sobota, 30 lipca 2016

Z cyklu żyję pasją - Karografia

Jak zwykle pod koniec miesiąca przedstawiam blog, który wg mnie zasługuje na przedstawienie w moim cyklu - "Żyję pasją"
Do tej pory przedstawiłam blogi kobiet, które poza pracą, domem, mają swój azyl jakim jest pasja.
Jeśli nawet pasja staje się źródłem dochodu, to jeszcze lepiej, to tym bardziej utwierdza inne osoby w tym, że warto coś robić, co się kocha.
Nie ma nic gorszego, niż praca której się nie cierpi i idzie do niej jak na ścięcie głowy.
Obserwuję wiele blogów, kobiet, widzę dużo przedsiębiorczych, odważnych, biorących życie w swoje ręce, nie płaczą na los, na faceta, nie czekają na cud i rycerza na białym koniu.

Dziś właśnie chcę przedstawić Wam Karolinę Gierdziejewską z bloga Karografia


Karolinę poznałam poprzez  blog Doroty, jak to bywa, i jej blog mnie zafascynował. Jest całkiem inny od blogów modowych, po pierwsze bardzo  ładny, kobiecy i spójny. Jak zauważyłam Karolina lubi różowy kolor, taka jest szata graficzna jej bloga, nawet jak na zdjęciu brak tego koloru, to Karolina wstawi tam napis w tym kolorze, przyjemnie się porusza po jej blogu, podoba mi się jej profesjonalny szablon.
I tu niespodzianka - Karolina poza pisaniem, o urodzie, domu, pielęgnacji, pasjach, etc, tworzy szablony.
Dla mnie to czarna magia ten cały świat kodów HTML, dla Karoliny nie.
Na swój blog firmowy właśnie od niej kupiłam szablon. Była mi bardzo pomocna przy zainstalowaniu go u mnie. Ma cierpliwość,  szczegółowo i sukcesywnie mi pomagała z moimi wątpliwościami, jak to zrobić, by było tak jak trzeba. Jest bardzo życzliwa.

Tak prezentuje się strona główna u Karoliny




Przykład postu z blogu Karoliny

Pisze przejrzystym językiem istotne rzeczy dotyczące tworzenia postu, pozycjonowania, widoczności itd, porady są ujęte zwięźle, podlinkowane i nawet jak ktoś jest laikiem, po przeanalizowaniu zrozumie.



Przykład postu o mniszku lekarskim


A tu o kulinariach


Można wile nauczyć się od Karoliny, jak kadrować zdjęcia, jak je robić, co ma być na pierwszym a co na drugim planie, przez to jak zaciekawić czytelnika, aby chciał w nasz post wejść.


W zakładce Pasje Karoliny - znajdują się podkategorie; w każdej z nich wiele ciekawych artykułów, zawsze opatrzonych fajnie dobranymi zdjęciami. Dzięki tym zakładkom możemy poznać ją bliżej, zobaczyć jak pisze, jak żyje mama trojga dzieciaczków. Ma całkiem fajne porady dotyczące domu, prezentów, dzieci, pielęgnacji i mody, ale bez stylizacji własnych, bardziej dotyczących obserwacji i wniosków.
I jak się okazuje, można mieć dzieci i pasje, korzystać z książek, polecać inne blogi, mieć zdrowy dystans do życia.
Karolina co miesiąc robi KaroLINKowe posty i poleca ciekawe blogi wg siebie. Weszłam oczywiście w jej polecenia i okazało się, że kilka blogów z tej listy znam, a te które nie znałam zaczęłam obserwować.

Jednym słowem musicie odwiedzić blog Karoliny :)
Poniżej piękne przykłady szablonów jej autorstwa.



A to mój szablon, który na moim firmowy blogu tak wygląda, jeśli ktoś jeszcze nie był, to przy okazji zapraszam.


Do tej pory w moim cyklu "Żyję pasją" przedstawiałam;
1. Krystyna Boner  z bloga Kuchnia u Krysi
2. Dorota Kowalska z bloga W blasku marzeń
3. Kasia Banaś z bloga Szycie uzależnia
4. Agata Szerlag z bloga Aschaaa
oraz bohaterka tego odcinka
5. Karolina Gierdziejewska  z bloga Karografia

Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Karoliny.
Czekam na Wasze komentarze.

czwartek, 28 lipca 2016

Lazurowe wybrzeże - Boho chic

Od jakiegoś czasu Bonprix ogłasza na FB konkurs na nazwę danej stylizacji, kreatywność internatów jest olbrzymia, dlatego i ja postanowiłam zabawić się w nazwanie mojej stylizacji tytułem.
I tak oto, mam swoje Lazurowe Wybrzeże, u nas w kraju.
Myślę, że śmiało mogłabym tak ubrana przechadzać się uliczkami Francji, szyku tej stylizacji dodaje piękny kapelusz, bardzo kolorystycznie pasujący do bluzki.


Bluzka jest oczywiście hitem tego sezonu, wiele blogerek  pokazało już takie bluzki, odsłaniające ramiona, ja takie uwielbiam od zawsze, są idealne dla mojej figury, poszerzają optycznie to co trzeba, przy tym są bardzo kobiece. Bluzeczka jest w pięknym błękitno-turkusowym kolorze, nie całkiem lazurowym, bo lazurowy jest bardziej niebieski i zimny, a jej kolor lekko wpada w ciepły odcień, delikatnie pastelowy.





Bluzka bardzo dobrze wpisuje się w styl boho, dlatego też i taka torebka, w pięknym naturalnym kolorze. Zarówno torebka, koturny jak i kapelusz, to typowe cechy boho, a  już mnie znacie i  wiecie, że ten styl jest bardzo mój.


Spodnie mają błękitne i niebieskie  motywy, więc też fajnie zgrywają się z bluzeczką.












We Władysławowie, tory przebiegają przez miasto, i kiedy zapory są podniesione, normalnie się przez nie przechodzi i przejeżdża.



Chciałam też pokazać Wam tą bluzkę w zestawieniu ze spódnicą, najbardziej kolorystycznie pasowała mi letnia sukienka bez ramiączek i właśnie jej użyłam w roli spódnicy.
Do tego zestawu użyłam innej biżuterii i innej torebki.






Zdjęcia robione po południu, mają tą zaletę że ciało i twarz wychodzi ładnie i miękko, ale mają też mała wadę, że lekko siadają kolory.

Torebka z frędzlami - Bonprix/Torebki
Torebka niebieska - New Look
Bluzka - Bonprix/Bluzki
Spódnica/sukienka - Atmosphere
Spodnie - Zara
Buty - K&M
Kapelusz - Monnari

Fot. Sylwan

wtorek, 26 lipca 2016

Zachód nad Bałtykiem

Ostatnie dni miałam bardzo napięte, kończyłam zlecenia, wreszcie odliczałam dni i godziny do urlopu, pierwszego od kilku lat. Tak to jest jak się pracuje u siebie bez pracowników, ciężko jest pozwolić sobie na taki luksus jakim jest urlop. Nie doceniają tego osoby pracujące na etacie. W moim przypadku wystarczy, że pojadę do sanatorium i już mi narastają zaległości, bądź klienci nie mogą doczekać się, kiedy wreszcie wrócę, więc nie mogę za często opuszczać firmy.
Ale jestem nad naszym polskim morzem, uwielbiam morze, szum, wiatr, piach i zachody słońca, dlatego zapraszam Was na pierwszy dzień urlopu i pierwszy zachód słońca.


Moja stylizacja na wieczorny spacer, jak zwykle wygodna i luźna, jak to na wakacjach. Nieodłączne porwańce i ciekawa bluzka z błękitnym printem twarzy. Bluzkę kupiłam na wyprzedaży w Top Secret za 29 zł, uszyta jest z cienkiego materiału, idealnie pasuje na taki letni klimat. Nowe są również sandałki, kupione tuż przed wyjazdem w CCC za całe 18 zł.









Po obejrzeniu okazało się, że mam mistrzynię drugiego planu, no cóż, nie wszystko można zobaczyć, niektóre rzeczy widzi się później, zdjęcie zbyt fajne, aby go nie publikować, oczywiście mogłabym posiedzieć i wyciąć panią w Photoshopie, ale tego programu nie mam na lapku. Na pierwszym zdjęciu  i tak ją wycięłam, ale w nieco prostszym programie, o którym napiszę na blogu firmowym
arts-i-design.blogspot.com, szkoda mi zbyt wiele czasu poświęcić na poprawianie zdjęć, przecież mam urlop i plaża czeka.







Torebka ma złotą klamerkę, dlatego postawiłam na złote dodatki w biżuterii i złote sandałki







A to mój osobisty fotograf, mój mąż- udało mi się zrobić mu fotkę, bo w przeciwieństwie do mnie, nie lubi być fotografowany :)


Bluzka - Top Secret, spodnie - Mohito, sandałki - Jenny Fairy CCC, torebka - New Look, biżuteria - Atmosphere, okulary - Steve Madden

fot. Sylwan