piątek, 31 lipca 2015

Nieograniczona finansami - czyli co mi się marzy gdybym wygrała

Widząc wpisy innych blogerek, biorących udział w konkursie, też postanowiłam wziąć udział i poszaleć bez ograniczeń.
Każda z nas marzy o czymś wyjątkowym, o ekstra ciuchu od znanego projektanta. Na co dzień ubieramy się normalnie za przystępne pieniądze, a gdyby nagle okazało się, że jesteśmy posiadaczkami konta
z kilkoma zerami za liczbą.....ach.
Czasami daję sobie szansę i kupuje kupon, jak na razie moja największa wygrana to była czwórka, ale kto wie?, nie grasz, nie wygrasz.
Puszczam więc wodze fantazji, skoro ograniczenia nie istnieją i można wszystko i wszędzie kupić, pewnie pierwsze zakupy zrobiłabym w Galerii Lafayette w Paryżu. Tam w jednym miejscu wszyscy znani projektanci. Jeśli nie ograniczała by mnie kasa, to chyba tylko wielkość toreb z zakupami, żeby nie były za duże, przecież zakupy to przyjemność.
Jak mówiła Marylyn Monroe, ..."Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy".

Od dawna uwielbiam Roberto Cavalli, jego projekty są niesamowite, dlatego mój wybór padł na piękną suknię jego projektu, co prawda nie wiem teraz, gdzie bym w niej poszła, ale jest piękna. Do tego oczywiście szpilki Christiana Louboutin i biżuteria, skromnie jak na mnie bo tylko pierścionek i naszyjnik, ale za jaką cenę? Wisienką na torcie, torebka McQueena.
Suknia - ROBERTO CAVALLI - 3550 EURO
Pierścionek - FABRIZIO RIVA - 24258 zł
Naszyjnik - CRISTINA ORTIZ -53677 zł
Buty - CHRISTIAN LOUBOUTIN - 965 EURO
Torebka - ALEXANDER MCQUEEN - 9063 zł

"Ubierz się jak milioner" konkurs organizowany przez Lottoland

zdjęcia do kolażu pochodzą ze strony www.luisavioroma.com

środa, 29 lipca 2015

Letnie spodnie

Wróciłam z rehabilitacji, pożegnałam morze, wracam do normalnego życia, pracy i   blogowania. Przedstawiam mój ostatni zakup - spodnie z lnu i bawełny.
Najbardziej letnia tkanina to oczywiście len. Naturalna, chłodząca, przewiewna, domieszka bawełny, też naturalnego włókna wychodzi tylko na plus, bo spodnie trochę mniej się gniotą, niż w przypadku czystego lnu. Dlatego jak spotkałam te spodnie w Tesco, od razu się na nie zdecydowałam. Właśnie takich poszukiwałam.
Plenerem do zdjęć jest dziedziniec Pałacu Czartoryskich w Puławach. Zdjęcia robione po całym dniu noszenia spodni, więc trochę jestem pomięta, ale nie tak, jakby to było w przypadku czystego lnu. Prosty krój nogawek idealnie pasuje do koturnów. Kiedyś taki krój spodni już nosiłam, obecnie to moje pierwsze z szerszymi nogawkami.
Torba - Ted Baker
Spodnie - F&F
Bluzka - New Look
Buty - Lasocki
Bransoletki - biała, masa perłowa, pamiątka z nad morza,  czarna Carinii
Okulary - Hera & Luna by Vision & Fashion




















fot. Sylwan

sobota, 25 lipca 2015

Zatrzymane w kadrze

Ostatni nadmorski post. Dziś zostawiam  Was z chwilami zatrzymanymi w kadrze.

 

Ten pan towarzyszył mi na plaży, podziwiam go jako aktora, a książka jest świetnie napisana.







Jezioro Martwe między Dziwnowem, a Międzywodziem


 Międzyzdroje




 Uwielbiałam go od wczesnych lat młodzieńczych, pamiętam jak grał w Romeo i Julii, niezapomniany tembr jego głosu.












czwartek, 23 lipca 2015

Sesja na plaży

Mój pobyt w Międzywodziu dobiega końca. Pogoda w kratkę, ale nie można narzekać, nie ma słońca non stop, ale nie jest zimno. Takie uroki naszego morza, że jednego dnia pogoda wymarzona, a drugiego pada, lub jest pochmurno. Dla osób, które męczą się na słońcu ma to swój plus, daje chwilę wytchnienia.
Poza zabiegami rehabilitacyjnymi, odpoczywam, spaceruję, chodzę z kijami, i muszę powiedzieć, że bardzo spodobał mi się Nordic Walking, codziennie robię po kilka kilometrów. Mam zamiar kupić kije i chodzić po powrocie do domu. Daje mi to satysfakcję, że coś dla siebie zrobiłam.
Co prawda nie mam ze sobą profesjonalnego aparatu fotograficznego i mojego fotografa, ale postanowiłam zrobić sesję na plaży.
Jakiś czas temu kupiłam fajną półprzezroczystą sukienkę, na którą mam już pomysł, jak ją przedstawić w wersji dziennej, a można tak jak ja, używać jej chodząc po plaży. Oczywiście nie idę w niej na plażę, tylko zakładam ją, żeby sobie pospacerować wzdłuż brzegu morza.
Sukienka OVS
Biżuteria - Atmosphere










 Kiedy kupowałam tą sukienkę głównie widziałam róże, a dopiero później zauważyłam czaszki.















fot. Łucja