poniedziałek, 17 października 2016

Red shoes

Tej jesieni modne są czerwone buty, w ogóle modny jest czerwony kolor. Od dawna szukałam czerwonych, wygodnych butów do tzw. latania, szukałam mokasynów, ale nie znalazłam. Padło więc na te buty,
z lakierowanej czerwonej skórki na wygodnej podeszwie chciałam kupić mokasyny takie jakie były kiedyś, z przeszyciami i sznurowaniem od góry, na 4-5 cm obcasie, ale większość z nich była na bardzo płaskim obcasie, a takich nie lubię ja i mój kręgosłup.
Z nowych półbutów, które w końcu kupiłam jestem zadowolona, po pierwsze są wygodne, po drugie pasują do wielu kurtek, płaszczy, jak również do spodni i spódnic.

Szare, mokre, jesienne dni, trzeba sobie ożywić dodając kolor i energię. Dlatego też, do czerwonych butów, czerwona torebka i szal z przewagą czerwieni. Na wietrzne dni, taki szal może nam się bardzo przydać, zarówno na szyję, jak i na głowę.



Miałam dylemat jak te buty nazwać? pani w sklepie stwierdziła, że to oxfordki, wg mnie to zwykłe półbuty
i tyle.
W ogóle zauważyłam, że panie pracujące w sklepach obuwniczych są niedouczone, zresztą producenci chyba też, skoro źle nazywają własne produkty.
Kiedy szukałam jazzówek, podała mi oxfordki, a przecież jezzówki to symbol.
Powstały w latach 20 ubiegłego wieku, w Ameryce, w czasach prohibicji. Rozsławili je gangsterzy, jak Al Capone, który jeszcze nosił na nie białe getry. Jazzówki są biało-czarne, czarno-białe z ozdobnymi nacięciami i tłoczeniami na skórze. Są piękne. Nazwę swoją z kolei zawdzięczają erze jazzu, wtedy i jazz  był zakazany, pochodził od czarnych. Muzycy nosili takie buty. Młodzież zaczęła ich naśladować i powstał cały kult noszenia jazzówek, tak jak dziś ramonesek. Podłapali ten styl studenci między innymi z Oxfordu, ale prekursorem tych butów był jazz i Ameryka.
Oxfordki są bardzo do nich podobne, ale w większości jednolitego koloru.
Myśl, że inne blogerki mogłyby też, robić posty o pochodzeniu niektórych ubrań, butów i ich nazwach.
A wracając do moich poszukiwań, to znalazłam tylko jedne w Wojasie, i były dość twarde i ciężkie.

fot. Goodshoes





Kurtka, torebka i spodnie były tu już nie raz, na uwagę zasługuje sweterek, kupiony ostatnio w Orsay'u z nowej kolekcji o bardzo dobrym składzie. Mieszanka zawiera prawdziwą wełnę, dobrze, że tylko 20%, bo jestem na wełnę uczulona, ( jak jest więcej to gryzie mnie) oraz jedwab, kaszmir i  wiskozę.


Sweterek ma szalowy kołnierz, przechodzący w ukośne zapięcie na zamek, ale tak naprawdę po rozpięciu nic nie uzyskujemy, gdyż druga warstwa sweterka jest na stałe przyszyta do boku. Jest cieplutki i milutki, ma piękny stalowy kolor, oraz rękawy 3/4.




 Postawiłam na skromną biżuterię, tylko kolczyki i tasiemka na szuję, zawiązana w formie aksamitki.





 Wiatr szalał, czuć już takie jesienne mroźne powietrze. Teraz najgorsze pół roku przed nami, nie cierpię zimy, nie lubię marznąć, nie lubię się grubo ubierać, bo mi ciasno.






Czekam na słoneczną i ciepłą jeszcze jesień, chciałabym jeszcze nie zakładać zimowych butów, szalików, rękawic.
Buty-  Goodin Vera Pelle, Kurtka - Zara, torebka Vera Pelle, Sweterek - Orsay, spodnie - Zara, 
fot. Sylwan

50 komentarzy:

  1. W sam raz na jesień. Czerwień dodaję koloru :)

    __________________________
    http://bit.ly/2dI2EGb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, poza tym, ja lubię czerwony kolor, dziękuję za komentarz

      Usuń
  2. Trzeba nadać energii tym jesiennym dniom i Tobie się udało.
    Czerwień lubi się z szarością :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudownie wyglądasz a buty rewelacyjne;)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie, czerwone dodatki bardzo ożywiają stylizację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz. Czerwone dodatki cudnie komponują się z całością. Buty ekstra. Kokardka na szyi czaderska.
    Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Danusiu, jak miło, że już jesteś, pozdrawiam

      Usuń
  6. śliczny szal i kurtka:) pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię zestawienie czerni z czerwienią. Według mnie z tymi kolorami każdemu jest do twarzy, a w szczególności Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu takie zestawienie jest dobre dla wielu osób i blondynek i brunetek, a nawet rudych

      Usuń
  8. Bardzo udany zestaw. Uwielbiam takie zestawienie kolorystyczne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się całość! :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję za komentarz. Byłam u Ciebie, masz fajny blog, miło mi będzie jak również dodasz mnie do obserwowanych osób. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Fajnie z tym czerwonym kolorem. Lubię takie szaliki.

    ___Tess.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Tess, ja też lubię, na szare dni, czerwony dodatek, pozdrawiam

      Usuń
  11. Bo lata lecą, mody się nakładają, dziennikarze i styliści do tego co wstecz nie sięgają i pojęcia się redefiniują!
    Jak tylko tego typu buty zaczęły być modne to też byłam zdziwiona, że pewne nazwy są używane wymiennie, ale jak potem podpatrzyłam, że to powszechne, to już sama na to ręką machnęłam ;)

    Twoje są świetne - jak by ich nie zwał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marczaku, no też niby macham ręką, chociaż coraz bardziej nie znamy nazw garderoby, wszystko jest z zachodu, już nie mamy koszulek z nadrukiem, tylko z printem. Pozdrawiam

      Usuń
  12. piękne butki, szal, torebka :) czerwony to twój kolor pzdr

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne butki, widać, że wygodne, a do tego czerwone! Bardzo dobrze, że piszesz objaśnienia dotyczące nazw, trendów itp., bo wiele blogerek jest niedouczonych, nie tylko pań w sklepach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, bo tak się zastanawiałam, pisać trochę o historii mody, czy też dać sobie spokój i nie wymądrzać się. Myślę, że blogerki modowe coś tam powinny wiedzieć, ale jak komuś wiedza ta niczemu nie służy, to się nie narzucam. Dziękuję bardzo za komentarz, pozdrawiam.

      Usuń
  14. Czerwień lubię zawsze!
    A Twoje butki bardzo mi się podobają! Choć też nie za bardzo wiem jak je nazwać:))
    Fajny zestaw wymodziłaś Marzenka! Te spodnie z tym pasem super się komponują z czerwienią butów i szalem!
    Bardzo mi się całość podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Edytko, wg mnie to po prostu i po staremu - półbuty, Pozdrawiam, buziole

      Usuń
  15. Świetnie namieszałaś, taka kolorowa i rockowa sportowa elegancja, super spodnie i buty :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety, ale czasami ciężko jest znaleźć odpowiednią nazwę, bo granice między jednym, a drugim się bardzo zacierają a różne publikacje bombardują nas sprzecznymi informacjami. Nie uważam, żeby to było jakieś faux pas, że się czegoś nie wie, często o rzetelne informacje bardzo trudno. Pisz więcej, to się czegoś dowiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, w takim razie będę coś tam z kawałka historii mody wrzucać. Oczywiście, że nie raz to żadne faux pas, ale czasami na zwykłe półbuty, przed kostkę, ktoś mówi że to botki, wtedy się nie zgadzam. A tak w ogóle, to bardzo dużo nazw angielskojęzycznych wkradło się na dobre do naszego języka.

      Usuń
  17. Też nie lubię smętnej jesieni, ciężkich ubrań, braku słońca. Podobają mi się buty i torebka. Ładne zestawienie kolorów na te pochmurne dni. http://marioribarwnyswiat.ct8.pl/2016/10/19/zdrowa-jesien/. Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo lubię czerwony kolor szczególnie byty:)))niestety mam tylko na wysokich obcasach,Twoje są świetne:)))Pięknie wyglądasz a czerwone dodatki dodają charakteru:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie w tych spokojnych kolorach, dodatek czerwieni to strzał w 10. Bardzo ładnie...buty super...

    OdpowiedzUsuń