poniedziałek, 20 czerwca 2016

5 kroków do wymarzonej figury, nie lubię cellulitu

Ponad 30 lat temu,  nie istniało pojęcie cellulitu, po prostu ktoś miał tłuszczyk na nogach czy biodrach, stan ten nie miał nazwy. Od ponad 20 lat już ma i walczy się z nim różnymi sposobami. Czy może całkowicie zniknąć? oto jest pytanie, domowymi sposobami w 100% nie, ale można go zniwelować i zminimalizować. Cellulit mają określone grypy figur, tak wynika z moich wieloletnich obserwacji. O ile jabłko ma problem z talią, o tyle nie ma z nogami, wszystkie jabłka, rożki i lizaki mają problem z głowy. Nogi szczupłe i zbite do późnej starości, ale gruszki, klepsydry, a nawet kolumny już ten problem znają. I nie liczy się tu kasa, celebrytki też mają cellulit, im może po prostu łatwiej z tym walczyć, bo jest za co. Jest cała masa zabiegów kosmetycznych i lekarskich, które pomagają w tej walce.
Nie raz już pisałam, jak dbam o ciało, nie tylko naszą twarz widać, figurę i ciało również.
I możecie mi wierzyć, że jak się  nic nie robi, to efektów nie ma żadnych.
Dzisiejszy post może i dłuższy niż zwykle, ale chcę Wam przedstawić mój punkt widzenia.
Jako kobieta 50+ mam już kilka lat za sobą walki o ładną i zgrabna figurę.

Dlatego, uważam że do zgubienia wagi, walki z cellulitem i osiągnięcia wymarzonej figury jest 
pięć istotnych kroków.
1. Dieta, a raczej sposób odżywiania
2. Sport i ćwiczenia
3. Suplementacja
4. Pielęgnacja ciała
5. Konsekwencja


to moje zdjęcie z zeszłych wakacji, jeszcze brakuje mi do tej figury 2 kg


Każdy z tych kroków jest ważny  i musi być między nimi synergia, nic nie da sama dieta, ani same ćwiczenia.
Jeżeli któryś z tych kroków odpuścimy, nie osiągniemy takiego rezultatu, jak stosując je wszystkie na raz.

1. Dieta i sposób odżywiania
Dieta, niektórym osobom kojarzy się jako coś okresowego, trwa tydzień lub dwa, kończy się i jest efekt jo-jo. No jest, jeśli wracamy do starych nawyków, obżerania, jedzenia tłusto i słodko. Dieta powinna być dostosowana na do naszego wieku, charakteru pracy, musi być zbilansowana, zawierać i węglowodany złożone, kasze, zboża, otręby, bo to paliwo i białko, warzywa i owoce.
Jak wiecie przez trzy tygodnie w sanatorium byłam na diecie oczyszczająco-odchudzającej, udało mi się zgubić 2 kg, cieszę się z tego, ale kontynuuję dietę, smakuje mi. Raz, dwa razy w tygodniu białe mięso całkowicie mi wystarcza, nie tęsknię do wędlin, nie jem pieczywa, żółtych serów, za to jem bardzo dużo warzyw i codziennie jakieś owoce. Chcę zgubić jeszcze słynne 2-3 kg. Wg pomiaru z sanatorium moja dzienna dawka kalorii to 1360, powyżej tej liczby zacznę tyć. Po 50-tce, kiedy hormony działają inaczej, jest znacznie trudniej walczyć o wagę sprzed lat. Lepiej zacząć, kiedy waga podwyższy się o 3-5 kg niż o 15.


To moje śniadanie, szklana soku z 2 pomarańczy i połówki grepefruita, jajecznica na parze z jednego jajka, pasta Budwig, rzodkiewki, biały ser. Codziennie jem co innego, dieta ta nie jest monotonna.

2. Sport i ćwiczenia
Sama dieta nie wystarczy, ograniczenia żywieniowe, to za mało, trzeba podkręcić metabolizm i zmusić mięśnie do pracy, aby spalał się tłuszcz. Kiedyś kiedy chodziłam na siłownię, szybko mogłam uzyskać zgrabną sylwetkę, obecnie pozostał mi marsz, Nordic Walking, pływanie. Dlatego staram się codziennie przed pracą przejść z kijami ok. 3-4 km, w weekend 6-7 km jednorazowo. Mogę jeszcze wykonywać ćwiczenia izometryczne, nie wiele, ale lepsze to niż nic. Każdy rodzaj sportu jest lepszy od kanapy.



3. Suplementacja
Bardzo ważna w procesie szczuplenia, rzeźbienia sylwetki lub budowania masy mięśniowej. W zależności od tego, co chcemy osiągnąć, dobrze jest zaopatrzyć się w produkty zawierające witaminy, oraz wyciągi z roślin. Kiedyś stosowałam termogeniki, dzisiaj stawiam na produkty, na bazie wyciągów naturalnych, dlatego zapoznałam się z ofertą sklepu Noble Health. Pierwszy produkt jaki zamówiłam to Get Slim Cellulite.


Get Slim Cellulite, jest to produkt, który dodatkowo, wspomaga niedoskonałości skóry. Zawiera ekstrakt
z kory sosny śródziemnomorskiej, wyciąg z miłorzębu japońskiego, z zielonej herbaty, z morszczynu w tym jod, pieprz cayene, wyciąg z gorzkiej pomarańczy, wit. B12, B1, B2, B6, C, E, ekstrakt z morwy białej, 
z pestek winogron, ze skrzypu polnego, przyjmuje się 1 tabletkę dziennie. Jest uzupełnieniem linii Get Slim Line.

Get Slim Line składa się z Get Slim Day Time, są to saszetki z których dwa razy dziennie sporządza się napój do picia, oraz z Get Slim Morning, który przyjmuje się rano, oraz Get Slim Night, który przyjmuje się przed snem.



 Get Slim Morning  zawiera B6, B12, ekstrakt z zielonej kawy, w tym kwas chlorogenowy, kofeinę, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z gorzkiej pomarańczy w tym synefrynę, ekstrakt z papryki w tym kapsaicynę.
Jest pierwszym etapem w codziennym procesie odchudzania. Preparat budzi metabolizm każdego dnia, przyspieszając redukcję masy ciała.


 Get Slim Night, jako ostatni krok w codziennym procesie odchudzania stymuluje metabolizm
 i oczyszczanie organizmu. Zawiera; chmiel zwyczajny, chlorelle, gorzką pomarańczę, ekstrakt skrzypu polnego, w tym kwas krzemowy, cynk, sproszkowany sok z aloesu, witamina B12, Witaminę B6, B1, B2.


4. Pielęgnacja.
Nie raz pisałam Wam, że w okresie od wiosny do późnej jesieni regularnie robię peeling na ciało ze świeżo zmielonej kawy, dodatkowo kupuję też różne preparaty polepszające wygląd skóry, balsamy takie są uzupełnieniem suplementacji i działają od zewnątrz. Przyznam szczerze, że kiedyś robiłam Guam, 10 zabiegów, rezultat był powalający, uda schudły mi 2 cm, skóra wygładziła się w 95%, ale cholerstwo strasznie grzeje w trakcie działania. Pali żywym ogniem, dlatego co roku obiecuję sobie, że zakupię i zrobię, ale jakoś jeszcze tego nie zrobiłam. Jeśli chodzi o przedstawione na zdjęciu balsamy, to balsam Soraya chłodzi, natomiast Perfecta grzeje bardzo mocno, przez jakieś pół godziny. Często tym rozgrzewającym smaruję się przed treningiem, a po treningu tym chłodzącym.
Dobre rezultaty daje też masaż banką chińską.



5. Konsekwencja
I to Houston często mamy problem. Najpierw jest zapał, euforia, po dwóch tygodniach ograniczeń żywieniowych waga stoi w miejscu, a my zaczynamy wątpić w jakikolwiek rezultat. Oczywiście to wielki błąd i efekt jo-jo murowany, ponieważ dopiero po 3 tygodniach zaczynamy spalać tłuszcz. 
Dopiero po miesiącu wykonywania ćwiczeń, mięśnie zaczynają być widoczne. 
Więc nie możemy się poddać, rezygnować, potrzebna nam jest konsekwencja, czasami upór, systematyczność. Nie oszukujmy się, że nie mamy czasu, dobra jest każda wymówka. Może nie obejrzymy jakiegoś tam odcinka serialu, ale zrobimy coś dla siebie.
Dziewczyny pamiętajcie moje motto "Nic nie robisz - nic nie masz"

Na koniec pochwalę się Wam, że zostałam ambasadorką marki Norble Health, także będę testowała na sobie różne produkty z tej firmy. Oczywiście po miesiącu przedstawię wyniki mojej walki z cellulitem i wagą.


Na zakończenie, informacja, na hasło Babooshka, macie 10% rabat na zakupy.




42 komentarze:

  1. Dla mnie ruch i zdrowa dita to podstawa i jeszcze bańki chińskie. Zdjęcie rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ava każdy sposób jest dobry i lepszy od kanapy.

      Usuń
  2. No i tu mam problem, bo zawsze odkładam na jutro 😊 gratuluję współpracy ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to się mówi, nie czekaj na piątek, na wakacje, na miłość. Wczoraj już było, a jutro może nie nadejść. A jak nadejdzie to będzie pięknie, co zrobisz ze sobą, to procentuje w przyszłości.Wiele młodych dziewczyn w listach prywatnych pyta mnie co ja robię, że tak wyglądam, więc odpowiadam, kocham się. Magda nie czekaj

      Usuń
  3. O tak konsekwencja w tym co robimy podstawa. Wiadomo, że my kobiety 40 plus nigdy nie będziemy miały ciała jak 20- latki ale to nie znaczy, że nie trzeba się starać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, masz rację, nawet jak o siebie dbamy, ćwiczymy i się ograniczamy to i tak już 30 lat nie będziemy miały, ale żeby chociaż utrzymać to co jest :)

      Usuń
  4. U Ciebie nie ma cellulitu, za to widzę piękną sylwetkę :) Wczoraj sobie pofolgowałam, ale od dziś zaczynam dietę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W weekendy też sobie folguję, a dziś już właściwe tory.

      Usuń
  5. Ja należę do tych co ten problem mają, walczę z różnym skutkiem ale nie robię z tego wielkiego problemu, wiesz, że się żyć nie da, bo jak słyszę takie lamenty, to się we mnie gotuje, te osobie nie doceniają faktu, że są zdrowe a to problem kosmetyczny. Oczywiście, że walczę, robię co mogę, nawet mam zdjęcia moich kremów, miałam napisać posta na ten temat ale jakoś ostatnio czasu mi brakuje więc zdjęcia czekają na lepszy czas ha!ha! Produktów tej marki nie znam ale mnie zaciekawiły...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ja też nie robię z tego wielkiego larum, jest jak jest, ale jak może być lepiej, to czemu nie spróbować, zrobić coś dla siebie. Przynajmniej nie powiesz sobie, a mogłam spróbować, ja się zawsze tym pocieszam, że jak nic bym nie robiła,od lat, byłoby znacznie gorzej

      Usuń
  6. w tych czasach kobiet z dobrą pozycją finansową najczęściej jest walka o przetrwanie i żeby żyć...ja stosowałam taką diete,ale bardzo obciążała mnie finansowo. Teraz dużo ćwicze i jem poprostu zmniejszone porcje.Staram się nie jeść byle czego,ale idealnej diety też nie mam-pieniądze niestety. ĆWICZE codziennie i to jest prawda ćeiczenia dają młodość:)pozdrawiam cię srrdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, na szczęście nastał teraz czas warzyw i owoców, naszych rodzimych i tanich. Moja zupa warzywna to koszt ok 8-10 zł, i wystarcza mi na 2-3 dni. Pomidory, ogórki a nawet młode ziemniaczki z jogurtem, to nie jest drogo. Typowe diety Dukana, Kopenhaska, Norweska to owszem są koszty, ale wyeliminowanie wędlin na rzecz jajek czy sera białego, lub truskawek to nie są duże koszty. Ćwiczenia i ograniczenie kalorii zawsze dadzą rezultat, przedstawione tu przeze mnie balsamy to koszt 13 i 17 zł, a suplementy po 30-ści, 40-ści parę złotych, to też mniej niż Olimpu. Najważniejsze są chęci.

      Usuń
    2. Jolanto, dieta to nie są jakieś koszty. Ja ostatnio schudłam 9 kg w okresie 4-ch miesięcy. Po prostu trochę mniej jadłam, głównie odstawiłam słodkie rzeczy i zrezygnowałam ze słodzenia kawy i herbaty. Koszty raczej były niższe, a efekt fajny. Jestem bardzo zadowolona, jeszcze jakieś 2-3 kg i będzie super (obecnie 59 kg przy wzroście 1,65 m)

      Usuń
  7. Przeczytałam.
    Nadajesz się do pisania felietonów, wyszło świetnie.
    Jak mi kiedyś napisałaś, że każdy robi coś tam po swojemu.
    I najważniejsze właśnie, by coś robić, nie siadać na laurach.
    Najgorsze w tym wszystkim jest lenistwo, to nasz wróg # jeden.
    Marzenko, zdjęcie nimfy wodnej powala.
    ___Tess.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tess, nie każdy ma odwagę przyznać się, że zaczął się odchudzać, bo jak nie wyjdzie, jak się nie uda, wstyd, a ja uważam, że takie przyznanie może być dopingiem. Chcę lepiej wyglądać, jestem estetką i będę o ten wygląd walczyła.

      Usuń
  8. Dbac o siebie powinnysmy zawsze bez wzgledu Na Wiek, to klucz do dobrego samopoczucia, zdrowego wygladu, lepszej sylwetki a Nawet dluzszego zycia. Nie przestawaj :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny i bardzo potrzebny post. Z przyjemnością przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Jolu, że tak odebrałaś ten post, znaczy się jednak komuś pisanie o takich rzeczach jest potrzebne. Pozdrawiam

      Usuń
  10. ja też się zaliczam do Pań 40+ :) ale ciężko mi się zebrac do ćwiczeń :( do pozostałych punktów się stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to mnie zastrzeliłaś, nie sądziłam, że przekroczyłaś magiczną 40. Wyglądasz pięknie, zgrabnie i bardzo młodo. Masz świetne geny, nie musisz ćwiczyć, no chyba żeby się ujędrnić, choć nie wiem, może jesteś jędrna :)

      Usuń
  11. Pomarańczowa skórka to nic innego jak nagromadzone toksyny. U jednych właśnie organizm chce się ich pozbyć i stąd robi się nam celulit . U innych będzie to katar, trądzik itd....
    Ja pozbyłam się oczyszczając organizm za pomocą posty Dr.Ewy Dąbrowskiej . Dlatego gorąco polecam ten leczniczy post.A 2 kg zlecą w ciągu tygodnia.
    Fanka zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nie zastąpi zbilansowanej diety i ćwiczeń. Do tego zabiegi,odpowiednio dobrane do rodzaju skóry i cellulitu. I na jakiś czas możemy zapomnieć o cellulicie. Co do suplementów diety, to czytamy na opakowaniach w jakich ilościach i proporcjach, znajdują się w nich witaminy i mikroelementy, bo często się okazuje, że są to ilości śladowe. Rynek suplementów diety w Polsce, nie podlega surowym normom, tak jak w innych krajach, a zatem może w nich znajdować się wszystko i nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zdrowe dobre odżywianie to podstawa, ćwiczenia ale z opisu wynika, że te suplementy diety pokrywają całkowite zapotrzebowanie dzienne na użyte tam witaminy, czy tak jest, nie wiem, kupując Centrum, też nie wiem, ile czego jest. Po 45 dniach przedstawię moje pomiary.

      Usuń
  13. Ja również postanowiłam w te wakacje popracować nad swoimi cellulitowymi udami. Zaczęłam od balsamów, masażu po każdej kąpieli i częstej jazdy rowerem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że zaczęłaś. Gratuluję tak trzymaj

      Usuń
  14. Świetny pozytywny i motywujący post. Gratuluję figury. Również uważam, że warto robić cokolwiek niż nie robić nic.I faktycznie bardzo ważna jest konsekwencja. Spróbuję rzucić palenie, po raz kolejny, może tym razem bardziej konsekwentna będę i wytrwam dłużej niż 8 miesięcy. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci tego z całego serca, ja nie palę już 4 lata, a może dopiero, kiedyś wróciłam po 9 latach i trwałam 5 lat w nałogu, 4 razy próbując rzucić.

      Usuń
  15. Ciekawy produkt, zawsze borykam się z tym nieszczęsnym cellulitem.
    Wiem, że jest on też uwarunkowany genetycznie :)
    Bardzo fajny post

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zocha stosuje dopiero tydzień, ale już widzę że działa. Za miesiąc będzie post z wymiarami

      Usuń
  16. Seksowna te pierwsza fotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Aniu, na plaży często mamy seksowne fotki :)

      Usuń
    2. Nieprawda, to ze bikini to nie znaczy że sexi ;)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy i motywujący post. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ćwiczę, ograniczyłam tłuszcz i chemię typu chipsy i teraz walczę nad ograniczeniem cukru :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czipsy to zło, nie kupuje nie dość że chemia to jeszcze 100 g - 900 kcal, toż to dwa porządne obiady ze schabowym w roli głównej. Tłuszcz jest potrzebny ale dobry, olej lniany, z pestek dyni, kokosowy, w tłuszczak rozpuszczają się witaminy A,D,E,K. Te suplementy zawierają chrom, więc niwelują łaknienie na słodkie

      Usuń
  19. Jako typowa gruszka z celulitem mierzę się od lat i to raczej z kiepskimi rezultatami, ale nie poddaję się :) Ty za to wyglądasz fantastycznie!
    Konsekwencja, systematyczność to słowa na które sporo ludzi reaguje niesmakiem a nawet alergią :) Powiadają, że wystarczy "jedynie" albo "aż" chcieć. Przestrzeganie zasad proste nie jest ale jest możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thimble dla jednym jedynie dla drugich aż, można nawet zaprzeć się jak osioł, nie ważne jak, ważne co się osiągnie. Bez walki od razu jesteśmy przegrane

      Usuń
  20. WOW! Pamiętam tę fotkę... Zjawiskowo na niej wyglądasz:))
    Marzenka, ja bym do tej listy dodała jeszcze nieśmiertelne geny!
    Mam kupę kobiet w rodzinie i mamy szczęście, bo cellulitu u nas jak na lekarstwo, a nie prowadzimy zbyt zdrowego trybu życia;)
    Ja,z doskoku trochę ćwiczeń, a wiesz, że kromeczka z nutellą, to u mnie codzienność:D
    Ale też zwróciłam uwagę, że gdy jadłam więcej słodyczy, to i dołeczki na udach się pojawiły;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tara o szczęśliwcach genetycznych nie wspominam, bo ich to nie dotyczy, moja siostra ma inną figurę, jest jabłkiem i nogi ma szczuplutkie i twarde, nigdzie zresztą nie widać choćby jednego dołka. kiedyś mówiło się, że ktoś ma nogi jak dupka niemowlaka, odkładał się tłuszcz i tyle, teraz dorobiona cała ideologia

      Usuń
  21. Aj ten celulid..Czasem po prostu trzeba go polubic Owszem dieta i cwiczenia sa jak najbardziej wskazane ale tak jak piszecie,czasem nie daje efektow takich jakie oczekujemu Ale TY Marzenko wygladasz swietnie i kazda stylizacja podkresla twoje kobiece wdzieki !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń