sobota, 28 lutego 2015

Ciepłe kolory przywołują wiosnę - Warm colors evoke spring

Pogoda nas rozpieszcza. W powietrzu czuć już wiosnę, rano ptaki wyśpiewują, a termometr pokazuje znaczny plus. Dzisiaj u mnie +9, aż żyć się chce. Wiosna, wiosna, nareszcie nadchodzi wielkimi krokami. Uwielbiam ją, bo po niej już tylko lato. Dni coraz dłuższe, cieplejsze,chce się spacerować i chłonąć to ciepłe powietrze. Ja nabieram wiatru w żagle.
Tym razem pokazuję się Wam w swetrze w ciepłym kolorze czerwonego wina, był już na blogu na jesieni, ale bardzo go lubię, jest bardzo dobry dla mojej figury, w zestawie z ramoneską, czarnymi spodniami
i  kolorowym szalem w bardzo ciepłych barwach.
Może jak będziemy ubierać się w ciepłe kolory, wiosna szybciej przyjdzie ?
Zapraszam na spacer nad Wisłą w tak piękny dzień jak dziś.
Mam ostatnio fazę na torebkę z frędzlami.


















Spodnie - Zara
Sweter  - Bereshka
Torba - Stradivarius
Buty - Fiore
Szal - Pull&bBear
Fot. Sylwan

czwartek, 26 lutego 2015

Moda w dziedzinach życia

Od wczoraj przestał istnieć portal FashionWall.pl, powiem krótko - szkoda. Był to jedyny portal, w którym zbierało się punkty/wallety za publikację zdjęć i artykułów, a za zebrane walety można było wybrać sobie nagrodę rzeczową. Stylizacje były oceniane przez zalogowanych  uczestników i dostawało się nominację na najlepszy look. Miałam tą przyjemność, że kilkanaście razy moje stylizacje lądowały wśród najlepszych oraz to, że kilka moich artykułów dotyczących mody zostało tam opublikowanych. W związku z tym, że musiały być to teksty nigdzie wcześniej nie publikowane, pomyślałam sobie, że szkoda byłoby by gdyby zniknęły bezpowrotnie.
Dlatego co jakiś czas będę publikowała tu, owe artykuły (na szczęście mam je w wysłanych), przecież blog jest o modzie, chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami, a jest to właściwie niemożliwe przy omawianiu stylizacji.

 Pierwszy artykuł  "Moda w dziedzinach życia"



Zastanawiałam się na jaki temat napisać mój pierwszy artykuł o modzie.
Jak wszystkim wiadomo moda nie dotyczy tylko ubrań, butów i dodatków, ale występuje we wszystkich dziedzinach życia. Moda urządzania mieszkań, projektowania samochodów, biżuterii, deseni na ubrania, moda makijażu, design jest wszechobecny i nie będę wywarzała otwartych drzwi.
..."Jeden z  uroków mody polega na tym, że niczemu nie służy..." - Francoise Giroud.
To w modzie podoba mi się najbardziej.
Ja chce omówić temat  mody tatuażu. Tatuaż jest sztuką zdobienia ciała znaną od tysięcy lat, początkowo miał moc rytualną, taki zresztą do dzisiaj tatuaż wykonuje się w Japoni, zupełnie inną techniką, niż w Europie czy Ameryce i nie będę tu zastępowała wujka Googla.
Przez wiele lat w naszym kraju tatuaż dotyczył tylko kryminalistów, żołnierzy, marynarzy, robiony bez żadnych zasad higieny i często przez właściciela tego rysunku, nie odpowiednim sprzętem. W większości nie było to dzieło artystyczne, raczej szpecący bohomaz. Potem stopniowo i do nas dotarła moda na tatuaż artystyczny. Sama mam kilka tatuaży,  pierwszy zrobiłam dość późno bo dopiero jak miałam 39 lat, dlatego zauważyłam, że w tej dziedzinie też jest moda. 10 lat temu modne były tribale, tatuaże czarne i szaro czarne, dziewczyny tatuowały sobie wtedy małe motywy: motylki, delfinki, róże, jaskółki, koniczynki, stokrotki itd, potem weszła moda na tatuaże z przesłaniem, robione pod wpływem przeżyć i poświęcone czyimś narodzinom i śmierci, robione w intencji, przeważnie były to daty lub portrety.
Obecnie już od dwu - trzech lat, modne są tatuaże duże, kolorowe, z motywami japońskich kwiatów kwitnącej wiśni, kwiatu lotosu, japońskich wojowników, motywy zwierząt, portrety oraz niezliczona ilość napisów i cytatów w różnych językach świata. Kiedyś głównym miejsce kobiecego tatuażu były lędźwie, łopatka, czasami ramie, obecnie kobiety robią sobie  napisy na palcach, na nadgarstkach, pionowe na żebrach lub pod piersiami, na barkach, ramionach, na stopach i kostkach. Mnie tatuaże się podobają i nie zastanawiam się, co będzie jak się zestarzeje, wtedy chyba nikogo to nie będzie dziwiło. Mimo że sama mam kilka nigdy nie wytatuowałabym sobie twarzy ani szyi, tu tatuaże mi się nie podobają, mają zdobić, a nie szpecić. A twarz kobiety jest na tyle piękna, że nie wymaga stałego ozdobnika jakim jest tatuaż. Chciałabym też przestrzec młode osoby, żeby dobrze się zastanowiły czy na pewno chcą tatuaż, czy taki wzór, bo w miarę szybko tatuaż powstaje w ciągu kilku godzin, ale usunięcie go, to już nie taka prosta sprawa i dużo kosztowniejsza od wykonania. Poza tym należy szukać artystów w studiach tatuatorskich, przejrzeć ich portfolio i upewnić się, że warunki higieniczne są spełnione, a sprzęt jest jednorazowy. 
W końcu to nasze ciało i nasze życie. Pragnę jeszcze napisać że nie jestem tatuatorką, i następny artykuł będzie o innej dziedzinie mody.
Pozdrawiam gorąco. Babooshka






wtorek, 24 lutego 2015

Spacer nad Wisłą z Janowcem w tle

Niedzielna pogoda była nagrodą na jaką długo już czekam, za wszystkie pochmurne dni. Pogoda piękna, ciepły powiew wiatru, idzie wiosna, co bardzo mnie cieszy. Wybraliśmy się do Janowca, ale tym razem tam, gdzie jest przeprawa promowa do Kazimierza Dolnego, ruiny zamku w Janowcu już wiosną Wam przedstawiałam. W dzisiejszym zestawie upolowane jeansy z Zary na wyprzedaży w Felicity w Lublinie. Takie zakupy to ja lubię, spodnie kosztowały 59 zł. Mają fajny głęboki kolor denim, wpadający w kobaltowy granat. Sweterek ma domieszkę srebrnej nitki, ale ja przewrotnie dodałam złote dodatki. Dobrze że w tym roku zima była łagodna i krótka, bo nie cierpię krótkich pochmurnych dni, śniegu, deszczu i zimna.
Kurtka - Reserved
Golf - Telly Weijl
Spodnie - Zara
Torba - Jennifer CCC
Botki - Ambra
Naszyjnik z rybkami - Zara









Za mną widać komieniołomy w Kazimierzu Dolnym





po drugiej stronie Kazimierz Dolny - przeprawa promowa


Za mną widać ruiny zamku w Janowcu

fot. Sylwan

piątek, 20 lutego 2015

1 rok Bloga - Happy Birthday


Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie, właśnie dzisiaj obchodzę urodziny 1 roku w blogosferze.
Pamiętam moje emocje kiedy zdecydowałam się na prowadzenie bloga, emocje po pierwszym opublikowanym poście.
Bardzo szybko minął mi ten rok i wniósł w moje życie dużo dobrych i pozytywnych zmian. Gdybym miała jednym zdaniem określić co się zmieniło, to powiedziałabym, że moje prywatne życie zmieniło się o 180 stopni. Poznałam bardzo wielu fajnych ludzi, wspaniałych kobiet i w świecie wirtualnym i w realnym. Wśród olbrzymiej rzeszy blogerów, zostałam bardzo miłe przyjęta przez wiele fajnych dziewczyn. Cenię sobie wasze komentarze i odwiedziny na mojej stronie. Byłam na kilku spotkaniach, gdzie poznałam nowe, świetne kobiety. Moje życie nabrało koloru i odskoczni od pracy. Kocham moją pracę, ale w każdym nawet ukochanym zawodzie, przychodzi moment zmęczenia materiału, a dzięki tej odskoczni znowu nabrałam wiatru w żagle, praca mnie nakręca i jestem bardziej kreatywna niż kiedyś.
Więcej wolnego czasu spędzam też z mężem, co też jest bardzo istotne, jak się ma prawie 34 lata stażu, mąż jest moim prywatnym doradcą oraz niezastąpionym fotografem. Nie grozi nam nuda.
Piszę artykuły do portali modowych, rozwijam moją modową pasję. Jedne posty są bardzo popularne i odwiedzane regularnie, mimo że minęło już kilka miesięcy od publikacji, inne mniej, ale i tak stan odwiedzin nie raz wprowadza mnie w zdumienie. Mój profil odwiedziło ponad 1,5 mln. osób z całego świata, a na FB mam 685 polubień. Liczby więc też o czymś świadczą.
Teraz przypomnę ten miniony roczek, wstawiając po kilka fotek  z każdego miesiąca, nie łatwo było mi je wybrać.Jak widać poniżej potwierdzam swoją osobą - kobieta zmienną jest.
Podsumowując ten rok, jestem bardzo, bardzo happy.

Luty - moje początki i piękna pogoda, w tym roku luty też nas rozpieszcza.

Marzec


Kwiecień


Maj


Czerwiec przyniósł mi wygraną w profesjonalnej sesji fotograficznej, oraz wywiad w Lublinie na spotkaniu Lublin XL, poznałam też kilka puławskich blogerek na naszym spotkaniu klubu Ona. Post o profesjonalnej sesjii miał bardzo dużo odsłon i zdobył najwięcej głosów na FashionWall.pl



Lipiec obfitował w stylizacje sukienkowe, dołączyłam też do wirtualnego klubu 50plus na blogu Jagi.


Sierpień, był mniej obfity w posty, byłam w sanatorium, ale też w FashionWall.pl ukazał się wywiad ze mną


 Wrzesień za to miał więcej postów, (nadrabiałam sierpień) i dużo fajnych kolorowych stylizacji, tu chyba najtrudniej było mi wybrać fotki. Wrześniowy post o pociągu miał najwięcej odsłon ze wszystkich postów, jego liczba jest 5 cyfrowa.



Październik


Listopad, też był piękny i ciepły, zaczął się też w listopadzie mój projekt "Świadomie piękna", który wraz z klubem Ona realizujemy w comiesięcznych spotkaniach, po zakończeniu tego przedsięwzięcia będzie oczywiście post podsumowujący nasze działania. Ale powiem Wam , ze spotykam się z wspaniałymi kobietami, którym się chce chcieć.


 Grudzień


 Styczeń 2015


Luty 2015


Dziękuję za dotarcie do ostatniego zdjęcia, dziękuję za odwiedziny na moim blogu,
czekam na Wasze komentarze i mam nadzieję, że drugi rok blogowania będzie również ciekawy jak ten pierwszy, a wasze opinie i uwagi wzbogacą moją wiedzę. Pozdrawiam