poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Rock style

Styl rockowy i boho to moje dwa ulubione style. Czuję się w nich jak ryba w wodzie, ale to już dało się zauważyć. Zresztą tatuaże są nieodzownym elementem tego stylu. A skoro je uwielbiam, to wszystko jasne.

Po sukieneczkowych postach, czas na coś, co tygryski lubią najbardziej. Kto mnie zna, ten wie, że bardzo często chodzę tak ubrana do pracy. Mam to szczęście, że nie obowiązuje mnie żaden dress code,
 i mogę nosić co mi się podoba. Od elegancji, glamour po typowy rock czy boho. Co nie znaczy, że nie wiem, gdzie i jak się ubrać, ale jako plastyk/grafik/właścicielka studia reklamy, mogę ubierać się tak, jak mi się podoba, jaki mam nastrój, czy potrzebę wygody.
Torbę gitarę, prezentowałam Wam już kilka razy, bardzo ją lubię, jest nietypowa i oryginalna. Myślę, że dobrze wpisała się tu, do tej rockowej stylizacji. Powiedziałabym, że to taki rock glamour, jest błysk, jest biżuteria, są szpile.
T-shirt - SH, boyfriendy - Mohito, szpilki - Gino Rossi, torba - Benned London, biżuteria - Atmosphere, skóra, ramoneska - Zara




















Do tej stylizacji użyłam perfum Lady Gaga, bardzo lubię te perfumy, ale to chyba oczywiste, 
skoro mam koszulkę z nią.


fot. Sylwan 

czwartek, 27 sierpnia 2015

Sukieneczkowo



Kolejna odsłona, kolejnej sukienki. Kwiaty w ubraniach letnich modne są już drugi rok, podobają mi się, ale u kogoś i właściwie ja nie mam sukienki w kwiatki, w maziaje, geometryczne wzory, tak, a w kwiatuszki nie. Sory, mam półprzezroczystą z którą robiłam niedawno sesję na plaży, ale tamta ma różyczki i czachy.(tu)
Ta sukieneczka jest z cieniutkiej bawełny, materiał zbliżony do dawnego kretonu. Taki zwyklak, w którym przeważnie chodzę w upały po mieszkaniu, albo wyskoczę po zakupy. Ale ciekawy jest jej dekolt na gumkę, można zatem nosić ją na dwa sposoby, normalnie, oraz można dekolt opuścić na ramiona.
Sukienka ma dwie kieszenie na przodzie.
Buty - Bassano, Torba - Next, Sukienka - Papaya


















fot. Sylwan

sobota, 22 sierpnia 2015

Amarantowa spódnica maxi i Janowiec.

Ruiny zamku w Janowcu, już wam kiedyś pokazałam, ale nadarzyła się okazja, by ten piękny plener wykorzystać na sesję. 
Po południu pojechałam na spotkanie z klientką, do Oblas, a to jest 1 km od zamku w Janowcu. Przybliżę Wam historię ruin, bo zdjęcia już mogliście zobaczyć kiedyś tu (link), oraz w dzisiejszej sesji, ale warto kilka słów o historii tego miejsca napisać.
Zamek położony był na wysokiej skarpie, oczywiście celowo, miało to służyć obronie. W 1508 roku zaczął go budować starosta kazimierski, Mikołaj Firlej. Budowla miała charakter późnogotycko-renesansowy.. Następnie po 60 latach, został przebudowany na późnorenesansowy-manierystyczny. W następnym wieku, zmieniał właścicieli, przeszedł ograbienie, spalenie podczas najazdu szwedów, ale też był odwiedzony przez króla Zygmunta III Wazę, tu król pojednał się z marszałkiem wielkim koronnym Mikołajem Zebrzydowskim.
Potem zamek został odbudowany w stylu barokowym przez Lubomirskich. Po perypetiach dziejowych, został przegrany w karty. Nowi właściciele nie byli w stanie go utrzymać, sprzedali całe wyposażenie, włącznie z marmurami ze ścian i zamek popadł w ruinę.
Dopiero w 1931 roku zamek został kupiony przez warszawiaka Leona Kozłowskiego, który wyremontował dwa pomieszczenia w baszcie, i powstrzymał okolicznych wandali. Zamek z niewielkim kawałkiem ziemi, został w prywatnych rękach jako jedyny w bloku wschodnim po wojnie, był majątkiem zbyt małym do podziału. W 1975 roku został zakupiony przez Muzeum Nadwiślańskie, a od 1993 jest stopniowo remontowany 
Tym razem nie byliśmy na dziedzińcu, odbywał się tam jakiś koncert, ktoś pięknie grał na skrzypcach. Często odbywają się tam różne regionalne imprezy, jak chociażby święto wina.Jest tam również kawiarnia i kilka sal na piętrze, które można zwiedzić.

Moja stylizacja, to ciekawa spódnica kopertowa, zawiązywana w pasie, w intensywnym kolorze amarantowym i biały t-shirt, ranki są już chłodne, dlatego wzięłam szal, którym można się otulić, lub okręcić wokół szyi, a który bardzo kolorystycznie pasuje. Łączy też ten zestaw z torbą. Tą spódnicę pokazywałam w zeszłym roku (tu).
Długa spódnica, torba z frędzlami i wyszedł mi styl boho, chociaż brakuje kwiatków we włosach, albo chociaż opaski.
Szal - Pull&Bea torba - Stradivarius, buty - Gino Rossi, spódnica - hinduska.

















Szal zakręcony na głowie jak turban, wyglądam tu jak nie polka.

fot. Sylwan