środa, 22 listopada 2017

Jeans & perły - Jeans with pearls

Perły, perełki, stały się hitem tego roku jeszcze latem. Na blogach dziewczyn z poza kraju obserwowałam ten trend już wczesną wiosną, u nas pojawiły się znacznie później, jak zwykle, można by powiedzieć, choć oczywiście nie wszystkie sieciówki miały ten hicior. Ale były i chyba nadal są w Zarze, Mohito, Stradivariusie, H&M.
Perły dodają szyku, elegancji, ale w obecnej modzie spotykamy je praktycznie na każdej części naszej garderoby, na czapkach, sweterkach, torebkach, butach i spodniach. Perły będą jeszcze modne, bo  w sumie u nas nadal to nowość, możecie więc śmiało zakupować takie ubrania, albo jak ktoś trochę manualnie zdolniejszy, może pokusić się o własnoręczne wykonanie takiej ozdoby.
Tak jest w moim przypadku, do posiadanych już jeansów z wysokim staniem, doszyłam duże perełki, i tak powstały modne spodnie.
Mam już kupione perełki w innych kolorach, będę je naszywała na czapki, może sweterki, a może i rękawiczki.
Ja perły noszę od lat, niezależnie czy jest na nie moda czy nie, nie uważam też, że postarzają i że przeznaczone są dla nobliwych dam.



Popularność pereł zawdzięczamy oczywiście Coco Chanel, to ona jako pierwsza zaczęła nosić sztuczną biżuterię, prawdziwą otrzymywała od swojego dobrze urodzonego carskiego kochanka, ale szkoda jej było, trzymać to tylko na specjalne wyjścia, zaniosła więc prawdziwą biżuterię do jubilera i poprosiła o wykonanie duplikatów. Kiedy zaczęła je nosić na co dzień, zauważyła, że wiele kobiet jest nimi zainteresowane, wprowadziła więc sztuczną biżuterię do swojej kolekcji. Dziś kiedy mówimy Coco Chanel, od razu widzimy panią z perłami na szyi, z długimi i krótkimi ich sznurami. Perły dodają elegancji i szyku, nosiły je też znane aktorki np. Audrey Hepburn, nosiła też pierwsza dama Jacgueline Kenedy, w latach 80 ubiegłego wieku, propagowała je Madonna. Perły na sweterkach i czapkach już były modne, na przełomie lat 80/90.



U innych blogerek mogliście już widzieć perły na butach, torebkach spodniach, w nowych kolekcjach Coco, perły zakładane są na wierzch płaszczy, występują na torebkach i rękawiczkach, można by powiedzieć, że perły mają teraz swoje 5 minut, w całkiem nowej odsłonie.








Do mojego zestawu założyłam ciekawy sweterek, który kupiłam będąc w Anglii, ma rozkloszowane rękawy i wykończony jest czarną lamóweczką, szary płaszcz, wiśniowe dodatki oraz szaliczek w czaszki, świetnie podkreślają spodnie z perełkami.








Jest to mój codzienny zestaw, w jakim chodzę do pracy, nie ubrałam się tak na potrzeby sesji, nie zauważyłam też żadnego zdziwienia mijających mnie osób, więc chyba wyglądam normalnie.
Lubię też klasyczne zestawienie jeansów z perłami, i koszulą, niedawno taki zestaw prezentowałam, mam już prawdziwe perły, ale noszę też i sztuczne, oczywiście marzy mi się oryginalny sznurek pereł od Coco Chanel, z jej dwoma magicznymi literkami.


 Tu zestaw klasyczny, oczywiście jeszcze bardziej klasycznie będzie jeśli założymy biała koszulę i czarne szpilki. A wy lubicie perły, nosicie? podoba Wam się ten trend, czekam na komentarze, wasze zdanie, każda bytność Was, na moim blogu, jest dla mnie bardzo ważna. Pozdrawiam

 spodnie - flash jeans + dyi perełki
sweterek - Atmosphere
płaszcz - Telly Weijl
botki - Gino Rossi
torebka - Bonprix

fot. Sylwan

niedziela, 19 listopada 2017

Płaszcz w kratę - houndstooth check

Z przyjemnością przedstawiam Wam płaszcz w kratę, tym bardziej ciekawy, że krata tak naprawdę stworzona jest z pepitki. Kiedy tylko zobaczyłam ten płaszcz na stronie Rosegal, bardzo chciałam go mieć, moje kolory, ciekawy krój, olbrzymie klapy, pudełkowy krój, kieszenie, patki nad kieszeniami i ta kratka.


Po dwóch tygodniach otrzymałam przesyłkę, to całkiem szybko, wziąwszy pod uwagę, skąd do mnie jechał.
Rosegal ma dużo fajnych kurtek, płaszczy, oryginalnych całkowicie innych o tych dostępnych u nas, za to lubię te chińskie sklepy. Płaszcz nie jest typowo zimowy, nie ma ocieplenia, ale na taką pogodę jaką  mieliśmy wczoraj w zupełności wystarczy, tkanina jest dość gruba, co mnie mile zaskoczyło, to fakt, że jest bardzo starannie uszyty. Jestem z niego zadowolona, chciałam przedstawić go z kobaltową sukienką, ale poczekam, na zakup kobaltowych kozaków lub botków, póki co na takie nie trafiłam,  fajnie będzie wyglądał też do total looku w kolorach występujących na płaszczu, do granatu, białego i szarości, może najmniej do czerwonego zestawu, bo byłoby za dużo czerwieni. Także jeszcze nie raz go u mnie zobaczycie.



Wczoraj wybrałam do niego wiśniowe botki i taką samą torebkę, oraz czerwone rękawiczki, ale w sumie było na tyle ciepło, że ich nie założyłam.



Klapy są bardzo duże, myślę, że niedługo więcej będzie ubrań, z takimi klapami, w tym płaszczu, dolne klapy zachodzą pod górny kołnierz.









Można też zakręcić się w płaszcz, wtedy jest bardziej dopasowany, fajnie będzie też wyglądał z bardzo szerokim paskiem.



Pod płaszcz założyłam ciepły golf, który prezentowałam w tamtym roku, jako sukienkę do grubych rajstop,
tu i tu możecie go zobaczyć w tej roli.







Golf - Mohito (tu, i tu)
Jeansy - Mohito
Płaszcz - Rosegal
Torebka - Bonprix
Botki - Gino Rossi
Fot. Sylwan

piątek, 17 listopada 2017

Kolory jesieni

Pogodna i słoneczna jesień sprzyjała kolorowemu zestawowi, który gdzieś tu na kompie się zawieruszył, z przyjemnością zatem, Wam go pokazuję. Dodam, że zarówno sweterek jak i spódnica pochodzą z SH, czasami tam zaglądam, i czasami coś wypatrzę. Sweterek ma trapezowy krój, nie jest w ogóle zniszczony, nie jest nigdzie zmechacony, ani przetarty, i ma piękny ceglasty kolor. Od razu wpadł mi w oko, a spódnica mimo, że bardziej letnia, też została zakupiona i Wam pokazana. Spódnica ma super geometryczne wzory, w stylu lat 70-tych, najbardziej skojarzyła mi się z zasłonami z tamtych lat, przez to, że ma kilka kolorów, będzie pasowała do bardzo wielu zestawów, jest na podszewce, przewiewna, leciutka, i bardzo mi się podoba. Kolory spódnicy śmiało można nazwać jesiennymi, rudy, brąz, zieleń, szary gołębi i czarny, pięknie się ze sobą komponują. Mimo, że ten kolor zieleni to nie mój kolor, jednak występujący w towarzystwie mocnego rudego nabiera innego wymiaru, i nie jest przy twarzy. 






Biżuterię dobrałam kolorystycznie, pierścionek i bransoletkę z koralem.














fot. Sylwan