środa, 28 lutego 2018

Time for fur - czas na futro

Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni pokazuję Wam kolejną odsłonę futrzanej wielkiej czapy i futerka.
Futra co roku goszczą na wybiegach znanych projektantów, po jednolitych przyszedł czas na kolorowe, dwu i trzy kolorowe, futra ozdobione ciekawymi biżuteryjnymi guzikami, paskami.
Obecnie modne w oversizowym wymiarze, pudełkowe i jakby za duże.
Mój dzisiejszy zestaw to;
Futerko - Bonprix, szal - Mohito, Spodnie - Mohito, Torba - Vera Pelle, buty - CCC Jenny Fairy




fot. Vivamoda  od lewej: Fendi, Mary Katrantzou, Chloé, Miu Miu, Rochas, Versace






Oczywiście  futerko i czapa to sztuczne futro, obecnie wyglądem, jakością nie ustępują futrom prawdziwym, ale ja wolę sztuczne futerka. 

To futerko dołączyło do dwóch innych, które już Wam pokazywałam, jako jedyny jest trójkolorowe i z tak długim włosem. Szczerze polecam futerka z Bonprix, dobra jakość, dobra cena.

Futrzaną czapę noszę tylko przy prawdziwym zimnie kiedy jest minus 10, nie lubię czapek, ale czasami trzeba być rozsądnym. Kiedyś były mroźne i śnieżne zimy, bardzo dużo osób nosiło kożuchy, dziś praktycznie w ogóle ich nie widać na ulicach, a niektóre są naprawdę bardzo ładne.





Ciepłe buty nazwane przez mego męża "Relaxami", ciepła czapa i futerko, stworzyły zestaw sportowo streetstylowy. Dzisiaj sportowy typ butów nosi się przecież nawet do sukienek, więc dlaczego nie nosić ich do futerka. 







Często w lutym jest duży mróz, w tym roku i tak było tylko minus 13 w dzień i 15 w nocy, a bywa i minus 20. Na szczęście ma już się ocieplać, za chwilę marzec i upragniona wiosna. Ciepłe buty sprawdziły się w 100%, są całe na sztucznym futerku, bardzo ciepłe, wygodne i bezpieczne.


fot. Sylwan
Futerko/ fur  podobne - 1 I 2 I 3 I 4 I 5 I

sobota, 24 lutego 2018

My blog's fourth birthday - czwarte urodziny bloga :)

Moi drodzy czytelnicy i obserwatorzy, miło mi  bardzo gościć Was dziś u siebie -  dziś świętuję, bo właśnie stuknęło 4 lata mojego blogowania. Na poprzednie posty z urodzin bloga zapraszam tu, tu i tu.
Przez mój zagraniczny wyjazd, małe opóźnienie, urodziny były 20 lutego.


Co przyniósł ten rok? jak wiele zmian zaszło w moim życiu?
Najkrócej jak się da, powiem Wam - wiele


4 lata, zmieniły moje życie, nawet nie sądziłam zakładając blog, że taka zmiana nastąpi we mnie i w moim życiu. Co prawda świat też się zmienił w ciągu tych 4 lat, dziś być blogerem, to żadna ujma, blogerem dojrzałym - to zaszczyt, a jeszcze nie dawno, kiedy komuś mówiłam, że prowadzę blog modowy spotykałam się z uśmiechem poirytowania, dziś spotykam się z aprobatą, uznaniem, a nawet podziwem.  
Ostatni rok przyniósł mi realizację planów i marzeń, oczywiście nie działo się to samowolnie, gdzieś za moimi plecami, za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wymagało to wiele wysiłku z mojej strony. 
Moje plany wprowadzam w życie i to wszystko za sprawą pewnego lutowego dnia 2014 roku, kiedy siadłam do laptopa wpisując pierwszy post.

Wasza obecność sprawiła, że zaczęłam inaczej patrzeć na świat, dziękuję za to, że jesteście.

A teraz kilka stylizacji z 121 postów zeszłego roku, które najbardziej się Wam podobały




Nie narzekam na nudę, raczej na brak czasu, by pracę, własny rozwój i blog prowadzić coraz lepiej. Nie zaniedbuję przy tym rodziny, dbam o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, czytam książki i czasami podróżuję. I wiecie co, uwielbiam ten wir.
Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze, ciekawa jestem, czy w Waszym przypadku blogowanie też przyniosło Wam zmiany. Osoby, które nie prowadzą blogów, a są moimi czytelnikami, napiszcie mi, czy poznanie mnie miało na Was wpływ. 
Dużym uznaniem cieszył się cykl postów o dojrzałych blogerkach 50 plus, zatytuowany "Odważna dojrzałość",w tym roku planuję bardziej skupić się na swoich stylizacjach i ogólnie modzie. Takie mam plany, a co będzie to się jeszcze okaże.

środa, 21 lutego 2018

Red lace skirt

Czerwień ma moc i jest moim ulubionym kolorem. Idealnie pasuje do kontrastowych zestawów, do czerni, bieli, granatu, ale pięknie wygląda również w towarzystwie błękitu, turkusu, szarości, grafitu i srebra. Choć niektórzy uważają, że lepiej pasuje do złota niż do srebra. Wg mnie wszystko zależy od natężenia i temperatury koloru. Zimniejsza czerwień idealnie pasuje do srebra, cieplejsza do złota. I jedna i druga dodaje nam energii, jeśli chcemy zwrócić na siebie uwagę, wystarczy nawet jakiś dodatek w tym kolorze.
Nie raz pokazywałam się Wam w czerwieni, nie raz pisałam o tym kolorze. Ta sesja również została zrobiona w Anglii, w trakcie mojego krótkiego wyjazdu.



 Spódnica jest ołówkowa, z gipiury, idealnie opinająca figurę, może nie koniecznie wskazana dla mojej figury, gdyby była sama, ale w zestawie z długim płaszczem, długą marynarką, luźną, z rozporkami, nawet gruszka może wyglądać dobrze w takiej eleganckiej spódnicy.





Taki krój płaszcza dodaje nam parę centymetrów, podłużne szalowe klapy płaszcza wyciągają sylwetkę, lekko poszerzają za szczupłe ramiona, taki fason jest po prostu dla mnie idealny. Ten płaszcz ma świetne rozporki, które dodają mu lekkości.










płaszcz - New Look, spódnica - River Island, sweterek - Stradivarius, torba - Tallinder

Cieszę się, że żyje w takich czasach, kiedy internet ma tak globalny zasięg, dzięki niemu można prowadzić interesy na odległość, można się komunikować, robić zakupy, dokonywać rezerwacji itd. 
Jeszcze parę lat temu istniały kafejki internetowe, a teraz  każdy ma  internet w telefonie i właściwie nie wyobraża sobie, życia bez internetu. Ktoś, kto to wymyślił dokonał wielkiego odkrycia i ułatwienia życia, dla mnie to jak wynalezienie koła, które wszystko zmieniło wokół nas. Dobrze, że są mądrzy ludzie, którzy nam ten świat przybliżają. Najnowsze technologie, światłowody, dla mnie to zaczarowany świat kodów binarnych, html itd, absolutnie nie zrozumiały, firma Interlab.pl zajmuje się polepszaniem naszego internetowego życia, specjalizuje się w technice światłowodowej i telekomunikacyjnej. 
Powiem Wam też, że coraz częściej docierają do mnie klienci właśnie przez internet, po to zresztą mamy strony internetowe, facebooki, instagramy itd. Mój wyjazd był połączeniem przyjemnego z pożytecznym i przy okazji odwiedzenia rodzinki wykonałam też  zlecenie otrzymane od dwóch polek mieszkających w Anglii, Usługa była typowo stylizacyjna,  zrobiłam im mini szkolenie z analizy sylwetki i pomogłam w zakupach. Bilety lotnicze kupione odpowiednio wcześnie, często są tańsze od krajowej kolei. Pozdrawiam

niedziela, 18 lutego 2018

Zaful - kurtka lotnicza - sheepskin coat

Kurtka Zaful przypomina dawne kurtki lotniczne, z kożuszkiem od spodu, i skórą na wierzchu. Kiedyś takie kurtki były dostępne tylko dla lotników, dzisiaj militarne wzory przeniknęły do mody ulicznej. Z przyjemnością prezentuję Wam taką kurteczkę na ulicach angielskiego miasta Dunstable, gdzie obecnie przebywam. Piękna wiosenna pogada, aż zachęca do spacerów, kwitną już stokrotki, krokusy, żonkile, zaczynają kwitnąć krzewy i niektóre drzewa.
Moja dzisiejsza stylizacja jest nieco rockowa, elegancji  dodaje  jej torebka Cloe, ale kurtka, jeansy i botki z przezroczystymi obcasami nadają tej stylizacji rockowy styl.











Sweterek ma fajny dekolt na plecach i sznurowanie, i też pochodzi z Zafula, coraz bardziej podobają mi się ubrania od nich.











Kurtka - Zaful, spodnie - Mohito, botki - Bonprix, torebka - Chloe, sweter - Zaful