wtorek, 2 sierpnia 2016

Dla kogo bikini?


Ja z utęsknieniem czekam na lato, wakacje, urlop i odpoczynek. Dlatego będąc na tym upragnionym urlopie, też chcę dobrze wyglądać, czuć się wyjątkowo, nie ubierać się w byle co, nawet na plażę. A może przede wszystkim, większość urlopu przy ładnej pogodzie tu spędzamy.
A jak widzę nie wszystkim na tym zależy. Pomijam niedbale ubraną młodzież, sama tak kiedyś chodziłam ubrana, na wyjeździe, młodość jest piękna i wszystko wolno. Zwracam jednak uwagę na brak poczucia estetyki u bardzo wielu kobiet, tumiwisizm jest olbrzymi.
Jadąc nad morze liczymy na to, że pogoda będzie i że większość czasu spędzimy na plaży, zatem przygotujmy się, miejmy potem piękne zdjęcia, pamiątkę, której nie będziemy musiały się wstydzić.


Jeśli ktoś ma odwagę pokazać nadwagę, trudno, jego sprawa, za późno na walkę tydzień przed wyjazdem. Ale  możemy dobrym kostiumem sporo ukryć i sporo wydobyć, wszystko zależy od kroju, fasonu, koloru.
Do stroju dołóżmy kapelusz, paero, klapeczki, kolczyki, modne okulary i stworzymy sobie ładny zestaw plażowy.
W obecnych czasach, gdy kostium kąpielowy kosztuje przysłowiowe grosze (oczywiście są też markowe i drogie ) widzę kobiety nawet w bieliźnie nie pierwszej młodości, panów w bawełnianych gaciach też.
Jest jeszcze jedna sprawa, a mianowicie rozciągnięty lub za mały kostium., wylewające się ciało, wiszący nad majtkami brzuch, ładny nie jest.

Jak sprawdzić czy nasz kostium się nie rozciągnął ?
jest prosty sposób - załóżmy go przed wyjazdem i wejdźmy pod prysznic, a potem krytycznym okiem przyjrzyjmy się w lustrze. Jeśli odstają nam majtki, wiszą, robią się z nich falbanki, jeśli biustonosz nie trzyma naszych piersi to rozstańmy się z nim bez żalu. Niestety, ale widzę tu takie zjawiska, wygląda to bardzo nieestetycznie.

Następna sprawa - wybór kostium, nie dla każdej z nas przeznaczone jest bikini.
Nie każda z nas wie, jaką ma sylwetkę, dlatego przybliżę pewne ważne punkty, na co zwrócić uwagę, jak sprawić by wyglądać zgrabnie.

Więc dla kogo jest bikini ? - dla wszystkich bez nadwagi, dla figury klepsydry, kolumny, gruszki, dla osób zbudowanych w miarę proporcjonalnie. Na pewno nie jest przeznaczone dla jabłka.

Typowa klepsydra może założyć każdy kostium bikini, wiązany na biodrach na troczki, zawiązywany na szyi, niskie majteczki i wysokie też.






Dla kolumny, chłopczycy, lizaka, czyli kobiet o wąskich biodrach i słabo zarysowanej talii, najlepsze będą takie majteczki, które optycznie poszerzą nam biodra, albo poprzez szerokość majteczek na biodrach, albo poprzez deseń, czy kolor. Bardzo dobrze też jest, jak biustonosz ma skosy, podkreślenia. Dobrze wyglądają biustonosze wiązane na szyi, bo zwężają optycznie ramiona, takie biustonosze źle wyglądają na gruszce, bo jeszcze bardziej widać różnicę między ramionami, a biodrami. Możemy też do kostiumu założyć modną obecnie spódniczkę plażową, która również zrobi nam talię, a w przypadku gruszek przykryje pośladki.
Kolumny wyglądają też dobrze w monokii, bo krój kostiumu robi ładną talię.



Małe jabłko, a nawet bardzo małe jabłko, kiedy brzuszek jest brzuszkiem, a nie brzuchem, może założyć kostium dwuczęściowy, pod warunkiem, że majteczki będą wyższe i wysoko wycięte, bo atutem są nogi i trzeba je podkreślić, oraz przeważnie atutem jabłka jest biust i też możemy wybrać taki biustonosz, który to podkreśli.

Najlepszy kostium dla jabłka to tankini lub monokini.

Tankini, to kostium dwuczęściowy, składający się z majteczek i topu, który zakrywa nam brzuch, ale możemy go sobie podciągnąć leżąc, jeśli chcemy sobie go opalić.
.


Monokini to kostium dwuczęściowy, ale połączony na brzuchu kawałkiem tkaniny, idealny dla kobiet, które wstydzą się swojego brzuszka, rozstępów, lub są tuż po urodzeniu dziecka. Poza tym w zależności od szerokości materiału na brzuszku, mogą nam wyszczuplić optycznie talie, mogą też być bardziej lub mniej zabudowane.





Bardzo dobre są też kostiumy całkowicie jednoczęściowe, takim możemy  sprawić, że optycznie wyszczupli nam brzuch i talię, albo poprzez krój, albo poprzez wzór, który sprawia wrażenie wcięcia w talii.
Kostium z prawej ma odcięcie pod linią piersi i wstawką w innym kolorze, co wyszczupla talie, a ciemny dół kostiumu wyszczupla biodra.



Do tej pory znałam paero jako rodzaj chusty, do dowolnego zawiązania wokół bioder, kiedy chcemy sobie pospacerować, a nie wszystko chcemy pokazać, ale trafiłam na ciekawe paero od razu upięte, które wygląda jak zwiewna koszulka.




Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam, ciekawa jestem, czy się ze mną zgadzacie, czekam na komentarze.

Jako przykłady posłużyły mi zdjęcia ze sklepu https://bikinarium.pl/

Swoją drogą ten sklep ma bardzo ciekawą ofertę skierowaną do wszystkich, którzy chcą w pełni korzystać z lata.


24 komentarze:

  1. Twoje zdjęcie to dowód na to, że na plaży wyglądasz jak prawdziwa dama :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej z racji dbania o twarz, w pewnym wieku mocna opalenizna postarza.

      Usuń
  2. Mam mieszane uczucia co do plaży... Bo z jednej strony całkowicie się z Tobą zgadzam, jest taki wybór kostiumów, że kazdy dopasuje coś do sylwetki i niekoniecznie musi nosić mikrobikini, gdy figura do tego nie bardzo... A z drugiej strony na wakacjach każdy lubi się wyluzować, opalić, jeśli ktoś się nie wstydzi i nie obchodzą go doznania wizualne innych ludzi, jego sprawa. Tym bardziej za granicą to widać, babeczki niezależnie od figury i wieku w dwuczęściowych kostiumikach albo i topless.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, no właśnie o poczucie estetyki mi chodzi. Ale dużo kobiet, myśli o dzieciach, mężu, domu, a o sobie zapominają. A po latach wraca się do zdjęć z wakacji, oglądają je też nasze dzieci i wnuki, patrzą jak babcia z dziadkiem wyglądali. Poza tym dla mnie wyjazd na urlop to rarytas, dlatego też chce dobrze wyglądać, a nie byle jak. Zresztą ja zawsze tak miałam :)nie robię tego na siłę, na pokaz, taką mam naturę.

      Usuń
  3. Problem myślę nie w tym, czy można coś kupić czy nie. To co napisałaś dotyczy osób w "pewnym wieku". Niestety zawsze tak było. Sama doskonale pamiętam jak moja babcia, wtedy zapewne plus minus w naszym wieku, pomimo posiadania kostiumu kąpielowego "dumnie" występowała w matkach i staniku. To jest cos o czym pisałam na blogu. Kobiety tak mocno zatracają się w swoim życiu, że na siebie nie zwracają uwagi. To oczywiście błąd. Wiem to na swojej skórze. No może ja w majtkach na plaży nie występowałam, ale nie robiłam nic dla siebie. Czułam się źle, nic nie miało sensu. Kiedy, trochę przypadkiem, odkryłam bloga, instagram, to wszystko nagle zmieniło perspektywę. Co nie znaczy, że nagle porzuciłam swoje obowiązki, zaczęłam tylko gospodarować tak życiem by starczało go również na drobne przyjemności dla mnie. Kobiety musza zrozumieć, że ich życie jest też dla nich. Jeżeli zagubią się, to cos takiego jak majtki na plaży nie ma dla nich znaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta masz rację, trzeba nauczyć się kochać siebie, a nie tylko dzieci, męża i wnuki. Może z racji mojego zawodu, ja bardziej zwracam uwagę na poczucie estetyki.

      Usuń
  4. Moim zdaniem bikini może nosić każda kobieta.
    Ważne aby czuła się w nim dobrze i wygodnie.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam bikini z calzedonii, sa mega dopasowane ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię tankini, kostiumy jednoczęściowe i sukienki kąpielowe :)Pareo i kapelusze także mam przy sobie. W takim odzieniu czuję się na plaży dobrze i swobodnie.
    Pięknie Marzeno prezentujesz się na plaży.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu jak do tej pory, ja jeszcze w bikini, ale oczywiście mam kapelusz, paero, które też zawiązuję, poza tym w bikini leżę za parawanem. Ale pomału rozglądam się za tankini. Natomiast do pływania oczywiście jednoczęściowy, bo jest mega wygodny. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam.

      Usuń
  7. Bielizna zamiast stroju to coś strasznego. Ostatnio na basenie widziałam pana w podeszłym wieku w rozciągniętych i przesianych majtkach, ohyda! Uwielbiam stroje jednoczęściowe, ale lubię też się opalać. Z większym brzuchem bez wahania wybrałbym pierwszy. Świetny post i bardzo trafne rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post. Ja trzy lata temu zdecydowałam się na strój jednoczęściowy i jestem bardzo zadowolona. Mam taki właśnie z cyklamenowym stanikiem, odcinany pod biustem szarym paseczkiem i czarnym dołem. Strój ideał. Trwały i wygodny. Czuję się w nim świetnie. Podczas pływania swobodnie, bo mam pewność, że majtek czy stanika nie zgubię, hahaha.
    Mój mąż, który ma duże poczucie humoru, nadwagę i dystans do siebie, zakupił zabawny kostium w paski , taki jak ze starych filmów. Wygląda przekomicznie. Na kajaki idealnie. Kapelusz mu muszę dokupić odpowiedni. Lato cudna pora roku, tylko szkoda że to lato takie niespecjalne. Pozdrawiam Cię, królowo Bałtyku- Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć fotkę twojego męża. Koniecznie kup mu słomkowy kapelusz. Ty ze swoją figurą możesz śmiało nosić bikini.

      Usuń
  9. Hahah, ale opisałaś :D Dawno nie byłam nad polskim morzem. Pamiętam za to lans i panienki na obcasach sunące piaskiem plaży. To przesada dopiero (wg mnie). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz w szpilkach nie latają, najwyżej w koturnach, ale póki co widziałam jedną, a tak klapeczki, japoneczki.

      Usuń
  10. Masz rację, teraz jest tyle możliwości, żeby każda pani na plaży fajnie wyglądała ale...niestety, tak nie jest.
    Ja z bikini zrezygnowałam na początku lat dwutysięcznych. Teraz nie opalam się a jak już jestem nad wodą /raczej w cieniu/ to zakładam kostium jednoczęściowy i pareo albo siedzę sobie w sukience na ramiączkach, mocno powycinanej.
    Najgorsza jest bielizna na plaży /ostatnio widziałam u mnie nad wodą panią w zwykłym białym? staniku/. A wczoraj pana, którego długie gacie kończyły się...nie chcesz widzieć gdzie i co pokazywały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Basiu, bielizna przeznaczona jest do noszenia na co dzień, a nie na plażę. Ja jeszcze się opalam, co prawda z wiekiem na coraz mocniejsze filtry, obowiązkowy kapelusz z rondem, twarz zbyt mocno opalona najbardziej postarza. Ja nadal opalam się w bikini, ale nie mam nadwagi i jeszcze skóra wygląda ok.

      Usuń
  11. Moim zdaniem na plaży latem można więcej.:-).Mało z nas ma idealną figurę ale tam nie należny się tym przejmować. Ważne by wszystko było ze smakiem. Inną kwestią jest paradowanie w stroju po deptaku, czy jedzenie np obiadu. Wydaje mi się, że złożenie koszulki u facetów a chusty przez kobiety nikomu by nie zaszkodziło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację, właśnie o smak i estetykę chodzi mi najbardziej.

      Usuń
  12. Trzymam się zasady z wiekiem niezależnie od figury więcej przysłaniam niz odsłaniam. Kwestia gustu zasad i wyczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ava bo to i zdrowsze, opalone mocno ciało, wcale nie wygląda młodziej. Ale jeśli ktoś ma naprawdę ładną figurę i ładną skórę, to może nawet do 100 nosić bikini. Widzę tu dużo kobiet mocno po 60, ale wysportowanych, zbite, jędrne, mają piękne ciała. Tylko sama głowa jak doczepiona do innego dołu. Są piękne

      Usuń
  13. ja w tym roku mam bzika na punkcie jednoczęściowych!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jednoczęściowy zakładam tylko pływania.

      Usuń
  14. Ja może napiszę o sobie, dbam o siebie ile mogę( mam tendencję do tycia)ale co dzień ćwiczę, ograniczam jedzenie, balsamuję się, testuje różne kosmetyki, a jednak nie mam idealnej figury.
    Po trójce dzieci brzuch tumiwisi niestety, ale będąc nad morzem chciałam się opalić i czuć na luzie, a nie zastanawiałam się, że może to źle wpłynąć na czyjeś pojęcie estetyki.
    No i wybrałam stroje 2 częściowe, ale chyba nie było tak źle.
    Choć masz rację bielizna służy do noszenia pod ubraniem, a nie do wyjścia na plażę czy kompania się w niej.
    Ja na szczęście nie zaobserwowałam nad morzem takich przypadków hihi.
    No i przyznaję Ci rację, że jest teraz duży wybór naprawdę fajnych kostiumów w przystępnych cenach i można dobrać coś dla siebie.
    Po Twoim teście( już po urlopie) niestety 2 stroje do kosza, ale nie żałuję wyrzucenia ich, bo posłużyły mi kilka lat,więc teraz pewnie skorzystam z posezonowych wyprzedaży i może coś nowego kupię.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń