poniedziałek, 15 października 2018

Phenomenal Us - Challenge - 27 W kolorze liści / Autumn Colours

Jesień, piękna, złota, kolorowa. W tym roku pogoda nas rozpieszcza, tylko ranki już chłodne. Cieszę się bardzo z dzisiejszego wyzwania grupy Phenomenal Us, bo to była moja propozycja tematu, czyli ...
W kolorze liści.
Zapraszam Was na mój mega kolorowy  liściasty post. Tłem tej stylizacji był nasz historyczny park Czartoryskich.
W kolorze jesiennych liści mam tą spódnice, którą kiedyś Wam pokazywałam, ale w całkiem innym zestawie.

 
















#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenaluswkolorzelisci#phenomenalusautumncolours

Czekam na Wasze komentarze, dziękuję za dotychczasowe, pozdrawiam Was serdecznie.

piątek, 12 października 2018

Jesienny streestyle

Streestyle, czyli moda uliczna, to nic innego jak nasze codzienne ubrania bez okazji. Tak ubieramy się idąc na spacer, zakupy, kiedy nie jest to stylizacja na specjalną okazję. Wielokrotnie tak ubieramy się do pracy, gdzie nie ma dress codu. Mój jesienny zestaw to szyfonowa koszula w pudrowym różu, jeansy i bomberka. Swoją drogą, w tej stylizacji fajnie widać jak można wydłużyć swoją sylwetkę. Rozpięta kurteczka, pionowa czarna plisa, oraz podobny kolor butów do jeansów sprawiają, że tak dobrane części garderoby dodają nam parę centymetrów.
Bluzka jest dość cienka, ale nie przezroczysta, więc możemy iść w niej do pracy.
Bluzka - Atmoshere
Jeansy - Denim
Botki - Carini
Torebka - Dune London
Bomberka - Telly Weijl











fot. Sylwan

środa, 10 października 2018

Przypomnienie lata - co było w czerwcu?

Dla przypomnienia robię dziś podsumowanie czerwca, postaram się nadrobić zaległości w blogowaniu i na Waszych blogach. Wakacje to czas, że mniej czasu spędzamy przed monitorem, dlatego chcę Wam przypomnieć co takiego w wakacje się działo u mnie. Sama bardzo lubię takie pigułki u Was, bo okazuję się, że jednak coś zdarza mi się przeoczyć.
Tak więc dziś na tapecie czerwiec.
W czerwcu pod koniec miesiąc poleciałam do synów do Anglii, na Rivierę Brytyjską, to było na przełomie czerwca i lipca, więc fotki wstawiałam już po powrocie,  a teraz od początku.

Mój wyjazd na szkolenie do Rzeszowa, zaowocował spotkaniem z Grażynką, z bloga "Nieco starsza dziewczyna"

1.Women in Red - kobiety w czerwieni.
Najzabawniejsze w tym spotkaniu było to, że się nie umawiałyśmy, że ubierzemy się na czerwono.





2 post był z nowymi trenami

















Pisałam w dwóch postach o sukienkach na wesele, czym się kierować, gdzie je kupić
tu i tu
Zapraszam do komentowania, zostawienia po sobie śladu, że tu byliście. Pozdrawiam gorąco, pa.

wtorek, 9 października 2018

Jeansowa sukienka i czerwony płaszcz

Jeans miał być hitem tego roku. Wiosną zakrólował na wybiegach w najróżniejszych konfiguracjach, z nadrukami, kwiatami, jako spodnie, sukienki i kombinezony. Minęła wiosna i lato i nie zauważyłam wielkiego triumfu jeansu.
Jeans niezależnie od tego jakie są trendy na dany sezon i tak jest chętnie przez nas noszony. To rodzaj stylu i ubiorów, które są ponadwiekowe, chodzą w nich nastolatki i osoby mocno dojrzałe. Pasuje każdemu, nie jest zarezerwowany tylko dla robotników, jak to było kiedyś. Dziś z jeansem zestawiamy wszystko, tworzymy stylizacje w stylu sportowym jak i glamour. Klasyczne jeansy, szpilki i biała koszula, pasują na wiele okazji, do biura i na spotkanie.
Jeansowe sukienki, jak ta którą dziś Wam pokazuję, w typie szmizjerki, też ma ponadczasowy krój, jest rozpinana, ma kieszenie na wysokości biustu i krótki rękawek. Można ją nosić na gołe ciało, lub tak ja to zrobiłam na cieniutki sweterek.













Na gołe ciało, ta sukienka jest dla mnie za krótka, ale do grubych rajstop i kozaków, może być,
Rajstopy mogłyby być bardziej kryjące, ale zobaczyłam to dopiero na zdjęciach, że nie są za grube.
Jeansówka fajnie wygląda też rozpięta do spodni i tak kiedyś Wam ją pokaże.
Sukienka SH, Kozaki CCC, Torba Vera Pelle, 
Fot. Sylwan

niedziela, 7 października 2018

Souvre - Kolagen naturalny - Żel do włosów i paznokci

O Souvre pisałam dwa miesiące temu przedstawiając żel do mycia twarzy, oraz złotą maskę, dziś przedstawię kolejny kosmetyk tej firmy. Tym razem napiszę moją opinię o żelu do włosów i paznokci, oraz do skóry ciała.



Jako plastyk zacznę od opakowania.
Jest eleganckie, przyjemne w dotyku poprzez zastosowanie laminatu touch mat, co sprawia, że papier ma aksamitną powłokę, złocone tłoczone litery dodają prestiżu temu kosmetykowi, sugerując od razu wyrób luksusowy.  Połączenie fioletu i złota wygląda obłędnie. 


Buteleczka z kolagenem umieszczona była wewnątrz pudełka w opakowaniu ze styropianu. 


Żel jest w butelce z pompką, co sprawia, że wyciskamy go tylko drobinkę, nakładamy go na mokrą skórę, w przypadku włosów wmasowujemy go w skórę głowy i rozmasowujemy na całe włosy, po kilku minutach spłukujemy. Używam go również na miejsca z pajączkami i twarz, nakładam na mokrą skórę, wmasowuję i pozostawiam do wyschnięcia. Po wyschnięciu jest uczucie ściągnięcia skóry, wtedy nakładam mój normalny nawilżający krem. Na paznokcie nakłady minimalną ilość, wmasowując w skórki i płytkę paznokcia, po wyschnięciu wmasowujemy nasz normalny krem do rąk.


Z opinii producenta (spisane z opakowania)
Żel zalecany jest do pielęgnacji włosów i paznokci oraz jako dodatek do kąpieli (jak ktoś ma wannę, moja uwaga). Wykorzystywany z powodzeniem w zakładach fryzjerskich i kosmetycznych, stosowany również do pielęgnacji skóry ciała.

Działanie:
- Preparat pobudza organizm do produkcji własnego kolagenu
- Poprawia ogólny wygląd skóry, włosów i paznokci
- Zwiększa zdolność do wiązania wody
- Tworzy film ochronny, dzięki któremu skora i włosy nie tracą wilgoci
- Wyraźnie poprawia nawilżenie
- Zdecydowanie zmniejsza szorstkość oraz wygładza i uelastycznia
- Ma wysoką wchłanialność
- Nie zawiera parabenów.

Składniki aktywne
Kolagen, elastyna, glikol kaprylowy, kwas mlekowy

Moja opinia
Jestem sceptyczna jeśli chodzi o preparaty, których nie znam, nie do końca wierzę w cuda.  Mile mnie ten preparat zaskoczył. Nie wiem czy widać spektakularne efekty, ale skóra jest napięta, nawilżona, wygładzona. Z tego co czytałam na internecie, mają również zmniejszyć się pajączki, ale jeszcze tego nie zauważyłam,no może ciut, ciut,  może trzeba to dłużej stosować. Dodam jeszcze, że kosmetyk jest bardzo wydajny i bierze się go bardzo mało. Souvre ma fajne kosmetyki a im jestem starsza tym bardziej lubię się rozpieszczać, zresztą kiedy? jeśli nie teraz.

Czekam na Wasze komentarze, dziękuję bardzo za Waszą obecność,  kosmetyki firmy Souvre można nabyć tylko poprzez agentów, polecam panią Magdalenę Kubiś, pozdrawiam.