Klasyka & trendy

Nie raz na spotkaniach z kobietami, otrzymuję pytanie dotyczące stylizacji i stylów.
Czy można łączyć style, wzory, jak je łączyć, by być oryginalnym, ubranym, a nie przebranym.

Kobiety w różnym wieku interesuje to, czy np. klasykę można połączyć z trendami? Oczywiście jako stylistka, kreatorka wizerunku doradzam i pokazuję na przykładach. 

Muszę chyba częściej robić posty o stylach, wiele osób, nie wie, że mamy ich tak wiele. A wracając do ostatniego pytania o klasykę i trendy, ten post właśnie pokaże w jaki sposób możemy to zrobić.

Klasyką tu jest wełniany płaszcz, szal w pepitkę, kozaki, trendem - dzianinowa sukienka z ozdobną aplikacją. Na jesieni pisałam tu, o trendach, o tym iż warto mieć coś mega modnego. Ogólnie staram się kupować rzeczy z dobrym składem, bym mogła cieszyć się nimi więcej niż rok. Ale nie dotyczy to trendów. Trend jest chwilowy, za rok ustopi miejsca nowemu, możemy więc, w tym wypadku nie stawiać na jakość. 



Dzianina w tym roku ma swoje pięć minut, modne są grube swetry ze splotami, sukienki, komplety sweter ze spódnicą lub spodniami, modne też są swetry w stylu tureckich z  lat 90, z aplikacjami z koronki i cekinów. Możecie też same ozdobić sobie w ten sposób, swetry , które już macie.



Dzianinowe sukienki, możemy nosić albo do grubych rajstop, albo do legginsów, lub spodni rurek.



Styl klasyczny jest ponadczasowy, elegancki, uniwersalny, zawsze modny. W kolorystyce przeważa, granat, bordo, szarość, ciemna zieleń, czerń, biel, odcienie pastelowe i kolory ziemi. Elementy stroju klasycznego mogą tworzyć bezpieczną bazę dla wielu stylizacji – ten styl doskonale łączy się
z dodatkami nawet z innych stylów. Sam w sobie jest uniwersalny i pasuje na każdą okazję. 












Płaszcz - Orsay
Kozaki - Lasocki
Torba - Paoul Costelloe
fot. Sylwan

Dziękuję Wam bardzo za komentarze i waszą obecność. Pozdrawiam serdecznie.


Collagen Primabiotic - dla zdrowej skóry, włosów i paznokci.

 Z wiekiem tracimy nasz naturalny kolagen, im jesteśmy starsi tym go mniej. Co bezpośrednio wpływa na proces starzenia, wypadanie włosów, łamliwość paznokci, bóle stawów. Niektóre choroby też przyczaniają się do tego, że mamy go mniej, jak również stres i duży wysiłek fizyczny.


Kolagen to białko, którego nazwa pochodzi od greckiego słowa "kolla" oznaczającegho klej. Jest eleksirem młodości, elastycznym rusztowaniem skóry, występuje w układzie kostnym, mięśniach, tkance łącznej oraz rogówce oka. Stanowi 30% wszystkich białek obecnych w organiźmie.

Ze strony producenta:

Po 25 roku życia następuje powolna utrata zdolności jego wytwarzania

- Bierze udział w funkcjach życiowych prawie wszystkich układów, narządów i tkanek,

- Odpowiada za utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia skóry, oraz odnawianie jej komórek

- włókna kolagenowe są fundamentalnym budulcem skóry, ścięgien, kości, stawów, rogówki oka

- z wiekiem wytarze3nia kolagenu przez skórę zwalnia

- do zaburzeń w tworzeniu kolagaenu dochodzi również w sytuacjach wzmożonego wysiłku fizycznego  i stresu


W firmie Primabiotic, kolagen umieszczony jest w małych podręcznych buteleczkach, jedna butelka to jedna poracja dziennie, ma bardzo przyjemny owocowy smak, jabłkowo-cytrynowy. Zawiera poza kolagen pochodzenia wołowego, bardzo dużo witamin, A, B1, B2, B3, B5, B6, B7, B9, B12, C, D, E. Przeznaczony jest dla kobiet, mężczyzn, dla sportowców i osób starszych. Niektórzy jedzą galaretki, ale by zapewnić odpowiednią ilość kolagenu z galaretek, trzeby by było zjeść ich bardzo dużo. Wypicie natomiast buteleczki po śniadaniu lub obiedzie, to czysta przyjemność.





Moja opinia.

Kolagen ma bardzo przyjemny smak, łatwo go więc wypić, po miesiącu stosowania zauważyłam poprawę włosów, przestały mi wypadać, poprawiły mi się również paznokcie. Twarz wygląda promiennie, ale nie wiem, na ile to zasługa kolagenu, a na ile technologii, które również stosuję regularnie. Zauważyłam też, że mniej bolą mnie stawy. Podsumowując, wystawiam 5 temu produktowi i szczerze go polecam. 

Ponczo - hit jesieni

Ponczo znane i noszone było od lat, ale w tym roku jest jego wielki powrót. Najcześciej kojarzy nam się z Ameryka Południową, kolorowe, tkane, wełniane. Ale i u nas pamiętam, że też było chętnie noszone. 

Ponczo to kwadratowa lub prostokątna tkanina z otworem na głowę. Można nosić je na swetry, jak również na kurtki, płaszcze, na skos, albo równolegle, z paskiem lub bez. Jeśli mamy cieńszą kurtkę lub płaszcz, ponczo świetnie sprawdzi się w roli dodatkowego ocieplenia, a przy tym nada naszej stylizacji nieco nonszalancji.

Moje ponczo jest z akrylu, cieplutkie, noszę go też w mieszkaniu, kiedy zmarzną mi ramiona, bo ja zmarźluch jestem. Ponczo jest hitem tego sezonu jesiennego i zimowego, jeśli jeszcze nie macie, to zakupcie sobie koniecznie.


























 fot. Sylwan
Kozaki - Lasocki
Płaszcz - Bonprix
Torebka - Paul Costelloe
Ponczo - Hostar

Dziękuję Wam bardzo za wasze komentarze, życzę miłego weekendu.

 

Dodajmy sobie energii

 O tym, że kolory mają duży wpływ pisałam Wam nie raz. Istnieje psychologia koloru, dotycząca nas, naszego otoczenia, kolory na nas wpływają, mogą dodać nam energii. Więc kiedy czujemy się zmęczone, nic nam się nie chce, brakuje nam energii, albo tak nam się wydaje, bo szare dni nas przytłaczają, wtedy sięgnijmy po zdecydowane i mocne kolory. Najmocniejszym kolorem jest oczywiście królewski kolor - czerwień.

Dobrze też wpływają na nas kolorowe, wielobarwne ubrania,  taki właśnie zestaw dziś Wam pokażę.

Wczoraj mieliśmy bardzo ciepły i słoneczny dzień, więc wykorzystałam go, by zrobić zdjęcia, przy okazji zakupów.


Tę spódnicę mogliście już zobaczyć w lecie, w innej stylizacji link tu








Chwalę się Wam bardzo wygodnymi i ładnie wykonanymi zamszowymi kozakami Lasockiego, z tyłu zamsz jest cieńszy, i nie przeszkadza, że wchodzi pod kolano, natomiast przód jest wyższy i chroni przed zimnem nasze kolana. 






Kurtka - Ochnik
Spódnica - Desigual
Koszula - Taranko
Kozaki - Lasocki
fot. Sylwan

Dziękuję Wam bardzo za komentarze i śledzenie mojego bloga. Przypominam o moim 



Na relacjach Instagrama i Facebooka, informuję Was o mega rabatach, zajrzyjcie koniecznie


Zaczyna się czas prezentów

 Już za nami połowa listopada, za chwilę będą "Mikołajki" potem Święta. W moim rejonie prezent na świętga przynosi "Gwiazdka", a Mikołaj 6 grudnia. Przed nami więc czas obdarowywania się prezentami. Warto pomyśleć o tym wcześnij, niż zostawić wszystko na ostatnią chwilę. Jak mamy zakypy prezentów rozłożone w czasie, to mamy czas zastanowić się, czym obdarować daną osobę i jest nam też łatwiej fianasowo ogarnąć ten temat.

Dziś chcę Wam podpowiedzieć co możecie kupić dla swojego mężczyzny - syna, męża, ojca, przyjaciela.

Osobiście lubię takie prezenty, które są przemyślane, dedykowane tylko dla mnie, dla danej osoby. Wcale nie jest tak trudno sprawić komuś radość, wystarczy zastanowić się, czym się ktoś interesuje, jakiej muzyki słucha, jakie lubi książki, perfumy, kosmetyki, jaki prowadzi styl życia, jakie ma hobby.

Mój mąż lubi męską biżuterię, ubiera się w stylu rockowo-sportowym, lubi oryginalne rzeczy, więc jest mi łatwiej sprawić mu preznet, który go ucieszy. Niestety ubolewam nad tym iż trudno jest w sklepach stacjonarnych kupić męską biżuterię, jest w Aparcie, ale wybór bardzo mały, kilka silikonowych naszyjników za duże pieniądze, w dodatku w jednym rozmiarze, na wielką szyję. A co mają zrobić szczupli panowie? 

Z czystym sumieniem polecam Wam sklep intrnetowy Trendhim. Tu znajdziecie bardzo fajną oryginalną biżuterię męską, zarówno rockową jak i sportową, czy klasyczną. Sklep oferuje; paski, zegarki, portfele, kapelusze, krawaty, muszki, okulary, pierścionki, bransolety,  poszetki, rękawiczki, spinki do mankietów, wszysto co może przydać się facetowi.



Naszyjnik zapakowany był w piękne pudełko, także nie musicie się już martwić w co zapakkować prezent, wystarczy, dodać kokardkę lub torebeczkę prezentową.


Łańcuch jest dwu kolorowy, w srebrnym i antracytowym kolorze, oczka są duże, ma ładne zapięcie.


Tak prezentuje się na szyi mojego męża, na potrzeby zdjęcia rozpięłam mu koszulę, by lepiej było widać łańcuch, ale na co dzień tak nie chodzi :)




Mój mąż bardzo ucieszył się z tego prezentu, niestety niespodzianka się nie udała, bo pan kurier przyniósł paczkę, jak mnie w domu nie było, odebrał mąż i od razu otworzył. Tak więc prezent "mikołajkowy" dostał już w listopadzie, teraz Mikołaj może mu przynieść tylko coś słodkiego.
Jeśli chcecie coś kupić swojemu facetowi to zajrzyjcie koniecznie na stronę Trendhim

A tu jest link do postu, w którym pokazywałam piękną branosoletę z czaszek, którą wybrałam poprzednim razem.

Czekam na Wasze komentarze, ciekawa jestem czy wasi mężczyźni noszą biżuterię, czy lubią dodatki.
Dziękuję za komentarze pod innymi postami.



@babooshka_style

Copyright © Babooshka Style