, a mankiety są z rogami zapinane na spinkę. Przez to koszula jest dość oryginalna, ale nadaje się do pracy w biurze.





Pamiętacie te spodnie, nosiłam je dwa lata temu, ale wtedy nie miały lampasów, kiedy troszkę mi się przytyło na wskutek choroby i moja walka z nadmiarem ciała, jest w punkcie wyjścia, postanowiłam niektóre ubrania które lubię przerobić. Dodanie szerokich lampasów nadało tym spodniom całkiem innego charakteru. Mogłam te lampasy zrobić wąskie, ale wtedy spodnie źle wyglądały, tu był potrzebny mocny akcent.











Koszula Taranko
spodnie Zara
szpilki Primark
Torbka - Skórzana.com.pl
biżuteria srebrna

fot. Sylwan

Dziękuję Wam bardzo za komentarze i waszą bytność, czekam na dzisiejsze, pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 17 września 2018

Phenomenal Us - Challenge 23 - Kocia dzikość Cat's Wildness

Czy modne obecnie zwierzęce wzory można nosić w stylu glamour?

Oczywiście, że można. Nie musimy tego trendu traktować tylko w kategoriach casualowych czy boho.
 Zwierzęce printy jak widać na moim przykładzie mogą mieć też inne kolory, nie tylko oczywiste brązy i beże ale również szarości.
Sukienka wpadła mi w oko, poprzez różne połączenie zwierzęcych skór. Mamy tu jakieś kota oraz węża, wzór układa się pionowo, co nas wyszczupla, góra sukienki jest kopertowa. Ostatnio zakochałam się w takich właśnie sukienkach.
Czarna skórzana kurtka i torebka pasuje więc tu idealnie, a srebrne szpilki dodają szyku.



Tak ubrane możemy iść na spacer, zakupy, kawę czy do pracy we własnym biurze, lub na imprezę, czy event. W zależności od tego jakie dobierzemy do tej sukienki dodatki, będzie za każdym razem wyglądała inaczej. Z czerwonymi szpilkami nabierze pazura, z białym żakietem spokoju.








Lubię zwierzęce printy, nie raz Wam już pokazywałam, ale, że dziś jest kolejne wyzwanie grupy
Phenomenal Us, przypomnę Wam moje kocie stylizacje.
Niektóre sprzed 3 lat.











Szpilki - Gino Rossi, Torebka - Skórzana.com.pl, Ramoenska - Zara, Pasek - Bonprix, Sukienka - Butik Olika
fot. Sylwan

Czekam na Wasze komentarze, pozdrawiam serdecznie