wtorek, 27 grudnia 2016

Domowy manicure hybrydowy - krok po kroku

Dłonie są naszą wizytówką, każda z nas dba więc o nie na swój sposób. Dłonie mówią więcej niż byśmy chciały, mogą zdradzić nasz wiek, skóra dłoni narażona na większy kontakt z wodą, chemikaliami, przesuszaniem, wymaga zadbania, paznokcie również.  Poza tym,  mówią o naszym charakterze i poczuciu estetyki. Ja bardzo lubię mieć zrobiony manicure, pomalowane paznokcie, dla mnie to taka wisienka na torcie, zawsze lubiłam malować sobie paznokcie.
Od dawna chciałam zrobić ten post, ale ciągle brak mi czasu, ostatnio również na sesje.
A że zaczął się czas karnawałowy, to temat jak najbardziej na czasie, ładne paznokcie mogą być w zasięgu naszej ręki.


Ciężko jest w moim zawodzie mieć ładny manicure, mam stały kontakt z rozpuszczalnikami, farby, klejami, etc, niszczą i rozmazują mi lakiery, wybawieniem więc okazał się lakier hybrydowy.
Pierwszy raz robiłam jakieś 4 lata temu, nie byłam wtedy zadowolona z jego wyglądu, a raczej tego, co działo się z moimi paznokciami po ich zdjęciu, przez pół roku łamały mi się, nie mogłam ich zapuścić.
Ale dwa lata temu, kiedy leciałam do Paryża, kosmetyczka zrobiła mi manicure hybrydowy i okazał się całkiem inny od poprzedniego. Trzymał się u mnie ponad 2 tygodnie, a płytka paznokcia nie była zniszczona, stwierdziłam więc, że to idealne rozwiązanie dla moich paznokci, niestety barierą do tego manicure była dla mnie cena. Szkoda mi było wydać miesięcznie 120 zł na paznokcie, wolę taką kwotę wydać na coś innego.
Manicure hybrydowy kosztuje od 50-70 zł, zdjęcie ok. 10-20 zł, więc jeśli przyjmiemy, że wydamy  tylko 60 zł co dwa tygodnie, to kwota urasta nam do 1440 zł w ciągu roku. Oczywiście kogo stać i kto nie ma zdolności manualnych - niech korzysta u fachowca, ale ja, malując paznokcie ponad 30 lat, doszłam już do jakieś tam wprawy, poza tym lubię to robić, mam czas na rozmyślenia, nigdzie mi się nie spieszy, to rodzaj relaksu i rytuau.
Dlatego, jak w zeszłym roku na urodziny mąż kupił mi lampę UV bardzo się ucieszyłam. I tak już ponad rok robię sobie ten manicure osobiście. Moja lampa nie jest "górnolotna", zwykła na świetlówki,  na moje malowanie całkowicie wystarcza. A moje paznokcie możecie od dawna już "podziwiać".

Od czego zaczynam manicure?

Oczywiście od usunięcia starego lakieru, wypiłowania paznokci, nadania im kształtu. Przedstawię więc mój manicure hybrydowy krok po kroku.



Tak przedstawia się mój cały zestaw do manicure hybrydowego, mam tu płyn do usuwania lakieru, płyn do przemywania warstw i odtłuszczania płytki paznokcia przed malowaniem, patyczki ułatwiające odsuwanie skórek, oraz usuwanie rozmazanego lakieru. Kilka buteleczek z lakierami, które dają duże możliwości kombinowania i mieszania zestawów kolorystycznych oraz baza i top, czyli utwardzacz. I oczywiście kostka polerska, lignina w płatkach, która nie zostawia włosków na paznokciach.
Wszystkie lakiery hybrydowe są lakierami utwardzanymi światłem UV, dlatego jak się nam coś rozmaże, możemy wytrzeć i zrobić od nowa, do tego świetnie nadają się te drewniane patyczki.

Krok 1 - usunięcie skórek, do tego celu służy mi ciepła woda z odrobiną żelu do mycia, po wymoczeniu, bez problemu je odsuwam, a nadmiar obcinam cążkami, mimo, że tylko ja ich używam, to i tak je dodatkowo odkażam.


 Krok 2  przepolerowanie płytki paznokcia specjalną kostką polerską, z bardzo drobną strukturą ścieralną, robi się to bardzo delikatnie, tak aby tylko lekko wyrównać płytkę.



 Krok 3 - paznokcie przecieramy płynem o nazwie Cleaner


Krok 4 - Nakładamy bazę, trzeba to zrobić bardzo starannie, nie należy wyjechać na skórki, bo szybko będą nam odstawały, lepiej jest zostawić maleńką przestrzeń bez lakieru, niż wyjechać na skórę palca. Ważne jest by brzegi paznokcia pociągnąć od przodu, jakby go zamknąć. Po nałożeniu, wszystko jest mokre i lepkie, teraz należy rękę włożyć do lampy na 2 lub 3 min.



Krok 5 - nakładamy pierwszą warstwę lakieru, również musimy się uważać i nakładać bardzo starannie, bez pośpiechu. Jak nam się rozmaże wytrzyjmy to Cleanerem i zacznijmy jeszcze raz. Lakier nakładamy bardzo cienkimi warstwami. Po nałożeniu lakieru na wszystkie palce, rękę znowu umieszczamy w lampie.
I czynność powtarzamy, przeważnie robi się dwie warstwy lakieru, ale bywają takie kolory, które potrzebują 3 warstw, za każdym razem rękę wygrzewamy.


Krok 5 - teraz na paznokcie nakładamy Top, dociągamy bardzo starannie na końcówkach paznokci, top jest gęsty, trzeba uważać, by nie nałożyć za grubej warstwy.

Krok 6 - przecieramy paznokcie Cleanerem i to już koniec naszego malowania. Teraz przez dobre dwa tygodnie cieszymy się ładnymi paznokciami.


 Możemy też się pobawić i na jednym z paznokci umieścić naklejkę do manicure hybrydowego.







Ten bladoróżowy kolor z brokatem właśnie do mnie dotarł od syna w prezencie i zmienia kolor pod wpływem zimnej temperatury.




 A tak wyglądają moje paznokcie po ponad 2 tygodniach, widać, że już mocno odrośnięte. Zaletą hybryd jest też to, że skórki usuwam co 2 tygodnie, a nie co tydzień jak kiedyś.



Oczywiście po skończonym malowaniu, dłonie smaruję kremem odżywczym lub nawilżającym.

29 komentarzy:

  1. Fajny post. Jak zdecyduję się kiedyś na hybrydy będę miała idealną ściągę.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post Ci się spodobał i może być pomocny. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Dzięki za super post - wiele się dowiedziałam. :) Najlepiej prezentują się paznokietki w kolorze seksownej czerwieni - to mój ulubiony odcień. :)

    Pozdrawiam i dodaję do obserwacji. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kalamira, cieszę się, że trafiłaś na mój blog, a post okazał się pomocny. Miło mi, że dodałaś mnie do obserwacji. Czerwień lubię bardzo, ale czasami pasują spokojne kolory, lub błyszczące. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Świetna ściąga, na pewno jak zbieram zestaw i nauczę się trochę cierpliwości to skorzystam ☺ Serdecznie pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu, jak to mówią, nie święci garnki lepią, przy minimalnych zdolnościach manualnych i cierpliwości można się wszystkiego nauczyć. Ciesze się, że post Ci się podoba.

      Usuń
  4. Ja nie mam żadnych doświadczeń z hybrydami. Nigdy nie robiłam tego u kosmetyczki a tym bardziej sama :-). Trochę odstrasza mnie zmywanie tego lakieru bo to ponoć niełatwa sprawa. Ale jak obserwuję te cudne wzory i kolory to mam ochotę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, usuwanie tego lakieru nie jest takie straszne, najpierw skorzystaj z tego manicure u kosmetyczki, może nabierzesz ochoty na domowe. Polecam ten manicure szczególnie przed wyjazdami na urlop, nic nie odpryskuje, lakier super się trzyma.

      Usuń
  5. Piękne paznokcie w różnych wersjach kolorystycznych, hybrydy robię sobie już od 2-3 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wybór kolorów jest przeolbrzymi, w dodatku, te lakiery są bardzo wydajne.

      Usuń
  6. Robię sobie manicure hybrydowy od trzech lat i jest to bardzo wygodne, ładne wyglądają paznokcie i nie mam zamiaru przejść na zwykły lakier. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od roku, też jestem zwolenniczką takiego manicure.

      Usuń
  7. Śliczne pazurki Ci wyszły Marzenka!
    Nigdy nie robiłam takiego lakieru... Może kiedyś wypróbuję:))
    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tara, wg mnie to się bardzo opłaca, niby lakier kosztuje 30 zł, ale starcza na rok, a lampa taka jak moja na allegro 80 zł w komplecie z płynami. Powinnaś spróbować, bo długo już malujesz pazurki, i dobrze Ci to wychodzi. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Super paznokietki, fajne kolorki :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Fotka z kamyczkami w dloni,śliczna :) Pazurki też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo ten kolor jest jeszcze ładniejszy, to Semilac 025, dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Świetne paznokcie, a na jaki zmienia się ten różowy kolor? Nie wiedziałam, że są takie lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniają się na ciemnoróżowe, prawie czerwone. Dużo jest takich lakierów ombre, drugi mam niebiesko zielony.

      Usuń
  11. Nie robiłam hybrydy, może się skuszę ale u kosmetyczki.
    Podziwiam Twoją wytrwałość, tak krok po kroku, dokładnie.
    Ładne kolory lakierów.
    Pozdrawiam i szczęśliwego Nowego Roku Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu, chciałam aby post był pomocny, gdyby ktoś zdecydował się na naukę. Ja bardzo lubię to robić. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Masz bardzo ładne paznokcie za każdym razem:))))Pozdrawiam serdecznie i Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Reniu, dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. zazdroszczę Ci, masz śliczne paznokcie :) moje są bardzo słabe i miękkie, hybryda trzyma się u mnie ok. tygodnia, kiedyś zrobiłam sobie trzy razy pod rząd to potem miałam cieniutkie jak pergamin i bardzo bolały ;( także maluję paznokcie tradycyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja takie miałam po pierwszym razie 4 lata temu, ale to były inne lakiery, może byłam na nie uczulona, ten mi pasuje. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. oby więcej takich postów, też zaczynałam z semilaczkami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, póki co innych hybryd nie znam. Pozdrawiam

      Usuń
  15. Marzenko właśnie czekam na mój pierwszy zestaw do robienia hybryd. Kiedyś dawno temu robiłam sama żelowe paznokcie to może i z hybrydami sobie poradzę ;) Dzięki Twoim instrukcjom nie wydaje się to bardzo skomplikowane :) Dziękuję i pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń