czwartek, 31 grudnia 2015

Happy New Year


Moi Drodzy czytelnicy, życzę Wam wspaniałego Nowego Roku, aby spełniły się Wasze marzenia, te wielkie i te maleńkie. Życzę Wam byście byli szczęśliwi, tak jak tego pragniecie. To o czym się marzy, spełnia się, więc o północy nie zapomnijcie marzyć prawdziwie.
Dziękuję Wam, za waszą obecność, za Wasze komentarze i to, że ze mną jesteście.
Ten rok obfitował w bardzo wiele wydarzeń, poznałam wspaniałych ludzi, byłam na kilku świetnych spotkaniach, pokazach mody, eventach. Dzięki Wam poznałam też inny świat, odwiedzałam Wasze blogi i nawiązałam dużo nowych znajomości. Na pewno nie mogę powiedzieć, że ten rok był nudny, bo był wspaniały, spełniły się moje marzenia, odwiedziłam Paryż i spędziłam święta w Anglii z moimi synami.
Jesteście dla mnie ważni, jeszcze raz życzę Wam wszystkiego najwspanialszego.
Do Siego Roku
ps. nawet na domówce możemy błyszczeć, stąd moje zdjęcie z prawej strony, by puścić wodze fantazji. :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Biżuteria

Ostatnio na blogach dużo postów na temat prezentów, świat, ja natomiast pomyślałam, że to dobry czas, aby zrobić post o biżuterii. Po pierwsze, wiele z Was pisało mi na priv, abym ten temat poruszyła, a po drugie zaczął się karnawał, a biżuteria jest nieodzownym elementem stroju, wg stylistów stanowi  20% całej stylizacji i nie może być pominięta.
Na pierwszy ogień szyfonowa bluzeczka z  różnymi naszyjnikami. Założona do eleganckiej spódnicy lub spodni będzie wyglądała inaczej niż na co dzień.



Tu przedstawiam kilka propozycji do turkusowego sweterka, który też możemy na siebie zarzucić, wychodząc na poświąteczny spacer.






Tu natomiast, chciałam wam pokazać pomysł na ożywienie malej czarnej, w pasmanterii kupiłam kilka sztucznych kamieni i naszyłam je na górę sukienki, nie potrzebny nam już naszyjnik, wystarczy okazała bransoleta lub kolczyki.


A to moja szkatuła na sztuczną biżuterię, ma dwie szufladki i puzdro, swoją drogą, czy wiecie kto jest prekursorem sztucznej biżuterii? 
Oczywiście Coco Chanel, kiedy otrzymywała biżuterię od swojego rosyjskiego kochanka, stwierdziła, że takie cuda, nie mogą być noszone tylko na wielkie bale i wyjścia, zaniosła biżuterię do jubilera i zamówiła kopie prawdziwej biżuterii. Perły nosiła w dzień, co było wtedy wielką ekstrawagancją. Zamówiła naszyjniki, broszki, bransolety, i namawiała swoje klientki do noszenia sztucznej biżuterii. I tak sztuczna biżuteria zajęła miejsce w naszej dzisiejszej modzie. Jakość sztucznej biżuterii jest bardzo dobra, a ceny nie raz bardzo zbliżone do cen biżuterii prawdziwej, wszystko zależy od kunsztu i precyzji wykonania.






A teraz przedstawię Wam kilka stylizacji z moją sztuczną biżuterią, tak tylko dla przypomnienia.




















Mój lokaj wykorzystany jako wieszak na naszyjniki.

Podpowiem Wam, czym  kieruję się wybierając biżuterię, przede wszystkim kolorem.
Biżuteria musi zawierać jakiś kolor, który występuje w deseniu ubrania, lub ma być bardzo mocnym akcentem przykuwającym wzrok, wtedy jest kontrastowy. Jeżeli nie jesteśmy posiadaczką dużego biustu, nie nośmy bardzo dużych naszyjników, bo one nas przytłoczą, tak samo jak źle jest, jeśli wisior kończy nam się na linii brzucha, który odstaje, i zamiast odwrócić wzrok, to właśnie ten wzrok w to miejsce przyciągamy. Sztuka polega na tym, aby sprytnie podkręcić stylizację i odwrócić wzrok od miejsc, z których nie jesteśmy zadowoleni. Jeżeli nasze przeguby nie są najszczuplejsze, nie zakładajmy bransolet, jak mamy krótką szyję, nie zakładajmy dużych kolczyków, już wiecie o co chodzi. Na karnawałowe bale możemy założyć dużo błyszczącej biżuterii, bo to bal, inaczej ma się sprawa kiedy idziemy do pracy, na spacer, na spotkanie. Tu wskazany jest umiar, jak to mówiła Coco..."kiedy wychodzisz spójrz do lustra i zdejmij jedną rzecz z siebie"..., ale jest jeszcze trend i moda. W biżuterii też moda obowiązuje.
Życzę Wam miłej zabawy przy wyborze biżuterii.

środa, 23 grudnia 2015

Desigual w eleganckiej odsłonie...?

Kochani, od jutra świętujemy, to ostatni wpis przed świętami . Życzę Wam wszystkiego najlepszego, odpoczynku, radości i spełnienia marzeń. A teraz zapraszam na przedświąteczny wpis, chcę Wam pokazać sukienkę Desiqual w eleganckiej odsłonie.
Można by powiedzieć, czy to możliwe?
Każdy kto zna tą markę, wie, że ich projekty są lekko zwariowane, kolorowe i kwiatowe. Ale jak się dobrze poszuka, to okazuje się, że można znaleźć taki krój, kolor i fason, że wpisuje się w elegancką nutę.

Od dawna podoba mi się ta firma, ich ubrania są charakterystyczne i jak się okazuje mają również ciekawe sukienki, nie koniecznie do końca zwariowane. Do tej kiecuszki założyłam czarną marynarkę, wiśniowe korale i kolczyki. Celowo założyłam koronkowe rajstopy, które mają podobny wzór co kwiat na sukience, poza tym, nie byłabym sobą, gdym założyła grzeczne jednolite rajstopy, które może i kiedyś do niej założę, ale na premierę - wybór padł na koronkowe. Jak ma być odświętnie, to czemu nie? Z jednolitymi rajstopami, eleganckimi szpilkami, byłoby bardzo wytwornie, a na spotkanie w domu, jest tak jak chcę, bez nadmiernego zadęcia. Ten zestaw jest dla mnie numerem jeden, na wigilijną kolację. Wiem, że nie wszystkim takie zestawienie się spodoba, że tu kratka na sukience, tam kwiatek, i koronkowe rajtki, ale mnie się podoba, jest po mojemu, lekko elegancko,  ale jednak odświętniej niż zwykle, a kiecka bardzo mi się podoba. Ma dwa pionowe czarne pasy na bokach, które optycznie wyszczuplają sylwetkę,  jest na podszewce, co jest w przypadku sukienek bardzo ważne, bo sukienki się nie wypychają i lepiej układają.
Pewnie jeszcze nie raz, przedstawię Wam inne jej odsłony, a dziś w stylizacji świątecznej i bardziej można byłoby pomyśleć, że chodzi o Wielkanoc, niż Boże Narodzenie.

























Buty - Clarks, Sukienka - Desiqual, marynarka - Bh's , płaszcz Zakłady Futrzarskie Kurów, 
kuferek -Kemon
fot. Sylwan