poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Casual - klasyczne jeansy i koszula

Jeansy z koszulą, to typowy klasyczny casualowy zestaw, z perłami i szpilkami, pasuje każdej kobiecie.
Jak wiecie styl ten oparty jest o jeansy, chinosy, koszule, szpilki, mokasyny, obuwie sportowe, żakiety, marynarki, przede wszystkim ma być wygodnie, komfortowo, z nutą elegancji. To styl codzienny, niezobowiązujący,  idealny na spotkania, wyjście do kina czy na kawę, nie może być niechlujny, to styl dla każdego, jednak trzeba się w nim czuć dobrze, zresztą w tym  stylu mieszczą się również inne, np. sportowa elegancja.
Wracając do mojego klasycznego zestawu z jeansami zamiast tradycyjnych szpilek, założyłam do tego zestawu piękne buty vintage, po mojej mamie, które mają pewnie ze 40 lat, zresztą na jesieni prezentowałam je z sukienką. Są haftowane, granatowe, piękne i jak widać ponadczasowe.
Jeansy są bardzo ciemne, granatowe, typowy denim, ale nie czarne, choć na niektórych zdjęciach tak właśnie wyglądają.




Koszula ma piękne wykończenia, guziczki obszyte materiałem, wywijane mankiety na spinkę, oczywiście można również nosić bez spinek i nie wywijać, wtedy są mega długie, tak jak jest to teraz modne. Kołnierzyk też ma dłuższe końcówki w stylu lat 70-tych.















jeansy- Denim
koszula - Next
torebka -  Styleve
perły hodowlane -  osobiście zrobione (hand made)
fot. Sylwan

czwartek, 10 sierpnia 2017

Bielszy odcień bieli - Whiter than white

Tym razem pomysł na tą stylizację zrodził się, kiedy słuchałam "Bielszy odcień bieli" Procol Harum.
Dawno nie robiłam postu z linkiem do muzy, ciekawa jestem, czy młodsze pokolenie moich czytelników zna te stare kawałki. Tak więc odsyłam do muzy A whiter shade of pale.
A znacie  "Schody do nieba" Led Zeppelin,  "Jeździec w deszczu" The Doors,  "Dziecko w czasie" Deep Purple, "Lady in black" Uriah Heep, jak nie znacie to posłuchajcie, to kawał starej dobrej muzy.

Stylizacja oparta jest o kolor biały i jego odcienie, a właściwie dobranie takich, które ze sobą współgrają.
Biały z białym też dobrze wygląda, i choć kiedyś mówiło się, że ktoś ubrał się jak młynarz, mnie to wcale nie przeszkadza, przecież można jeszcze przyrównać do lekarza ☺, a tak na poważnie, biały jest kolorem szlachetnym i chłodnym, idealny jest więc na lato, symbolizuje czystość i niewinność, dlatego panny młode mają białe suknie. Jako znak czystości i niewinności.
Moja dzisiejsza stylizacja jest w stylu sportowym, na totalnym luzie, pasuje  młodym i dojrzałym.
Białe jeansy, biały t-shirt, białe trampki i biała kurtka z nadrukiem gazety, którą uwielbiam. Nie raz już ją prezentowałam, ale nigdy w zestawie z bielą. Nawet w biżuterii jestem oszczędna jak na mnie, bo tylko biała bransoletka z kryształów górskich.
Lubicie takie totalne looki? choć ten złamany został czarną torebką, brązowym paskiem i czarną farbą gazety.





  Brązowy pasek pasuje mi do brązowych pasków na trampkach.










Trampki  - Mustang - Bonprix
Jeansy -Next
Kurtka - Moschino
T-shirt - Atmosphere
pasek - Bonprix
torba - Venzzano
Fot. Sylwan

wtorek, 8 sierpnia 2017

Sukienka z akwarelą

Kolejna świetna sukienka z Bonprix zamieszkała w mojej szafie.
W ostatnim poście z sukienka w motylki, pisałam Wam, że nie mogłam się zdecydować i wybrałam obie, ta też ma motylki. Ale jest całkowicie inna. Tym razem nie jest to nadruk 3D, a raczej ślady pędzla rozwodnionej farby - mnie przypomina malowaną akwarelę.
Sukienka ma trapezową linię, dekolt w łódkę, kimonowy krótki rękaw, przez taki krój jest idealna dla kobiet o wąskich ramionach, bo je poszerza, oraz dla kobiet o szerokich, bo spadający lekko rękawek je ukryje. Zdjęcia nie oddaje pięknego głębokiego granatu, głównego koloru tej sukienki, na zdjęciach momentami wygląda jak czarna. Ciekawy też jest jej dół, po pierwsze jest asymetryczna, tył ma dłuższy, po drugie ciekawie przedstawione są tu kolory, pasy z amarantem.
Do niedawna w ogóle nie nosiłam sukienek, a teraz coraz chętniej po nie sięgam, nie trzeba też się natrudzić, żeby wyglądać dobrze, mała zmiana dodatków i możemy w niej pójść zarówno na wesele, jak i na kolacje, a nawet do pracy.
Do sukienki założyłam kolorowe botki, ale dobrze wygląda również z granatowymi szpilkami, oraz nude, szukałam amarantowych, ale niestety nie znalazłam.










 Jeśli chodzi o biżuterię, to postawiłam na minimalizm, tylko bransolety z prawdziwych kamieni, opali, kryształu górskiego i różowego agatu. Sukienka sama w sobie stanowi ozdobę.







Te kwiaty i motyle są niesamowite, bardzo mi się podobają :)


W sklepie Bonprix, zawsze
mam dylemat co wybrać, jest tam tak szeroki wybór, wiele fasonów, kolorów, sukienki plażowe, letnie, wizytowe, do pracy i na bal. To nie moja pierwsza i pewnie nie ostatnia sukienka od nich. Kierując się tabelą rozmiarów i opiniami innych, można wybrać sobie naprawdę fajny ciuszek.

Sukienka - Bonprix
Buty  - Carinii
Torebka - Anglia
biżuteria kolekcja własna
fot. Sylwan

sobota, 5 sierpnia 2017

Kwiatowe dzwony Zara - Boho chic

Ten zestaw po raz pierwszy założyłam na Festiwal Filmowy "Dwa brzegi", który jak co roku odbywa się w Kazimierzu Dolnym. Jest to wydarzenie kulturalne, na skalę krajową, wieczorami prezentowane są filmy, jak i koncerty. Kazimierz Dolny tętni życiem, bardziej niż kiedykolwiek, przybywają olbrzymie rzesze turystów, kinomaniaków, oraz artystów. Można tu spotkać gwiazdy ze sceny filmowej i muzycznej. Jeśli nigdy nie byliście na Festiwalu w Kazimierzu Dolnym, to szczerze polecam. Dyrektorką artystyczną i prowadzącą od lat ten festiwal jest Grażyna Torbicka, to nazwisko mówi samo za siebie.

Wracając do stylizacji.
Na festiwal, możemy ubrać się nieco barwniej niż zwykle, także mój wybór padł na dzwony w kwiaty, z cienkiego materiału, typowo letnie i bardzo artystyczne, idealnie wpisujące się w styl boho.
Świetnie do nich wygląda biała bluzka z haftami, (i taką wersję Wam pokażę) ale na wieczór bardziej odpowiednia była długa czarna koszula, z delikatnie prześwitującego materiału, podobnego do bardzo cienkiej żorżety.
Spodnie mają bardzo długie i bardzo szerokie nogawki na dole, dlatego koniecznie trzeba założyć wysokie obcasy lub koturny. Natomiast naszyjnik pasował mi do paznokci i kwiatów na dzwonach.
Wrzuciłam już filmik na FB i Instagramie, więc niektórzy z Was już mnie w tej stylizacji widzieli, otrzymałam mnóstwo pytań o spodnie, gdzie je kupiłam. Odpowiadam więc, że spodnie są z Zary, a kupiłam je tydzień temu w Outlecie, od razu widziałam siebie w tych spodniach w bardzo wielu zestawach.


video







Dwa zdjęcia z Kazimierza, sory za jakość zdjęć, ale robione telefonem przy słabym oświetleniu.





Góra koszuli wykończona jest delikatny haftem w tym samym kolorze, co koszula. Też kupiłam ją w Outlecie.









spodnie - Zara
koszula - Indiska
buty - CCC Jenny Fairy
torebka - Venzzano
naszyjnik - hinduski (Londyn)
fot. Sylwan