Letnie spodnie

Wróciłam z rehabilitacji, pożegnałam morze, wracam do normalnego życia, pracy i   blogowania. Przedstawiam mój ostatni zakup - spodnie z lnu i bawełny.
Najbardziej letnia tkanina to oczywiście len. Naturalna, chłodząca, przewiewna, domieszka bawełny, też naturalnego włókna wychodzi tylko na plus, bo spodnie trochę mniej się gniotą, niż w przypadku czystego lnu. Dlatego jak spotkałam te spodnie w Tesco, od razu się na nie zdecydowałam. Właśnie takich poszukiwałam.
Plenerem do zdjęć jest dziedziniec Pałacu Czartoryskich w Puławach. Zdjęcia robione po całym dniu noszenia spodni, więc trochę jestem pomięta, ale nie tak, jakby to było w przypadku czystego lnu. Prosty krój nogawek idealnie pasuje do koturnów. Kiedyś taki krój spodni już nosiłam, obecnie to moje pierwsze z szerszymi nogawkami.
Torba - Ted Baker
Spodnie - F&F
Bluzka - New Look
Buty - Lasocki
Bransoletki - biała, masa perłowa, pamiątka z nad morza,  czarna Carinii
Okulary - Hera & Luna by Vision & Fashion




















fot. Sylwan

Zatrzymane w kadrze

Ostatni nadmorski post. Dziś zostawiam  Was z chwilami zatrzymanymi w kadrze.

 

Ten pan towarzyszył mi na plaży, podziwiam go jako aktora, a książka jest świetnie napisana.







Jezioro Martwe między Dziwnowem, a Międzywodziem


 Międzyzdroje




 Uwielbiałam go od wczesnych lat młodzieńczych, pamiętam jak grał w Romeo i Julii, niezapomniany tembr jego głosu.












Sesja na plaży

Mój pobyt w Międzywodziu dobiega końca. Pogoda w kratkę, ale nie można narzekać, nie ma słońca non stop, ale nie jest zimno. Takie uroki naszego morza, że jednego dnia pogoda wymarzona, a drugiego pada, lub jest pochmurno. Dla osób, które męczą się na słońcu ma to swój plus, daje chwilę wytchnienia.
Poza zabiegami rehabilitacyjnymi, odpoczywam, spaceruję, chodzę z kijami, i muszę powiedzieć, że bardzo spodobał mi się Nordic Walking, codziennie robię po kilka kilometrów. Mam zamiar kupić kije i chodzić po powrocie do domu. Daje mi to satysfakcję, że coś dla siebie zrobiłam.
Co prawda nie mam ze sobą profesjonalnego aparatu fotograficznego i mojego fotografa, ale postanowiłam zrobić sesję na plaży.
Jakiś czas temu kupiłam fajną półprzezroczystą sukienkę, na którą mam już pomysł, jak ją przedstawić w wersji dziennej, a można tak jak ja, używać jej chodząc po plaży. Oczywiście nie idę w niej na plażę, tylko zakładam ją, żeby sobie pospacerować wzdłuż brzegu morza.
Sukienka OVS
Biżuteria - Atmosphere










 Kiedy kupowałam tą sukienkę głównie widziałam róże, a dopiero później zauważyłam czaszki.















fot. Łucja

@babooshka_style

Copyright © Babooshka Style