środa, 30 listopada 2016

Haftowane buty vintage - embroidered shoes vintage


Haft w modzie ma teraz swoje pięć minut,  znajdujemy go na koszulach, swetrach, kurtkach, torebkach, a czy jest już  na butach?
Moje buty mają już sporo lat, odziedziczyłam je po mamie, nie nachodziła się w nich, bo po pierwsze były na nią trochę za małe, mnie też zdarzało się kupić za małe, bo były takie piękne, że musiałam je mieć. A po drugie, po ich kupieniu okazało się, że jest w ciąży tylko nie pamiętam czy z moim młodszym bratem z 1974 czy z  siostrą z 1978. Wyciągnęłam więc średnią dla nich i wyszło mi 40 lat :)
Buty leżały w pudełku i czekały na mnie. Zaklepałam je sobie, bo zawsze bardzo mi się podobały, a jako jedyna z moich sióstr mam stopę zbliżoną do mamy, mniejszą o pół numeru.
Jak widać, moda wraca, hafty były już modne 40 lat temu.
Te butki  czekały spokojnie na przedstawienie ich na blogu,  cały czas szukałam odpowiedniej do nich oprawy. I wreszcie uznałam, że żakardowy płaszcz z Bonprix idealnie do nich pasuje.
Co prawda płaszcz miesiąc temu był tu przedstawiony, ale w sportowej odsłonie.

Tak więc elegancki, oryginalny płaszcz i takie też piękne pantofle z haftem. Obcas na tzw. słupku też wraca, coraz więcej takich obcasów spotykamy w sklepach, a typowe szpilki powoli odchodzą. Mówię tu o obcasie szpilce, nie o czółenkach klasycznych na szpilce, bo te nigdy, tak jak mała czarna, z mody nie wyjdą. Zapięcie w kostce jak widać, też już było. 


Tym razem do tego płaszcza, czółenek dobrałam elegancką sukienkę i taką też torebkę.













Żeby nie było tak całkiem elegancko, wybrałam zabawne kolczyki - sowy, pasowały mi kolorystycznie do tej stylizacji.





Te buty są potwierdzeniem, że kiedyś też robiono rzeczy barwne, modne i ciekawe. Mimo upływu prawie 40 lat, całkiem dobrze się prezentują.


Płaszcz  - Bonprix, sukienka - Quiosque, Torebka - Go-Go, buty nn (nie widać już nazwy producenta, na pewno polskie)
Fot. Sylwan

niedziela, 27 listopada 2016

Casual style & black friday


Tym razem codzienna stylówka czyli casual style, oraz parę słów o black friday. 
Nie pamiętam, czy w tamtym roku był to fakt mocno nagłaśniany jak w tym roku, ale szczerze powiedziawszy ten piątek mocno mnie rozczarował. Pojechałam nawet do Lublina, bo to dużo większe miasto, więcej sklepów i galerii, liczyłam na prawdziwe obniżki, no i się przeliczyłam. Obniżki 20 %, to żadne obniżki, za granicą, sięgają 80 % a nie 20, w porywach 30%. Takie obniżki będą za chwilę z powodu mikołajek, świąt, lub końca sezonu.
Chciałam kupić sobie nowe botki, wygodne do codzienne chodzenia, najlepiej ze skóry, ale to co widziałam w sklepach za duże pieniądze, niestety mnie nie usatysfakcjonowało i wróciłam z niczym.
Nasi handlowcy muszą się jeszcze dużo nauczyć, że drożej wynosi magazynowanie niż sprzedanie nawet po kosztach produkcji. Moda przemija, za rok, ten wzór może się nie sprzedać wcale. Co sezon projektanci wprowadzają nowe wzornictwo, żeby się cały ten modowy biznes kręcił. Przekonują nas do nowych fasonów i kolorów,  ja nie należę do zakupoholiczek,ale i tak coś tam z nowych trendów kupię. 
Może się mylę, może dziewczyny mieszkające za granicą; w USA, napiszą w komentarzu, ale z tego co obserwuję w tv i prasie, to jest największy wyprzedażowy dzień w roku. A u nas Black Friday to szał 20% przeciągnięty na cały weekend, a nawet do poniedziałku włącznie.


Tak więc po raz kolejny te same botki, może uda mi się niedługo je wymienić na nowszy model, za rozsądne pieniądze, nie będę przepłacała. W CCC Lasocki osiąga już ceny dobrych marek, a niestety marka się popsuła, często buty te się rozklejają i jest problem z reklamacją, sparzyłam się na nich i ich unikam.



Moja dzisiejsza stylizacja - to połączenie wygody, luzu i nuty elegancji w postaci pereł (hodowlanych), skończyłam z noszeniem sztucznych. Golf kupiłam w SH, jest bardzo ciepły, z domieszką wełny, na szczęście dla mojej skóry nie gryzie mnie i ma piękny kolor, bladego różu, nie pudrowego, który wpada w brzoskwinię tylko bardziej pastelowo różowy. Do tego zestawu dobrałam torbę, która jest również różowa, a którą dostałam od syna z Londynu. Wężowy wzór jest nadal w modzie, najbardziej w postaci takich elementów jak torebki, buty lub paski. Reszta jest po prostu czarna, jak czarny piątek, który minął.

















Sweter - Ginatricot
Spodnie - Zara
Kurtka - Atmosphere
Torba - KimKardiashian
Botki - T.Taccardi
Perły - handmade

Fot. Sylwan

czwartek, 24 listopada 2016

Pashmina


Tym razem w roli głównej pashmina, w pięknym intensywnym kolorze amarantu, chociaż na zdjęciach bardziej w fuksji. Wiele osób wie, co to jest, dla tych nie wtajemniczonych wyjaśniam, że jest to kaszmirowy szal, delikatny, cieniutki, cieplutki, z charakterystycznymi frędzelkami na obu końcach szala.
Można wykorzystać go na 1001 sposobów i warto taką część garderoby mieć w swojej szafie.



A wiecie jak poznać, czy coś wykonane jest z czystego kaszmiru? jest kilka sposobów, po pierwsze kiedy dwa kawałki tkaniny potrzemy o siebie, to nie mechacą się, po drugie w dotyku tkanina jest ciepła, wykonana z domieszkami viskozy lub włókien sztucznych,  jest chłodna. Włókna kaszmiru są bardzo cienkie, mają ok 16 mikronów, dlatego wyroby z kaszmiru są bardzo cienkie i delikatne, ale ciepłe, w końcu wykonane z runa kóz kaszmirskich.





Ponieważ szal jest w mocnym kolorze, cała reszta jest w tonacji szarości i grafitu.






Biżuteria i maniucure dobrany do całej stylizacji, bransolety to moja nowa pasja, sama sobie robię z prawdziwych kamieni.











Pashmina - Pashmina
Płaszcz - Telly Weijl
Torba - Vera Pelle
Golf - Zara
Sukienka - Women
Kozaki - Carinii
bransolety; biała duże kulki - kryształ górski, białe małe - opal, różowe - agat

fot. Sylwan