sobota, 30 grudnia 2017

Street style, czyli kot w butach

Witajcie moi drodzy czytelnicy :)
To już ostatni post w tym roku, jednak nie będę go podsumowywała, ponieważ w lutym jest rocznica mojego bloga i wtedy zrobię podsumowanie tego co się wydarzało, a dziś zapraszam Was na typowo uliczny styl, taki jaki widzimy na ulicach. Stylówka prosta, codzienna, wygodna.
Dlaczego post nazwałam kot w butach?
Po pierwsze sposób pokazania kozaków poprzez podwinięte spodnie nawiązuje do tej bajki, a po drugie sweterek jest w cętki, a więc jest i kot.



 Tym razem sweterek zestawiłam z białymi jeansami i szarymi kozakami, nadal nie trafiłam na białe kozaki. Kurtka jest beżowa, przez co pasuje do sweterka. A sweterek zasługuje na uwagę, bo oprócz cętek ma złotą nitkę, ale jest elegancki a nie tandetny, delikatny, cieniutki, kupiłam go w Monnari, a tam jakość ubrań jest bardzo dobra.



Kurtkę kupiłam 2 lata temu, i od początku coś mi w niej nie pasowało, kaptur był za głęboki, jak go założyłam wpadał mi na oczy, dałam więc do krawcowej, aby go spłyciła. Ale przy wietrze spadał mi z głowy. Powiem Wam, że ja przy przymierzaniu coś nam nie pasuje, to lepiej odpuścić, później też nie będzie pasowało. Czasami za bardzo na coś się nastawimy.











Kurtka - H&M
Sweterek - Monnari
Spodnie - Next
Kozaki - CCC
fot. Sylwan


Dziękuję Wszystkim za obserwowanie mojego bloga, dziękuję za komentarze, życzę Wam aby Nowy Rok przyniósł Wam wiele pozytywnych zmian w życiu, aby się działo. Życzę Wam szczęścia i spełnienia marzeń. Dla mnie to był bardzo dobry Rok.

czwartek, 28 grudnia 2017

Z cyklu "Odwazna dojrzałość - Rozmaitości

Cieszę się bardzo, że z tak dużym zainteresowaniem cieszy się cykl "Odważna dojrzałość", niektóre z Was, piszą mi, że nie wyobrażają sobie, że ten cykl się skończy, kiedyś się skończy, nic nie trwa wiecznie, nie jestem też w stanie przedstawiać wszystkie koleżanki blogerki, które tak jak ja mają 50 na karku.
Może ktoś zdziwi się, że wybieram kobiety bardziej klasyczne niż zwariowane i jaka tu odwaga, ale ja patrzę na to trochę inaczej. Bo jeżeli kobieta nie ma rozmiaru 36/38, ma figurę odwróconego rożka, albo jabłka, nie jest wysoka i szczupła, albo już dawno temu skończyła 50-tkę, a pokazuje swoje stylizacje na blogu, uwielbia kolor, formę, fason, to znaczy dla mnie, że jest odważna w tym co robi.
Dziś przedstawiam Wam Renię, kobietę bardzo odważną, która mieszka w swoim domku, nie w wielkiej aglomeracji, gdzie jest łatwiej wtopić się w tłum, a ma odwagę pokazać swój świat, swój dom, swoje z pietyzmem zbierane perełki.
Wiecie już kogo Wam dziś przedstawiam? Kobietę, która cudownymi cytatami zaczyna każdy swój post.

Aby lepiej poznać bohaterkę odcinka zapraszam na wywiad z Renią z bloga Rozmaitości

1. Reniu interesujesz się literaturą, każdy Twój post zaczyna się od cytatu bądź sentencji, jaki jest twój ulubiony autor, czy wolisz literaturę polską, czy zagraniczną?

Trudno jest mi wybrać ulubionego autora. Najchętniej czytam kryminały, szczególnie te z przed lat - tam, gdzie technika nie była jeszcze aż tak zaawansowana, a detektywi mieli trudniejsze zadanie.
Zdecydowanie wolę zagraniczną literaturę.






2. Masz całkiem niezła kolekcję starych przedmiotów codziennego użytku, skąd pasja do tych rzeczy?

Sama nie wiem jak to się zaczęło... Od dziecka podobały mi się stare przedmioty, aż w końcu stały się moją pasją i zaczęłam je kolekcjonować. Udało mi się nawet zaszczepić miłość do staroci u moich dzieci.

  Renia uwielbia detale, z moich obserwacji pokaźną kolekcję torebek, wyjątkowych perełek vintage.




3. Jesteś jak kobieta renesansu, interesujesz się wieloma rzeczami, prowadzisz dom, masz cudnego psa, dzieci, czy doba nie jest dla Ciebie za krótka?


Czas, jak dla wielu z nas, pędzi za szybko. Nauczyłam się jednak trochę odpuszczać - jak czegoś nie zdążę, to się tym nie zamartwiam. Staram się mieć przede wszystkim czas dla rodziny.
W naszym domu są aż dwa psy, a czasem syn przywozi trzeciego.
  




4. Wiem, że lubisz torebki i buty, widać to w każdym Twoim poście, czy masz w związku z tym jakieś niespełnione marzenie?

Tak, torebki, buty i różne dodatki to moja miłość. Kupuję je najczęściej w second handach za niewielkie pieniądze. Od dawna rozglądam się za retro gobelinową torebką z metalowym zapięciem. Te, które znalazłam były zbyt drogie, poczekam więc na okazję :).




5. Widać, że interesujesz się modą, co lub kto Cię inspiruje?

Nie wiem, czy to do końca "moda", czy dobieranie do siebie ubrań i dodatków. Odkąd prowadzę bloga coraz częściej jednak zwracam uwagę na to, co modne, a kiedy moda i moje pomysły idą
w parze to jest fantastycznie!
Najczęściej inspirują mnie inne blogerki, czasem gazety modowe oraz zwykli ludzie, których spotykam na ulicy.






Renia od dawna pokazuje piękne domowe przedmioty z duszą i charakterem, czasami też pokazuje cudnego psiaka.






Kochani jest wśród Was jeszcze kilka blogerek, które zasługują na przedstawienie, ale może ktoś inny przejmie ten pomysł i będzie tak jak ja przedstawiał koleżanki. W tamtym roku przedstawiłam 10 blogerek w tym 11. Rok się kończy, z nowym inne pomysły i  postanowienia. Cieszę się, że lubiliście ten cykl. Czekam na Wasze komentarze, mam nadzieję, że wśród moich czytelników znajdą się osoby, które Reni nie znały. Pozdrawiam i czekam na odzew.

wtorek, 26 grudnia 2017

Woda - jak bardzo jej potrzebujemy?

Czas Świąt mamy już praktycznie za sobą, trochę się objedliśmy, trochę poleniuchowaliśmy, spędziliśmy ten czas z bliskimi, znajomymi, niestety głównie przy stole, i jak co roku obiecaliśmy sobie, że tym razem będzie więcej spaceru i ruchu, a mniej stołu i telewizora. Obiecanki sobie, a my sobie. Ale zbliża się Nowy Rok, nowe postanowienia, więc ja też postanawiam, bardziej zadbać o swoje zdrowie, kondycję. 
Jak może zauważyliście trochę mi się przytyło, nie tylko z mojej winy, zaczęłam leczyć się na tarczycę, ale nie chce też całej winy za mój wygląd zgonić na nią. Nie ćwiczę ostatnio, nie chodzę z kijami, i o ile uważam na to co i ile jem, to stanowczo za mało wody piję. Jeszcze w lecie jakoś te 1,5 litra wypiję, ale zimą prawie wcale, czas to zmienić. Im jesteśmy starsi tym wolniejszy jest metabolizm, tracimy wodę w tkankach i skórze, z braku wody, mamy bóle głowy. Jeśli chcemy wprowadzić zdrowszy styl życia, mamy zamiar zrzucić kilka kg, to zacznijmy od wody.



 W celu gubienia kilogramów musimy pić minimum 2 litry wody dziennie, najlepiej szklankę przed każdym posiłkiem, tak radzi Ursuli Summ w książce "Dieta odchudzająca", wypłukuje nam to soki żołądkowe, mniej zjemy i szybciej będziemy syci. Łatwiej jest spożywać wodę, kiedy chodzimy na treningi, ćwiczymy, wtedy uzupełniamy wodę, trudniej zdyscyplinować się na co dzień, w pracy. Bardzo ważne jest spożywanie płynów dla naszych nerek, kiedy piejemy za mało w nerkach robi nam się błoto jak w wysychającej kałuży, zaczyna się pojawiać piasek w moczu, z czasem mogą tworzyć się kamienie, nerki trzeba filtrować. Skoro woda jest tak ważna i wpływa również na nasz wygląd, to pijmy wodę również dla naszej urody. 


Świetnie smakuje woda z miętą, limonką i lodem, w upały jest najlepsza do zgaszenia pragnienia, 
jak mówił mój dziadek "szklanka wody dla ochłody"
Teraz zimą, możemy pić letnią wodę z łyżeczką miodu i łyżką octu jabłkowego (ale tylko tego eco, mętnego), albo z imbirem i cytryną.




Tak już jest człowiek skonstruowany, że bez jedzenia może żyć nawet i tydzień bez wody tylko 72 godziny.
Całe życie na kuli ziemskiej wyszło z wody, od pierwszej ameby, pantofelka po ssaki, wszyscy pochodzimy z wody, człowiek też pierwsze 9 miesięcy swojego życia spędza w wodzie, woda to życie.
Zatem nawadniajmy się, ważne jest by pić dobrą wodę, bo woda wodzie nie równa.
Niektóre firmy zakupują wodę w dystrybutorach dla pracowników i klientów, ja sama często korzystam ze szklanki wody gdy widzę dystrybutor, pyszna jest woda z firmy Wodaaquavita.



 Wodaaquavita.pl to woda źródlana "Żywiec Perła", pochodząca z Beskidu  Żywieckiego wydobywana ze studni głębinowych. Woda Żywiec Perła ma niską zawartość minerałów (316mg/l) oraz wiele ważnych certyfikatów, jest smaczna, a to najważniejsze.
Moje postanowienie noworoczne - więcej ruchu, więcej wody, zmiana złych nawyków żywieniowych, celowo nie piszę o diecie, bo dietę  stosują chorzy np. na żołądek lub po operacji, nie ma co się oszukiwać, jeśli teraz kiedy tylko kilka kg mam za dużo nic z tym nie zrobię, to będzie tylko gorzej, nie lepiej.
Poza tym, warto dobrą wodę zakupić również do domu, a to oferuje firma Wodaaquavita, obsługują nie tylko firmy, można zakupić wodę do domu.


A Wy pijecie dostateczną ilość wody? macie swoje postanowienia noworoczne? piszcie, czekam na Wasze komentarze, dziękuję za Waszą obecność na blogu, pozdrawiam.

sobota, 23 grudnia 2017

Koszula na uroczystą kolację - Merry Christmas


Kochani, przede wszystkim życzę Wam spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenie, spokoju, radości i zdrowia.

Niektórzy z Was wybiorą się w Święta i Wigilię do rodziny, inni wyjadą na wymarzony urlop, jeszcze inni będą przyjmować gości u siebie. Najważniejsze, żeby w ferworze tych prac, przygotowań, znaleźć chwilkę relaksu dla siebie. Siąść sobie ze szklanką pysznej kawy lub herbaty, przejrzeć gazety, poczytać książkę, niech każdy z nas znajdzie sobie chwilę odpoczynku, tak jak lubi. Nie tylko jedzeniem i kościołem się żyje.

Dziś króciutki teks, o stylizacji na Wigilię, to uroczysta kolacja, i powinniśmy też wyglądać uroczyście, nawet wtedy kiedy tylko we dwoje siadamy do tej kolacji.
Mój wybór padł na koszulę, jaką otrzymałam ostatnio od projektantki Marzeny Chełmińskiej na jej pokazie, o którym ostatnio pisałam, oraz czarne spodnie z lampasami i szpilki.
Oczywiście bardziej oficjalnie będzie ta koszula wyglądała z ołówkową czarną spódnicą, ale w gronie najbliższych mogę pozwolić sobie na spodnie.









Szarfę przy koszuli możemy zawiązać w kokardę lub w krawat, obie wersje mi się podobają.





Kochani, zmykam do kuchni, jeszcze raz życzę Wam wspaniałych Świąt. Buziaki :)

Czas Świąt, Wigilia to czas obdarowywania się prezentami, mam do Was prośbę, jeśli możecie pomóżcie Sławkowi
liczy się każda złotówka, wpłaty możemy dokonać również anonimowo, możemy wysłać sms, gdyby każdy wpłacił tylko 10 zł to, gdyby tych osób dziś uzbierało się 1000 to na ratowanie jego życia wpłynęło by 10 000, dla nas 10 zł to tak nie wiele, a może uratować życie młodego człowieka.

środa, 20 grudnia 2017

Ultra Violet -Kolorem roku 2018

Instytut Pantone co roku, ogłasza, jakim kolorem będzie kolejny rok. Teraz już wiemy, że kolorem roku 2018 będzie ultrafiolet - 18-3838

 fot. http://istyle.ltn.com.tw/article/6873

Był zapowiadany w trendach na wiosnę-lato 2018, ale teraz został określony jako kolor 2018 roku. Ultrafiolet to kolor łączący w sobie elementy fioletu, błękitu, to kolor złożony, bo wiemy przecież, że fiolet tworzy się z połączenia czerwienie i niebieskiego. W fizyce ultrafiolet jest pasmem niewidzialnym dla oka ludzkiego, o najmniejszej długości fali w świetle widzialnym.
Słowo "ultrafiolet" zostało utworzone z łacińskiego ultra (ponad, poza, dalej, więcej) i wyrazu "fiolet" oznaczającego barwę o najmniejszej długości fali. Kiedyś nazywano je promieniowaniem nadfiołkowym, pozafiołkowym.
A jak się to ma jeśli chodzi o modę i design. Czy sklepy nadarzą z corocznymi zmianami i trendami w kolorystyce?

 fot. http://istyle.ltn.com.tw/article/6873

fot.lamodeinfo


Fiolet symbolizuje oryginalność, pozytywny myślenie, progresywność. Trochę nawiązuje do fuksji, a fuksja sprzyja kreatywnemu myśleniu, coś więc w tym kolorze jest magicznego, kosmicznego i mistycznego. Zresztą często używany jest w gabinetach medytacji, mindfulnessu.
Fiolet był już wielokrotnie modny, i to nie tak dawno temu, ale w ciemnym odcieniu, teraz modny jest w jasnym, jaskrawym, jakby świecącym ultrafiolecie.


fot.http://people.com/style/pantone-color-of-the-year-2018-ultra-violet-clothes/http://people.com/style/pantone-color-of-the-year-2018-ultra-violet-clothes/


fot.designscene

fot. https://www.designscene.net
Illesteva - okulary w modnym kolorze

fot. https://www.designscene.net/2017/12/ultra-violet-pantone.html

Vercace






Czy modny kolor znajdzie się również w naszych wnętrzach mieszkalnych, biurowych? ja lubię ten kolor, jest dostojny i szlachetny w połączeniu z szarym lub srebrnym wygląda genialnie. Cieszę się, że wiosną tego roku, kiedy jeszcze nie znałam panujących trendów, w takich kolorach zrobiłam sypialnię.


Podobają się Wam fiolety? , lubicie ten kolor?, pasuje on do zimnych typów urody lata i zimy.
Czekam na Wasze komentarze, dziękuję za waszą bytność na moim blogu i Wasz ślad, że czytacie to co piszę. Miłam ten post zrobić po świętach, ale nie mogłam się doczekać, żeby się z Wami tym nie podzielić, może właśnie kupujecie sukienkę, torebkę pod choinkę, możecie już dziś wybrać kolor przyszłego roku.