piątek, 18 grudnia 2015

UniQa - luksusowy zestaw pielęgnacyjny dla cery dojrzałej. Anti-Aging serum, multi-vitamin complex

Dawno nie robiłam postu o kosmetykach, chyba od wakacji,  jest oczywiście o czym pisać, tylko, że ciągle czasu brak, a poza tym, tyle różnych tematów do przedstawienia.
Dlatego tuż przed świętami, żebyście pomyślały o czymś dobrym i luksusowym dla siebie, przedstawiam wam nowy kosmetyk, dla kobiet dojrzałych, aby powstrzymać procesy starzenia się skóry.
Od tygodnia jestem posiadaczką luksusowego zestawu pielęgnacyjnego,  w skład którego wchodzi serum i krem na dzień, firmy Uniqa.
Zestaw ten otrzymałam w prezencie, z czego oczywiście jestem bardzo zadowolona, wiadomo, przecież, że każdy bardzo lubi otrzymywać prezenty, a tym bardziej takie.
Stosuję go od tygodnia, więc trudno coś konkretnego zauważyć, ale obiecuję, że po skończeniu opakowania będzie post podsumowujący.
Jeśli chodzi o szatę graficzną, to jest bardzo elegancka, zarówno krem jak i serum są pięknie zapakowane
w kartonowe pudełka. Kolory i estetyka zachęcają do skorzystania z tego produktu.
Słoiczek z kremem, oraz butelka z serum również wykonane są bardzo estetycznie, elegancko, serum ma wygodny w użyciu aplikator.

Produkt ten pomaga opóźnić procesy starzenia się skóry i przywrócić młody wygląd. Producent przekonuje nas, że regularne stosowanie pozwoli wygładzić wszelkie niedoskonałości i sprawić, że Twoja skóra stanie się młodsza i bardziej promienna.
Kosmetyk zawiera syntetyczny neuropeptyd, który naśladuje działanie toksyny znajdujące się w jadzie węża. Substancja ta rozluźnia mięśnie skórne i napina strukturę macierzową kolagenu, wygładzając zmarszczki i zmniejszając ich głębokość. Dodatkowo zawarte w kremie: kwas hialuronowy, wit. E, ekstrakt z zielonej herbaty, pantenol, mocznik, masło She, olej arganowy olej z bawełny,mają właściwości regeneracyjne, ochronne, odżywcze i nawilżające.



Moja opinia
Krem i serum należy stosować naprzemiennie, krem na noc, serum na dzień. Krem i serum maja bardzo delikatny subtelny zapach, lekką konsystencję i błyskawicznie się wchłaniają, pozostawiając skórę nawilżoną, ale nie lepką i nie mokrą. Na razie nie widzę spektakularnych zmian, ale jest to za krótki okres stosowania, myślę, że efekty będę widoczne dopiero po 21 dniach, jak w przypadku innych kremów. Nie liczę na cud, bo takich kremów nie ma, ale jeśli poprawi wygląd skóry czoła, w okół oczu, linię żuchwy, to oczywiście będę bardzo zadowolona.
Lepiej jest stosować coś, niż wyjść z założenia, że i tak już nic nie pomoże, bo wtedy na pewno nic nie pomoże. Cera dojrzała potrzebuje lepszych kremów, o większym spektrum działania i o dobrym składzie.
Na razie jestem zadowolona. 
Opakowania są duże, mają po 50 ml.
Więcej szczegółów o kremie i serum możecie znaleźć na stronie producenta http://strefamlodosci.com.pl/.
Na koniec dodam tylko, że właśnie teraz jest świąteczna promocja

9 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej marce, a sam kosmetyk jeszcze nie dla mnie :(
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. O coś nowego nie słyszałam o tym kosmetyku ;)

    http://lifemadeleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa recenzja Marzeno. Coś dla mnie. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo, że cudów nie ma...;) Ciekawa jestem czy producent wywiąże się z obietnic i wygładzi jakąś zmarszczkę:))
    Po zajrzeniu na ich stronę i ujrzeniu zdjęcia przed i po.... tym bardziej będę czekała na Twoją opinię;)
    Ceny powalające...Chyba lepiej ciut dołożyć i strzelić sobie botoks ;)
    Ale same kremy bardzo ładnie się prezentują i na pewno przyjemnie ich się używa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie poczytam o tych kosmetykach. :) Masz rację, o skórę należy dbać, a w naszym wieku już nie ma co sobie żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również stosuję te kosmetyki i jestem z nich bardzo zadowolona! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem czy zauważysz efekty po dłuższym stosowaniu. To luksusowy produkt, więc pewnie działa. A nawet jeśli nie działa jakoś radykalnie to zawsze warto stosować, tak jak maseczki do twarzy. Uwielbiam wszelkie kosmetyki pielęgnacyjne, choć na cud nie liczę i traktuję jako czasoumilacze, taki wieczorny rytuał. Nakładając jakąś nowość na paszczę zawsze zastanawiam się czy będzie 10 lat mniej czy alergia.Jest ryzyko, jest zabawa. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń