niedziela, 19 marca 2017

Total look i kabaretki

Wreszcie wracam do regularnego blogowania. Remont skończony, mieszkanie posprzątane, teraz mogę się cieszyć moim domkiem.
Odzyskałam swoje dawne życie, dlatego mimo nie najlepszej pogody poszliśmy na zdjęcia. Brakowało mi już, sesji, fajnego ubrania się, brakowało mi dostępu do szafy, biżuterii, itd.
Na dzisiejszą sesję wybrałam ubrania, które już tu były, ale jak wiecie, ja często pokazuję to co mam i w czym chodzę. Tym razem chciałam ubrać się w jednym kolorze - kobaltowym, albo prawie jednym .
Total look, to właśnie taki styl ubierania, w którym dominuje jeden kolor.
Przełamaniem monotonii i total looku są u mnie szpilki i torba.
Kiedy wyszliśmy na spacer i zdjęcia okazało się, że zaczął padać bardzo drobny deszcz, więc moja fryzura coraz bardziej robiła się niesforna, do tego wiało, więc wybaczcie tym razem taki nieład na mojej głowie.
Do tej stylizacji wybrałam naturalną biżuterię, którą sama zrobiłam, oraz hicior nadchodzącej wiosny - kabaretki. Te kupiłam w Calzedonii, mają duży wybór, moje mają największe dostępne oczka.



















Sukienka - Aryton, Kurtka - Bonprix, kabaretki - Calzedonia, Szpilki Ryłko, Torba Vera Pelle, bransoletki -kamienie naturalne własnoręcznie zrobione z pereł, opali i kryształu górskiego.

Fot. Sylwan

środa, 15 marca 2017

Z cyklu "Odważna dojrzałość" - Jaga Janik z bloga Fashion50plus

Pierwszy post z tej serii, cieszył się bardzo dużym wzięciem. Z przyjemnością więc zapraszam na kolejny odcinek.
Dzisiaj przedstawiam Wam Jagę Janik z bloga Fashion 50 plus , kobietę dojrzałą, o bardzo mocno zarysowanym własnym stylu. Jaga zafascynowana jest Japonią i Jarosławem Ewertem. Lubi ciemne kolory, zawsze chodzi na płaskich butach, najczęściej w spodniach i nosi dużą piękną biżuterię, szczególnie kolczyki.. Podoba mi się w niej to, że jest konsekwentna, świetnie ubrana, a nie przebrana. Ma swój styl i nie można Jagi nie zauważyć, nie ukrywa również tego, że skończyła 60 lat, można jej tylko pogratulować takiej odwagi i stylu.
Styl jej  jest nonszalancki, awangardowy, ale i elegancki, przedstawione ubrania, buty, torebki, są doskonałej jakości, często od projektantów. Łamie więc wszelkie reguły o nijakim wyglądzie w tym wieku.

Na blogu Jagi możemy zapoznać się również z bardzo ciekawymi miejscami w Łodzi, książkami o modzie oraz z modowymi wydarzeniami. Nie raz zresztą była zapraszana do tv i pisano o niej w gazetach.
Jeśli jeszcze nie znacie Jagi - to szczerze polecam ją Waszej uwadze.


















Jaga prowadzi na swoim blogu cykl "Wirtualny klub 50 plus, w którym mnie kiedyś przedstawiała, ja również kiedyś już o niej pisałam, ale w innym kontekście, teraz musiała znaleźć się na mojej liście kobiet odważnych i dojrzałych.
A oto co Jaga mówi o sobie:

..."Nie zgadzam się z tym, aby kobieta po 50 czuła się staro, szaro i ponuro!

To, że niektórzy młodzi ludzie uważają, iż kobieta w tym wieku jest już staruszką nie znaczy, że ja mam się tak czuć. Jestem po pięćdziesiątce i uważam, że każdy wiek ma swoje prawa i w każdym można być szczęśliwym i czuć się dobrze.
A czuć się dobrze, to wyglądać dobrze. Ciuchy, buty, torby, nie zapominając o kolczykach i naszyjnikach kocham odkąd pamiętam. Modę kocham odkąd pamiętam!

Oglądam i czytam, i obserwuję, wszystko co z modą związane. Tymi obserwacjami chcę się z Wami podzielić. Stąd pomysł na bloga: fashion50plus.pl."

Miałam przyjemność poznać Jagę osobiście na Fashion Week w zeszłym roku, i powiem Wam, że jest bardzo drobną kobietą, ja nie należę do wysokich, ale Jaga jest mniejsza ode mnie, czego nie widać na zdjęciach bo jest proporcjonalnie zbudowana.



A teraz krótki wywiad z Jagą:

1. jaki jest Twój ulubiony projektant na świecie?

- Yohji Yamamoto - ulubiony projektant artystów i intelektualistów.
2. Twoja ulubiona marka odzieżowa
- Nie mam jednej - w Polsce: marka projektanta Jarosława Ewerta. Także
na przykład Acne Studio (nie stać mnie na nią).
3.Czego nigdy nie założysz?
- Nie uznaję takiej kategorii. Założę to co jest w moim stylu i zgodne z
moją duszą.
4. Twoje ulubione perfumy to:
- używam męskich perfum, np. Versace. Ostatnio Jimmy Choo Man (prezent
od przyjaciela).


W tym cyklu ukazał się post o Magdalenie Pińskiej "Lamodalena",
 oraz dzisiejszy o Jadze Janiak z bloga  Fashion50plus.pl

Czekam na Wasze komentarze :)

wtorek, 14 marca 2017

Must have - szeroki pasek, dla kogo najlepszy?

Must have tego sezonu to szeroki pasek. Ale nie każda z nas powinna ulec modzie i go nosić. Dla kogo więc przeznaczone są te paski, która figura na tym zyska, a która straci, spróbuję Wam to przybliżyć. Od zeszłego lata paski powróciły do łask, najpierw modne były wąskie, potem klasyczne o wysokości 3-4 cm, a teraz wróciły paski bardzo szerokie, 10-15 cm i więcej, tzw gorsetowe.
Na takie paski mogą pozwolić sobie tylko osoby szczupłe i wysokie.

fot. FREE Imax/Tree źródło Polki.pl

fot. FREEIMax/Tree źródło Polki.pl

źródło Stylistka.pl
źródło Stylistka.pl
źródło Stylistka.pl

źródło Avanti

Najlepsze są dla figury kolumny, jako że kolumna jest smukła i ma tylko delikatnie zarysowaną talię, paski te właśnie tę talię robią. Kolumny są wysokie, więc nie skrócą sobie tułowia dość szerokim paskiem i nie zatracą proporcji. Jak znam życie, nie wszystkie dziewczyny będą patrzyły czy wyglądają w takich paskach dobrze i mogą sobie strzelić w kolano. 
Tak więc jeśli nie masz szczupłych obwodów, odpuść sobie ten element garderoby. Pasek przykuwa wzrok, zatem czy na pewno chcesz, aby wzrok wędrował do najszerszego twojego miejsca.
Poza tym, absolutnie nie wracamy do noszenia szerokich pasków na biodrach, to bardzo poszerza biodra i obniża stan, przez co wydaje się, że mamy krótsze nogi. 
Osobiście uważam, że klepsydra oraz gruszka ma na tyle wąską talię, że nie musi jej podkreślać szerokim paskiem,  bo może przynieść to odwrotny efekt od zamierzonego. Jeśli podkreślisz wąską talię pamiętaj, że od razu twoje biodra będą szersze. Czy chcesz wyglądać jak Kim Kardashian?
Figura klepsydry i tak wygląda na większą niż jest w rzeczywistości. Klasyką tej figury jest MM, czy wygląda na szczupłą? niekoniecznie, a miała przecież idealne wymiary 90-60-90, czyli w sumie na prawdę mało. Przez podkreśloną wąską talię -  biodra i biust wyglądały na wiele większe niż rzeczywiście były.

fot.feszyn.com
fot. Avanti.

Niby figura klepsydry jest najbardziej pożądana, ubieramy się tak, aby zbliżyć się do tego ideału, ale to kolumny chodzą na wybiegach i dla kolumn projektanci tworzą swoje dzieła. Klepsydra oraz gruszka najlepiej wyglądają w klasycznych paskach szerokość 3-4 cm i węższych. A jabłka powinny w ogóle zrezygnować z pasków.

Figura jabłka

Czy któraś z tych pań o figurze jabłka dobrze wygląda z paskiem, czy raczej lepiej bez niego.

A teraz przedstawiam co znalazłam w sieci.


 zdjęcia pochodzą  z co kupić

Do niedawna paski nosiło się klasycznie, do spodni, jeansów, spódnic i sukienek, teraz modne jest noszenie pasków na wierzchnie okrycia, na marynarki, płaszcze, a nawet kurtki. Moda kołem się toczy i takie zestawienia były już modne, sama nosiłam  skórzany wojskowy pasek na gruba marynarkę pod koniec lat 70-tych.
Zauważyłam również na blogach koleżanek, że właśnie pokazują ten trend, bardzo on mi się podoba.
Zamiast paska możemy też zawiązać sobie szal, apaszkę lub krawat. Obecne trendy w modzie, powracają do kobiecej sylwetki. Do poszerzonych bufiastych rękawów, do falban, pasków i dodatków w podobnych kolorach, np. pasek i buty lub buty i torebka.


źródło Avanti.pl

Podsumowując kierujmy się poczuciem estetyki, a nie pędem za trendem. Aż mi się zrymowało. 
Z szerokiej gamy różnorodnych pasków wybierzmy odpowiedni do swojej tuszy, figury i wagi, albo zrezygnujmy z tej części garderoby. Zamiast przykuwać wzrok do wystającego brzuszka, możemy ten wzrok skierować wyżej do ładnego wisioru.

poniedziałek, 6 marca 2017

Pierwszy powiew wiosny

Ten weekend był piękny, ciepły, słoneczny - czuć było wiosnę. Co prawda do astronomicznej jeszcze trochę brakuję, ale meteorologiczna już jest od 1 marca.
Wybraliśmy się więc na spacer na nasz wiślany bulwar, mijaliśmy tłumy ludzi, wszędzie było bardzo dużo spacerowiczów. Słoneczko, ptaszki, lekki wiaterek i plus 16 stopni w cieniu, jak dla mnie mogłoby tak już być, ale dzisiaj pochmurno i deszczowo. Musiałam zrobić sobie chwilę wytchnienia w remoncie, w sprzątaniu, odgruzowywaniu mieszkania. Na szczęście zbliżamy się już do końca tego bałaganu.

Moja stylizacja.
Kurtka bomberka, została trochę przerobiona przeze mnie, zmieniłam na niej aplikacje, oryginalne wykonane były z cekinów i kiedy tylko podnosiłam rękę, zaraz coś mi się zaczepiało, to nie był dobry pomysł, gdyby takie naszywki były na ramionach, to ok, ale na wysokości piersi, ciągle się zaczepiały. Kurtka uszyta jest z bardzo cienkiego materiału, podobnego do atłasu, podszewki, i łatwo się zaciąga o nierówności, szczególnie przy rękawach. Dlatego jak tylko to zauważyłam postanowiłam oryginalne odpruć, żeby nie zmechacić całych rękawów. Myślę, że będą mieli dużo reklamacji.
Teraz bardzo modne są hafty i naszywki wszelkiego rodzaju, moje kupiłam na internecie,większy wybór, taniej i to sporo niż w pasmanterii, ale ostatnio widziałam w kilku sieciowych sklepach całe pakiety kilku naszywek w cenie od 25 - 40 zł, a w Calzedonii były takie naszywki na agrafkach, więc można sobie dowolnie przepinać.
W klimacie naszywek jest również ta koszula, pokazywałam ją w styczniu, z uwagi na to, że było zimno, tylko we fragmencie, ma nadruk przypominający naszywki. Uzupełnieniem tego zestawu jest torebka również z napisem.
I tak powstał mi wiosenny zestaw na spacer w klimacie młodzieżowym. Ale myślę, że kobiety w różnym wieku mogą się tak ubrać, to rodzaj uniwersalnego zestawu, nawet 70-latka fajnie by w tym wyglądała.








Usta na koszuli, więc wybór tych  kolczyków był oczywisty.











Koszula - Mohito, Kurtka - Tally Weijl, Szpilki - Ryłko, Kolczyki - Mohito
Fot. Sylwan