środa, 31 sierpnia 2016

Z cyklu "Żyję pasją" - Natalia i jej piękne makijaże

Każda z nas robi makijaż, mniej lub bardziej widoczny, dyskretny, subtelny, lub mocniejszy na specjalne wyjścia. Ale to Natalia zachwyciła mnie kunsztem szczegółów w makijażach jakie robi.

Czas więc przedstawić kolejny blog fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com z mojego cyklu "Żyję pasją". Jak co miesiąc, przedstawiam Wam kobiety, które mają swoją pasję.
Natalia Uliasz jest młodą atrakcyjną dziewczyną, wrzuca też czasami posty ze swoimi stylizacjami, ale to makijaże przykuwają moją uwagę. Uważam, że ma do tego talent, świetnie łączy kolory, makijaże są odważne, mocne i bardzo kolorowe. Oto Natalia.


Młodsze blogerki zapewne ją znają, ale mnie odwiedzają kobiety w różnym wieku, więc dla tych trochę starszych dziewczyn, może być nie znana, a warto ją śledzić. O modzie Natalii celowo nie piszę, bo założenie było takie, że będę przedstawiała blogi, nie związane tylko z modą, ale właśnie z pasjami.
A zaglądać i podglądać można zawsze, można się wiele nauczyć, lub podpatrzeć i potem poeksperymentować sobie przed lustrem.



Natalia pisze też o kosmetykach, higienie pracy makijażystki, czy np. krok po kroku pokazuje jak makijaż wykonać. Fajnie jest jeśli swoje zamiłowania można połączyć z pracą i mieć wielką przyjemność z jej wykonywania.

















Natalia ma piękne oczy, we wszystkich kolorach makijażu wygląda super.

Czekam na Wasze komentarze, dla przypomnienia wrzucam linki do blogów, które już przedstawiłam

1. Krystyna Boner  z bloga Kuchnia u Krysi
2. Dorota Kowalska z bloga W blasku marzeń
3. Kasia Banaś z bloga Szycie uzależnia
4. Agata Szerlag z bloga Aschaaa
5. Karolina Gierdziejewska  z bloga Karografia
6.Natalia Uliasz  z bloga Fashion&Makeup



poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Agaty i kombinezon -agates and overalls

Bardzo podobają mi się naturalne kamienie szlachetne i półszlachetne, jak każda sroka uwielbiam wszystko co piękne i błyszczące. Niestety ten naszyjnik nie należy do mnie, ale siostra bez oporów pożyczyła mi go. Wszystko w nim jest piękne, poza wagą, naszyjnik jest bardzo ciężki,  po godzinie wiszenia na szyi, myśli się tylko o tym by go zdjąć. Chętnie kupiłabym z mniejszą ilością kamieni, lub z  mniejszymi, żeby jego waga była zdecydowanie niższa. A tak w ogóle doszłam do wniosku, że sztucznej biżuterii mam już dość spory zasób, teraz trzeba rozglądać się za biżuterią szlachetną :)
Także jakby ktoś myślał o prezencie dla mnie, to jest mała podpowiedź, dodam jeszcze że uwielbiam oksydowane srebro, takie dla mnie ma swoją duszę.


Ale wracając do stylizacji na dzisiejszy wieczór, wybieraliśmy się z mężem na kolację, bo jak wiecie niedawno były moje urodziny. Spędziłam je w gronie rodzinki i przyjaciół przy grillu, ale sami chcieliśmy uczcić je na naszej kolacji. Właściwie łapie się na tym, że jak do Was piszę, to jakbym pisała do grona moich znajomych, którzy już wszystko o mnie wiedzą, znają mnie, a przecież za każdym razem po komentarzach dowiaduję się, że są nowe osoby, które dopiero co mnie odwiedziły. Poza tym nie wszyscy mają konta na FB czy Instagramie, gdzie od ręki każdy wrzuca zdjęcia z dnia codziennego.

No więc miałam urodziny, jako kobieta nie powiem które, chociaż absolutnie nie wstydzę się swojego wieku, wręcz przeciwnie jestem dumna z wieku, podobam się sobie i nigdy nie sądziłam będąc młodą dziewczyną, że tak będę wyglądała po 50-tce. Jak widać to co robimy ze sobą przez całe życie - procentuje, kiedy przestajemy być młode, a stajemy się dojrzałe.
Jak to mówiła Maria Czubaszek ..."kobieta w pewnym wieku powinna sobie wybrać ile ma lat i tego się trzymać do końca..." miała poczucie humoru, no więc ja sobie wybieram 45 lat, i od teraz zawsze będę obchodziła 45 urodziny, ha ha

Kombinezon też już był, chociaż nie miał dla siebie osobnego postu, pojawił się w relacji z Fashion Week,
z całkiem innymi dodatkami, wspomniałam też o nim, że miał być na Gali w Krakowie, ale ostatecznie przegrał z wiśniową asymetryczną bluzką, ale naszyjnik tam był.
Kombinezon udało mi się upolować na wyprzedażach w UK, pod koniec grudnia. Uszyty jest
z eleganckiego materiału,  jego krój zbliżony jest bardziej do stylu safari lub  sportowej elegancji, ma klapki, marszczenie nad talią, wywijane rękawy ściągane paskiem. Postanowiłam przedstawić go w wersji eleganckiej z okazałym naszyjnikiem i szpilkami. W takim zestawie pasuje na kolację, imieniny czy nawet jakieś przyjęcie, wszystko zależy właśnie od dodatków.




 Miejscem naszych fotek był taras  Domku Aleksandryjskiego zwanego Żółtym, który znajduje się
w naszym historycznym parku Czartoryskich. Domek ten wzniesiony był przed 1829 r. w stylu klasycznym, na przyjazd Cara Aleksandra II, który gościł w Puławach.


Na zdjęciu poniżej naszyjnik z agatów prezentuje się w całej swojej krasie i kolorach.


 Szpilki mają inny odcień zieleni i bardziej na żywo pasują do torebki, ale popołudniowe słońce pokazało co innego. Wygląda jakby torba miała trawiasty odcień zieleni, a buty świerkowy, i wpadały lekko w ton niebieskiego koloru. Nie chodzę w tych szpilkach, są za wysokie, ale czasami założę, bo niektóre buty są tylko do patrzenia i siedzenia. :) Dostałam je w prezencie od koleżanki, są piękne tylko ciut za wysokie i ciut za duże, o jeden rozmiar.









 Popołudniowe słońce, po 18 daje nam kontrasty i prześwietlenia, albo bardzo miękkie cienie. Na pewno wygładza naszą twarz. Ciężko też jest pokazać czarny kombinezon i jego szycie, bo albo wychodzi za ciemne, albo traci kolor.








a teraz chcę Wam pokazać jak inny charakter ma ten kombinezon, gdy tylko zdjęłam naszyjnik z agatów
i zastąpiłam go naszyjnikiem ze skóry, dołożyłam też bransoletki,  wyszło już całkiem co innego.




Szpilki TJ Maxx, Kombinezon - Atmosphere, Torba - Dimoni, naszyjnik kolekcja siostry, okulary Steve Madden

fot. Sylwan

Biorę udział w konkursie Annabelle Minerals


zBLOGowani.pl

środa, 24 sierpnia 2016

Blue blue

Ostatnio wrzucałam wyłącznie fotki z urlopu,  mimo, że mam jeszcze kilka stylizacji do pokazania, to nie może być zbyt monotematycznie. A że na urlopie był czas, aparat i fotograf to i zdjęć się jakoś tak więcej narobiło niż zwykle. Także letnie, wakacyjne zdjęcia jeszcze się pojawią.
Ta sesję zrobiliśmy w drodze do klientki, pogoda piękna, więc jak tu z takiej okazji nie skorzystać.
Moja stylizacja, to nic innego jak mój normalny ubiór do pracy. Większość moich czytelników już wie, że mnie nie obowiązuje żaden dress code i mogę ubierać się w granicach rozsądku i własnego widzimisię.
Rano kiedy otworzyłam szafę, naszło mnie na odcienie błękitu, chabru i niebieskiego, tak sobie pomyślałam, że po ostatnich kolorowych zestawach, trochę monochromatyzmu mi się przyda. Taki mam nastrój.
Jedynym kolorem poza gamą monochromatyczną jest wiśniowa torebka.




Do łaski wróciły moje jeansy, w tamtym roku nie miałam możliwości ich założyć (niestety), a mimo, że mam je już 3 lata, ich krój nadal jest na topie. Nawet powiedziałabym, że teraz bardziej niż wcześniej, bo mają wysoki stan.


Jak mijaliśmy stary, mały lasek, nie mogłam się oprzeć by się nie zatrzymać. Zobaczyłam brzozy. Kiedy byłam mała dziewczynką często przytulałam się do drzew, najczęściej do brzozy i czereśni, które rosły u babci. Kiedy od brzozy odpadała kora, zbierałam ją i pisałam na niej jakieś złote myśli, a potem służyły mi takie płatki jako zakładki do książek. Podobno przytulanie do drzew daje nam spokój i energię. Zresztą w ziołolecznictwie od dawna wykorzystuje się moc drzew, ich korę, liście i soki.
Brzoza wpływa podobno na kreatywne, pozytywne myślenie i intuicję. Czy to prawda? nie wiem, ale człowiek jest cząsteczką otaczającej nas przyrody i pewnie dlatego obcowanie z nią daje nam taką przyjemność.





Jakiś głupek, oczywiście sprajem napisał sobie literkę, po co ludzie niszczą przyrodę, nigdy tego nie zrozumie.


Kilka słów powinnam napisać o bluzeczce, po pierwsze ma intensywny chabrowy kolor, po drugie jest asymetryczna, a po trzecie uszyta jest z trzech rodzai tkaniny, bawełny, viskozy i poliestru. Szyfon, który jest poliestrem jest tylko na dole bluzki,  dlatego bluzeczka idealna jest na upalny dzień, jest cienka i przewiewna.











Bluzka - Top Secret
Spodnie - New Look
Botki - Carini
Okulary - Primark
Bransoletki - Golden Miu

Fot. Sylwan

Biorę udział w konkursie Annabelle Minerals


zBLOGowani.pl