sobota, 30 września 2017

Szary kaftan H&M

Szary kaftan, jest tuniką, ale wygląda jak kaftan, albo jak roboczy fartuch. Przez formę i kolor zwraca uwagę. Kaftan ma ładny szary kolor, lekko wpadający w khaki, pasuje do jasnych i ciemnych spodni. Tym razem postawiłam na styl rockowy, co podkreśliłam dodatkami. Taka stylizacja jest idealna, na ciepłe dni jesieni.
Dziś mniej tekstu niż zwykle, ale ostatnio jestem bardzo zabiegana, zostawiam więc Was z fotkami, dziękuję za komentarze, buziaki.




 














kaftan/tunika - H&M, jeansy Mohito, Torba Vera Pelle, botki Deichmann   fot. Sylwan

czwartek, 28 września 2017

Z cyklu "Odważna dojrzałość" dziś Margot

Jak co miesiąc, przyszedł czas na przedstawienie kolejnej dojrzałej i odważnej blogerki.
A może już znacie Małgosię z bloga I Am Every Woman a jeśli nie, to poznacie. 
Małgosia Douglas, która komentuje pod angielskim odpowiednikiem imienia Margot, zwróciła moją uwagę dużą kreatywnością przedstawianych stylizacji, dystansem do siebie, pięknym uśmiechem. Jak już zauważyliście, posty te są w formie wywiadów, a zdjęcia wybranych dojrzałych dziewczyn, zamieszczam oczywiście za ich zgodą.
Małgosia, poza swoimi stylizacjami zajmuje się też metamorfozami, oraz tworzeniem przez siebie ubrań, czyli szyciem. Ale nie jest to odtwórcze szycie, a wymyślanie, kreowanie, projektowanie. To bardzo barwna osoba :) zapraszam więc na wywiad, dodam tylko, że pytania układam pod konkretną blogerkę, staram się, aby się nie powtarzały. Dzięki takim wywiadom, możemy dowiedzieć się czegoś więcej o bohaterce odcinka niż z postów.







1. Kto, lub co, skłoniło Cię do założenia bloga?

Blog powstawał kilka lat w naszych myślach, to był proces zapoczątkowany przez moją przyjaciółkę, a potem w 100% wsparty przez córkę. Były rozważania, pomysły, już prawie gotowe decyzje i za każdym razem się wycofywałam. 
Wreszcie moja córka powiedziała:
- 'Dosyć tego, jutro przychodzi Kuba i zakładasz z nim bloga, on się zna' . ;) 
Wobec takiego ataku nie miałam już innej opcji niż przygotowanie się do pierwszej sesji. :)
Nie zmienia to faktu, że początkowe posty są 'bez głowy' - miałam bardzo dużo obaw. I dopiero Wy - inne blogerki przekonałyście mnie, że prowadzenie bloga to hobby lub praca, jak każda inna i nie ma podstaw do jakiegokolwiek zażenowania, zwłaszcza, że przecież każdy post to nie tylko ogrom pracy, ale też dzielenie się z innymi naszą pasją, a to jest bezcenne.




2. Masz oryginalne nazwisko, zdradzisz dlaczego?
. Masz oryginalne nazwisko, zdradzisz dlaczego?
Tak, nazwisko mam drogeryjne, albo aktorskie hahaha - ale niestety nie jestem dziedziczką żadnej z tych fortun hahah. Mój mąż jest Brytyjczykiem, a właściwie Szkotem z klanu Douglas.




3. Często na Twoim blogu, poza swoimi stylizacjami wstawiasz metamorfozy, czy jesteś stylistką, czy to Twój zawód?

Metamorfozy na blogu to chyba jeszcze większa pasja niż komponowanie moich ubrań. Czy jestem stylistką? W jakimś sensie tak - myślę, że tak jak wszystkie inne blogerki potrafię dojrzeć możliwości, których nie widzą inne osoby. Od wielu lat, właściwie od zawsze doradzam znajomym i rodzinie w sprawie kreacji nie tylko wyjściowych, ale też codziennych. Od czasów bloga ta 'praca' znacznie się rozwinęła i obecnie mam całkiem pokaźne grono osób, którym podpowiadam. Jest to niezwykle wdzięczne zajęcie - osoby, które śledzą mój blog mogą zaobserwować pozytywne przemiany u niektórych moich modelek, a ja wiem, że nie są to tylko przemiany dla bloga, ale dla 'życia'. 





4. Lubisz szyć i przerabiać, tworzyć nowe kreacje, skąd czerpiesz pomysły na te zmiany?

Moje szycie :) :) - to moje życie ;) . Szyję chyba od dziecka, pamiętam pierwsze próby jeszcze z podstawówki, a potem w liceum to było już całkiem poważne szycie. Pomysły same przychodzą. To tak jak z malowaniem - coś nagle pojawia się w naszej wyobraźni i już wiemy, że to jest TO. Wiem, że jesteś plastyczką, więc proces 'twórczy' jest zapewne taki sam. Jest też tak, że im więcej wymyślamy, tym więcej jest pomysłów i muszę przyznać, że przez te prawie dwa lata odkąd założyłam blog, moje pomysły są coraz ciekawsze, albo przynajmniej coraz odważniejsze. Znowu wracam do lat młodości, gdy nie miałam żadnych oporów w ubieraniu dziwnych rzeczy, a która to odwaga gdzieś po drodze normalnego życia pomału się zagubiła. Cieszę się, że ponownie ją odzyskuję.




5. Twoje modowe marzenie to:
Moje modowe marzenie to ... pracownia gdzie można przyjść na kawę przy pięknym stoliczku i dyskutować o nowych pomysłach z klientkami, a może klientami. :))) 
Czyli prawdopodobnie stylizowanie na pełny etat. 
Czyli proces twórczy w toku :))) 
Czyli kontakty z ludźmi, którzy kochają modę tak jak ja.



Cieszę się, że ten cykl spotkał się z bardzo dobrym odbiorem ze strony moich czytelników, że przyczyniam się do popularyzacji mody dojrzałej, która jak widać nie jest przejrzała. Jest nas coraz więcej, dojrzałych, odważnych i świadomych.


W porządku chronologicznym, w tym cyklu przedstawiłam blogerki:
1. Magdalenę Pińską "Lamodalena",
2. Jagę Janiak  Fashion50plus.pl 
3. Krystynę Kantowicz  Fashion Krynka's Way
4.  Renatę Jazdzyk Ven's Wife Style 
5. Olę  Bonk z bloga Lumpola style
6. Marzenę Fabisiak Forties Style 
7. Beatę Puma Romanek z bloga Beassimaa

Czekam na Wasze komentarze, zaprasza Was też na mój instagram, oraz dziękuje za Waszą obecność w moim życiu.

wtorek, 26 września 2017

High heels Heidi Klum - szpilki z kolekcji Heidi Klum

W ostatnim poście pokazałam Wam torebkę sygnowaną nazwiskiem Heidi Klum, a dziś chcę Wam pokazać szpilki w panterkę. Wiele osób, ma problem z noszeniem tego printu, dla jednych jest kiczowaty, obciachowy, dla drugich zjawiskowy. Wielcy projektanci sięgają po zwierzęce printy. Mistrzem jest Roberto Cavalli, który wzór cętek łączy z innymi gładkimi kolorami, z turkusem, granatem, różem. Jego suknie, kurtki, torebki są piękne, ale poza finansami zwykłego człowieka. Choć i u niego zdarzają się wyprzedaże. Będąc w Paryżu, w Galerii LaFayette, widziałam śliczną kimonową jedwabna suknię za 500 euro. To taniej niż u Baczyńskiej. Także nie zgodzę się z tym, że taki wzór to chłam i tandeta, skoro sięgają po niego najwięksi projektanci mody.


Moja stylizacja dziś jest klasykiem, trencz, biała bluzka i jeansy są wystarczającym tłem dla tych szpilek. Torebka jest też Heidi Klum, bo pasuje mi kolorystycznie i jest chic. Barwnym elementem tej stylizacji jest szal z printami w zwierzęce różne wzory i kwiaty.









Dodam tylko, że szpilki nie są za wysokie, i bardzo wygodne, wykonane są z naturalnej skóry, chyba świńskiej, gdyż pokryte są szczeciną, co daje im inny wyraz niż skóra gładka. Dodatki też delikatne, w kolorze złota, aby pasowały do reszty. Zastanawiam się, czy  nie sprzedać tego płaszcza. Jest na mnie za duży, za długi za obszerny. Nie opłaca  mi się go przerabiać, a założyłam go tylko parę razy do zdjęć, bo czuję się w nim jak calineczka. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to proszę o wiadomość na priv.











fot. Sylwan
Torebka/handbag - Heidi Klum
Szpilki/high heels - Heidi Klum
Płaszcz/coat - Bonprix
Spodnie/jeansy - Mohito
Bluzka/top - Makiyo

Mały fragment twórczości Roberto Cavalli