sobota, 25 lutego 2017

Rock style

To styl, który uwielbiam od lat, i mimo przybywających mi  krzyżyków, nie potrafię i nie chcę zrezygnować z tego stylu. Jest mój i czuję się w nim jak ryba w wodzie. Uwielbiam rock, ballady rockowe, stare zespoły Black Sabbat, Deep Purple, Led Zeppelin, Uriah Heep, The Doors, Scorpions, Smokie.
Dlatego raz na jakiś czas, muszę ubrać się tak, jak mi w duszy gra. Znowu mieć 20 lat, i wcale mnie nie obchodzi, że ktoś powie "z tyłu liceum, z przodu muzeum", dobrze, że chociaż z tyłu, a muzyka ta, była modna znacznie przed moją młodością. W mojej młodości modna była Abba, Queen, Budka Suflera, Combi, Perfect, Rod Steward, Suzi Quatro.
I nie chodzi o to, że człowiek kurczowo trzyma się młodości, tylko o to, że dusza nie starzej się tak szybko jak ciało, ale większość młodych ludzi jeszcze o tym nie wie. Dla 20-latka, ktoś kto ma 30 lat jest stary. Taka kolej rzeczy, tak było zawsze. A dla mnie młodość to stan umysłu, a nie pesel.

Wracając do mojej dzisiejszej stylizacji, po raz kolejny pokazuję Wam spódnicę z tiulem, którą w chwili kupienia, widziałam już oczami wyobraźni, w zestawie z torbą gitarą i ramoneską. Była w wersji wieczorowej i sportowej, dzisiaj jest z pazurem.
Ostatnio kupione motorowe kozaki wyglądają tu super. A męska koszula została przeze mnie przerobiona, wyhaftowałam na niej złote old schoolowe jaskółki, takie, jakie teraz modne są w tatuażach, które też kocham. Oczywiście nie wszędzie taki styl pasuje, do pracy nie pójdę tak ubrana, ale na spacer, na koncert, do kina, na pewno.









Ta ramoneska ma fajne wystające przetłoczenia i przeszycia i piękny błękitny kolor, uwielbiam ramoneski, mam już 5, ale marzy mi się czerwona ze skóry.










Torbę gitarę dostałam na 50 urodziny od syna, ma naturalną wielkość gitary elektrycznej i jest bardzo starannie wykonana, kupiona była na Camden Town w Londynie.



A tak powstawał haft na koszuli, najpierw rysunek białą kredką, a potem igła, złota nitka i do dzieła.
Zdjęcia nie są odwrócone, jestem mańkutem.

Ramoneska - Dresslily, Kozaki - Jenny Fairy, Spódnica - Reserved, Koszula - H&M, Torba - Banned London

Fot. Sylwan

wtorek, 21 lutego 2017

Street Style & 4 faces

Tym razem chcę Wam typowy styl uliczny, czyli to, jak ubieramy się na co dzień, to co widzimy na ulicach miast. Na uwagę zasługuje tu ciekawa koszula z profilami twarzy. Koszula jest bawełniana, a profile obszyte są haftem. Lubię białe koszule mam ich kilka, ale każda różni się od siebie, w głowie mam fajny projekt na koszulę, muszę znaleźć dobry materiał i dobrą wykonawczynię tego projektu.
Moja dzisiejsza koszula jest tu gwoździem programu i ona robi całą stylizację.
Napiszę Wam również o tym, jak zepsułam i naprawiłam sobie torbę ze skóry, szkoda mi było tej torby, tym bardziej, że mam ją dopiero od sierpnia.

                   



 Ciekawa jestem ile twarzy, a raczej profili widzicie, i czy zwróciliście uwagę na kołnierzyk? podpowiem
czerwone pazurki.
Kiedy zaczeliśmu robić fotki, zadzwonił klient, musiałam odebrać, a mój fotograf nie odpuścił i strzelał focie, jak się potem okazało, niektóre ciekawie wyszły.




A teraz kilka słów o zepsuciu torby. Torbą tą ze skóry marki Vera Pelle kupiłam w sklepie internetowym Aligator, bardzo się cieszyłam, że mam fajną i modną szoperkę. Ale niestety, przez nieuwagę, rano używając perfum, nie wiem jak, zalałam tył dołu torebki. Przyjechałam do pracy, i widzę wielką białą plamę, dotknęłam, a farba odleciała, ukazując czarny spód. Aż mi się płakać chciało. No to już się nacieszyłam torbą.
Cały dzień myślałam jak ją naprawić. I wpadłam na pomysł, że kupię farbkę do skóry i ją zamaluję. Na wszelki wypadek zamówiłam srebrną i czarną farbkę, nie wiedziałam jaki kolor srebra przyjdzie.
Wzięłam się wg instrukcji do pracy. Odtłuściłam cały klin na tyle, który miał być pomalowany, (zeszła reszta farby) okleiłam szczelnie brzegi boków taśmą malarską i do dzieła. Pomalowałam na srebrno, wyszło ładnie. 
Zdarłam taśmę, odkręcam torbę.... i ręce mi opadły, rozpuszczalnik podciekł i na przodzie zrobiła się plama. Tak więc nie pozostało mi nic innego jak pomalować również dół torby na przodzie. Wymyśliłam więc, że namaluje róże, które trochę będą wyglądały jak koronka.
Jak mi się znudzi to mogę jeszcze dolne kawałki skór wymienić na inne np z SH albo na sztuczne futerko.



 Taka była, przed zepsuciem








Modne w tym sezonie kabaretki, można znaleźć w postaci skarpet i podkolanówek








Torba Vera Pelle i moje rękodzieło twórcze
płaszcz - Telly Weijl
spodnie - H&M
koszula - Zaful
szpilki - Ryłko

fot. Sylwan

niedziela, 19 lutego 2017

Z cyklu "Odważna dojrzałość"- Lamodalena

Tak jak obiecałam w poprzednim poście czas na pierwszą bohaterkę w moim cyklu "Odważna dojrzałość".
Co miesiąc będę przedstawiała jedną z wielu dojrzałych i odważnych kobiet.
Moim kryterium do wyboru tych kobiet, jest odwaga i konsekwencja we własnym stylu. To, że ubierają się ciekawie, oryginalnie, a nie tak jakby społeczeństwo tego oczekiwało, bo kobiecie w tym wieku to już nie wypada. Kobiecie w tym wieku wszystko wypada, jeśli jest to jej stylem, ubraniem, a nie przebraniem.
W tym cyklu nie znajdziecie blogerek skromnych, ubranych  stosownie i odpowiednio do wieku, które wtapiają się w tłum. Ja przedstawię Wam kolorowe ptaki. Poza odwagą i stylem moim wyznacznikiem było skończone 50 lat, łatwiej pisać mi i rozumieć mojej rówieśnice. I wcale nie jest nas tak mało, tych kolorowych i odważnych.

Pierwszą, którą chcę Wam przedstawić jest Lamodalena, czyli Magdalena Pińska. Myślę, że większość Was już ją poznało, ale jeśli wśród moich czytelników są osoby, które nie znają Magdy, to z przyjemnością Wam ją przedstawię.
Magda jest kobietą 50+, stylistką, o nienagannej figurze i wielkiej wenie tworzenia swoich stylizacji. Styl elegancki przeplata awangardą, stylem sportowym, lub casualowym. Z wielkim wyczuciem smaku łączy kolory, fasony i desenie. Magda ma to coś, co sprawia, że nie można jej nie zauważyć. Wszystko co pokazuje jest bardzo dobrego gatunku, ciężko było mi wybrać tylko kilka zdjęć z jej wielkiego dorobku, bo Magda opublikowała już ponad 500 postów.
Zapraszam więc na zdjęcia i styl Magdy, a pod zdjęciami znajdziecie krótki wywiad. Pomyślałam sobie, że przedstawianie  ciekawych kobiet, rozszerzę o małe z nimi wywiady.




















Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Magdy i zostały wykorzystane za jej zgodą.

Magdę poznałam osobiście na Fashion Week w Łodzi, wiecie, że jest bardzo wysoka? 
Ma coś co jej zazdroszczę, wzrost i figurę jak prawdziwa modelka.


A teraz mój krótki wywiad z Magdą.

1. Od kiedy jesteś stylistką?
Stylistką jestem odkąd zaczęłam sama świadomie się ubierać (ha, ha) chociaż nie wiedziałam, że tak to się nazywa ☺ zawsze wszystko musiało być starannie doprane, doprasowane, wystylizowane. Szyłam, projektowałam, doradzałam najbliższym, ale tak profesjonalnie to zajęłam się tym w 2010 roku i to dzięki moim córkom. Wyrzuciły mnie na kurs i tak to się zaczęło ☺

2. Kto lub co inspiruje Twoje stylizacje?
To tak jakoś samo przychodzi. Wchodzę do sklepu, oglądam rzeczy i widzę co ze sobą bym połączyła, albo co do czego by pasowało. Zestawiam bluzkę ze spódnicą, dorzucam buty, jakąś apaszkę lub szal, tworzę całe stylizacje w sklepie. Ale też z gazet, z pokazów, z blogów modowych. Niezłą "skrzynią z pomysłami" jest też moja szafa.

3. Czego nigdy nie założysz?
Lubię wyzwania i tak naprawdę to każdą rzecz, mówiąc kolokwialnie, można ograć i stworzyć dobrą stylizację (taka moja profesja) ☺Poza tym, moda tak się zmienia, że to co kiedyś było passe, teraz jest trendy. Kiedyś nie założyłabym adidasów do sukienki, teraz jest normaline, skarpetki ze szpilkami, a nawet sandałami? - teraz super, łączenie ze sobą wzorów? - teraz to hit! itd. Ale zdecydowanie nie lubię za ciasnych rzeczy, które uwidaczniają każdy mankament sylwetki oraz źle dobranej bielizny, która odznacza się pod dopasowaną garderobą.

4. Jakie jest Twoje modowe marzenie? Może miejsce lub pokaz, który chciałabyś zobaczyć.
Moje modowe marzenie to przygotować pokaz z Kasią Sokołowską, a co do pokazów to myślę, że jakiś jeszcze zobaczę☺

5. Od czego zaczynasz dzień?
Od dobrej kawy z Elle, albo inną modową gazetą.

Myślę, że trochę przybliżyłam Wam odważną i dojrzałą Magdę, czekam na Wasze uwagi i komentarze. Ciekawa jestem jak się Wam podoba ten cykl.
Pozdrawiam Marzena