poniedziałek, 30 października 2017

Książki, szkoła i wypadki

Dawno nie było u mnie postu książkowego, ale nie tylko o książkach chcę dziś napisać, choć książka łączy wszystkie tematy.
Nastała jesień, mamy trochę więcej czasu na czytanie książek, zimno na dworze, nie chce się spacerować, kiedy leje, wieje i jest brrrrr, ja lubię zrobić sobie dobrą herbatę z cytryną, pomarańczą, goździkami i oddać się lekturze. Nie raz wspominałam, że od dwóch lat wypożyczam książki z miejskiej biblioteki, zawsze jest tam  ciekawy wybór, poza tym jeśli bardzo jakaś książka mi się spodoba, to mogę ją kupić. Kupując książkę przed przeczytaniem, niestety możemy się rozczarować, bo nie przypadnie nam do gustu.
Książki kupuję od lat, nawet sporą ich część musiałam oddać, bo mi się już nie mieściły w domu. Ale wracając do tytułu posta.
Książki, i o nich za chwilę, szkoła - bo ...ta dam, rozpoczęłam roczną naukę, miałam o tym początkowo nie pisać, ale z drugiej strony, przecież nie mam się czego wstydzić, że chcę poszerzyć swoje horyzonty.
Oczywiście jest to szkoła związana z moją pasją, a ponieważ Pasja rodzi Profesjonalizm, po roku nauki otrzymam dyplom "stylistki wizażystki". Szkołę robię w Żaku w Radomiu, w Żaku w Lublinie robiłam już Dekoratora Wnętrz. 
Więc jak nie miała baba kłopotu to sobie szkołę wymyśliła.

A tak na poważnie, to oczywiście mam teraz jeszcze mniej czasu, bo co dwa, trzy tygodnie, mam dwudniowy zjazd. Do wczoraj jeździłam swoim autem, ale że wczoraj była fatalna pogoda, ogromny wiatr, ulewa, pomyślałam sobie, że tym razem pojadę busem, nie cierpię w taką pogodę jechać za tirem, w dodatku mogę po drodze czytać książkę. Tak też uczyniłam, i powiem Wam, że dobrze zrobiłam, bo po drodze mijaliśmy stłuczki, policję, karetki, okropność.

Pomyślałam sobie, że dobrze iż w obecnych czasach jest dużo firm szkolących z udzielania pierwszej pomocy. Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy możemy być świadkami wypadku, możemy więc w jakiś sposób pomóc, trzeba tylko wiedzieć jak. W domu też zdarza się bardzo dużo różnych wypadków, wpadamy najczęściej w panikę, zamiast logicznie i mądrze udzielić pierwszej pomocy. Teraz nawet małe dzieci to umieją, bo są uczone w szkole, a my dorośli, kiedy się szkoliliśmy z tego tematu, ja jakieś 35 lat temu w liceum. Firma Emermed.pl zajmuję się organizowaniem szkoleń z zakresu pierwszej pomocy, warto więc zapoznać się z tą ofertą i przeszkolić siebie lub swoich pracowników.

Wracając jednak do książek, tym razem przedstawię Wam dwa dobre kryminały, świetną obyczajową, oraz jak to u mnie biograficzną.


Książka Witolda Orzechowskiego "Kobiety bez wstydu" absolutnie nie jest o tych kobietach z okładki, to odtwórczynine, które zagrały w filmie pod tym samym tytułem.
Ciekawostką jest to, że Witold Orzechowski, reżyser i scenarzysta, najpierw nakręcił ten film, a dopiero potem napisał książkę.  Jest to współczesna powieść o mężczyźnie, który kocha kobiety, a one jego, świetnie napsiana, z humore, wciągająca i lekka, lubię takie.

O kryminałach i książkach sensacyjnych piszę niewiele, sama nie lubię czytać recenzji, gdyż przeważnie zdradzają za dużo, Katarzyna Pisarzewska ma fajne pióro, polecam


Następna sensacja mojego ulubionego lekarza, który został pisarzem Robina Cook, jak zwykle napięcie, akcja, trudno przewidzieć koniec. Robin Cook napisał np. "Coma", która to została sfilmowana w latach 70-tych, i już wtedy przewidział co może dziać się w transplantologii, jeśli nie znacie tego autora, to musicie to zmienić. Polecam i jego książki i wspomniany film Coma.


A teraz prawdziwa perełka o życiu Max Factora. Wspaniała postać, której My kobiety na całym świecie zawdzięczamy dzisiejszą postać makijażu. On pierwszy zaczął malować i tworzyć kosmetyki dla nas, normalnych zwykłych kobiet, wiek temu, tylko aktorki się malowały na scenie. Max Factor jest w makijażu tym, co Coco Chanel w modzie. Każda kosmetyczna i modowa blogerka powinna to przeczytać, książka jest dość ciekawa, absolutnie nie nudna, pokazuje również, że chcieć znaczy móc.


 Na koniec już książka ze smaczkiem, świetnie napisane życie towarzyskie lat 60. Warszawie towarzyski świat, wiele znanych do dziś nazwisk, bardzo ciekawa pozycja, z przyjemnością przeniosłam się w tamte czasy.


Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, Wasza obecność jest dla mnie ważna, czekam na komentarze dotyczące dzisiejszego tematu, postaram się odpisać na nie, jak tylko znajdę wolną chwilę, choć z tymi wolnymi chwilami u mnie ostatnio jest na bakier.

sobota, 28 października 2017

Klasyka i sukienka z Bonprix

Czy klasyka musi być nudna?
Oczywiście, że nie. Dzisiaj chcę Wam przedstawić klasyczny skórzany płaszcz, klasyczną listonoszkę w zestawie z  dzianinową sukienką z Bonprix, również z klasycznym norweskim wzorem.


Norweskie wzory są hiciorem nadchodzącej zimy, wróciły do łask, a już kilkakrotnie były modne, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, także jeśli ze starych zasobów Waszych szaf macie takie swetry, to teraz jest ich 5 minut.
Sukienka, którą przedstawiam jest celowo na mnie lekko za duża, specjalnie zamówiłam większy rozmiar, bo nie chciałam by była zbyt opięta na biodrach i pupie, nie przeszkadza mi to, że góra jest lekko za duża, bo norweski wzór niweluje to, i sukienka wygląda dobrze. Dzianina jest bardzo gęsta, gładka, przyjemna, od momentu rozpakowania jej, została moją ulubienicą, zapewne nie raz jeszcze się w niej pokaże w innym zestawie. A dziś z moim ulubionym skórzanym płaszczem, o którym mogę śmiało powiedzieć, że to vintage, bo ma ponad 20 lat, powinnam dać go już chyba do ufarbowania, renowacji. Mimo wszystko jak widać skóra może służyć nam latami.




 Ta sukienka jest idealna dla figury gruszki, dzwonka, kręgla, poszerza optycznie górę, ramiona, szeroki wzór dodaje nam parę centymetrów, natomiast gładszy i ciemniejszy dół, równoważy proporcje figury.
Z Bonprix jest również torebka listonoszka w pięknym wiśniowym kolorze, który bardzo pasuje mi do botków i rajstop.



 Kolor lakieru na paznokciach też mi pasuje do tej stylizacji












Sukienka/dress - Bonprix
Torebka/handbag - Bonprix
Botki/shoes - Gino Rossi
Płaszcz/coat - vintage

fot. Sylwan


czwartek, 26 października 2017

Vintage coat & fishnet tights

Ten płaszcz już Wam pokazywałam w zeszłym roku, też na jesieni. Płaszcz uszyty jest z grubego sztruksu, o kroju typowego trencza, bardzo przypomina mi te z końca lat 70, kiedy takie były modne, a moja mama nosiła je z kapeluszem z flauszu opadającym na jedno oko. Miałam ten kapelusz przez wiele lat, a teraz nie mam pojęcia co się z nim stało, a był taki elegancki i ładny, wiśniowy.
Wracając do mojej stylizacji oparłam ją tylko o dwa kolory, o czarny i wiśniowy obecnie bardzo modny kolor jesieni w tonacji burgundu. W tamtym roku i dwa lata temu modny był odcień marsala, czyli wiśnia wpadająca w buraczek, teraz modny jest burgund czyli wiśnia wpadająca w wino.
Sukienka też tu już była nieraz, ale ja często pokazuję ubrania, które mam, które noszę, ale w innym zestawie. W sumie o to chodzi z tą modą, by ubrania nie były jednorazowe, ale by je wykorzystać na wiele sposobów. Dla dodania kobiecości celowo założyłam kabaretki z dużymi oczkami, z gładkimi rajstopami byłoby zbyt spokojnie. Ożywieniem jest tu szal w zebry.






..."Idzie ścieżyną złocista jesień, i tysiąc liści w koszyku niesie, 
a w każdym liści pani jesieni, zaklętych tysiąc słońca promieni, 
o jeden listek jak serce złote poproszę jesień, w bukiet go wplotę..."
pamiętacie ten wierszyk z dzieciństwa






Na tym trochę za jasnym zdjęciu, widać sztruks, teraz kiedy dni są ponure i szare trudno jest zrobić dobre zdjęcie ciemnych przedmiotów, z lampą wyglądają czasami za jasne, bez lampy za ciemne. Chyba psuje mi się moja kochana lustrzanka, ale ma już parę ładnych lat, co najmniej 10 i zrobionych na niej jest kilkadziesiąt tysięcy zdjęć. Jeszcze daje radę, choć jak widać ostatnio, coraz trudniej uzyskać ostrość.Mój kochany Nikonek.


Ten płaszczyk przerobiłam, oryginalne czarne guziki zamieniłam na srebrne, oraz naszyłam na ramionach naszywki.









Płaszcz/ coat - H&M (SH)
Sukienka/dress - Markonii
Torebka/handbag - Go go
Szpilki/high heels - Ryłko
Kabaretki/fishet tights - Calzedonia

fot. Sylwan

wtorek, 24 października 2017

Rosegal Wishlist

Czy znacie sklep internetowy rosegal.com?
Ja trafiłam na niego niedawno podczas szukania wyprzedaży. Ma bardzo szeroką ofertę produktów dla kobiet i mężczyzn. Znajdziecie tam ubrania, biżuterię, buty, torebki, produkty kosmetyczne, akcesoria fryzjerskie, peruki a nawet dodatki do domu. Osoby w rozmiarze plus size również znajdą tam coś dla siebie.

Dla tych którzy chcieliby się podzielić zakupem z rosegal.com z innymi polecam to zrobić w formie zdjęcia. Można za to otrzymać nawet do 100 dolarów w kuponach zniżkowych do wykorzystania na ich stronie. Spróbować możecie tu

A teraz podzielę się z Wami tym co najbardziej wpadło mi w oko :)
To same modne trendy.


Do you know the on-line store rosegal.com yet? I came across it recently while searching for sales. It has a wide range of products for men and women. You will find clothes, jewelry, shoes, handbags, beauty products, hairdressing accessories, wigs and even home essentials there. People in plus size will also find there something for themselves. 

For those of you who would like to share the purchase of rosegal.com items with others I recommend doing it in the form of pictures. You can receive up to $ 100 in discount coupons to use on their website when you send them your photo. You can try here 

And now I'll share with you the items that mostly caught my eye recently :)
It's the same trend


Sukienka  Shirt Dress





Floral Embroidered PU Leather Biker Jacket


Heart Pattern Fringe Color Block Handbag - Black







 Na koniec coś do domu -something to home