środa, 16 grudnia 2015

Nie mam się w co ubrać

U wielu z Was widać już święta na blogach, dekoracje świąteczne, propozycje prezentów, kulinaria,  a ja pomyślałam sobie, że porozmawiamy o ciuchach.
Nie mam się w co ubrać.
Jak często, to zdanie słyszy Wasz mężczyzna? . Nie mam się w co ubrać, nie mam co na siebie założyć, szafa pęka w szwach, a jak przyjdzie co do czego...
Ode mnie mój mąż tego nie słyszy, mam się w co ubrać, chociaż oczywiście, zawsze by się coś nowego, modnego przydało, a że ja lubię szafę czyścić i wywalać co jakiś czas, więc w szwach, nie pęka.
Poza tym jest taka teoria, że 10-12 sztuk ubrań można zestawić ze sobą na ponad 80 zestawów. Trzeba tylko kombinować i mądrze robić zakupy. Przynajmniej ja tak robię, jak widzę coś fajnego w sklepie, od razu zastanawiam się do czego będzie to mi pasowało, jakie buty, torebka, jaka biżuteria, apaszka.
Od całkiem niedawno zaczęłam interesować się sukienkami, przez długie lata miała dwie na krzyż, od święta i na sylwestra. Ale teraz sukienki lubię, kupuję i wypatruję.
Z wiekiem też chyba przychodzi myślenie, że w święta wypada kobiecie założyć sukienkę, elegancką biżuterię, spódnicę i elegancką koszulę, a spodnie odłożyć, no chyba, że trafi się piękny garnitur.
Nie można przegiąć w żadną stronę, ani ubrać się jak"dzidzia piernik" ani też młode kobiety, nie mogą ubrać się zbyt poważnie i wyglądać jak "stara malutka". Dziewczyny, po co się postarzać, na to macie czas.
Uważam, że w święta, do wigilijnej kolacji, która dla mniej jest najbardziej uroczystą ze wszystkich w całym roku, trzeba zadbać o szczegóły, elegancję, szyk, dyskretny zapach. Nasz mężczyzna, też powinien być
w białej, lub błękitnej nieskazitelnie uprasowanej koszuli, nawet jak ma wielki opór przed garniturem, to koszula i eleganckie spodnie w domowych pieleszach wystarczy. Ale ma być odświętnie, inaczej niż codziennie. Sprzątamy, dekorujemy dom, dekorujemy potrawy, to przecież my też musimy wyglądać odświętnie. I na koniec taka mała uwaga, jeśli zapraszamy do siebie gości, nie zmuszajmy ich do zdjęcia butów, mężczyzna w garniturze i kapciach nie wygląda najlepiej, że już nie wspomnę o kobiecie, której każe się zdjąć pantofle, i.... po kreacji.
 Marzy mi się taki garnitur, który znalazłam w internecie., ale ładną sukienką też nie pogardzę.


Zaczęłam więc buszować w necie, chciałam znaleźć coś wyjątkowego, wiadomo, że sklepy internetowe mają niższe ceny. Sklep https://www.chiclook.pl/ ma naprawdę fajne rzeczy, sukienki, bluzki, spódnice,buty, torebki, zresztą zerknijcie same. Można znaleźć tu ciuchy na większe wyjście, jak też i na co dzień, ciekawa jestem, czy zgadniecie co spodobało mi się najbardziej, poza torebką oczywiście.






















Wszystkie zdjęcia pochodzą ze https://www.chiclook.pl/


13 komentarzy:

  1. W tamtym roku byłam ubrana w zielone rurki i zieloną bluzkę z baskinką plus czerwone szpilki:))
    W tym jeszcze nie wiem...
    Z twoich propozycji najbardziej podoba mi się ta granatowa, pierwsza sukienka i ta jakby z koronki, czarnobiała:))
    Przyznam się, że czasami mówię iż nie mam się w co ubrać... a szafa pęka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tara, to musisz odświeżyć szafę. Co naprawdę wartościowe, to w worek próżniowy na kiedyś tam, co nie modne i nie szkoda - wywal, moda nawet jeśli wraca, to nigdy w tym samym wydaniu. Piszesz, że miałaś na sobie spodnie, ale już bluzeczka z baskinką jest odświętna, to jednak nie t-shirt. Co do asortymentu, pierwsza sukienka, czarna kopertowa, koszula z ciekawym tyłem i ta tunika z wyciętymi dziurami na ramionach, bardzo mi się spodobały.

      Usuń
  2. zmykam przejrzeć asortyment sklepu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie pierwsza propozycja oraz granatowa koszula plus białe spodnie, te dwa zestawy super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja należę do tych co mają się na szczęście w co ubrać :) a do zakupów podchodzę podobnie, zawsze w myślach najpierw analizuję czy dana rzecz pasuje do tego co mam juz w szafie, potem analizuję cenę do jakości, a na koniec czy ja naprawdę muszę mieć 'tę' rzecz. I tak zakupy mam z głowy, bo za dużo tych analiz, więc ograniczam ich do minimum :)
    Garnitur z pierwszego zdjęcia jest kapitalny, na taki skusiłabym się pewnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zdarzało mi się kupić coś pod wpływem impulsu, a potem przez rok tego nie założyłam, nie raz tak podchodzimy do zakupów na wyprzedażach, bo tanie, a potem nie wiadomo na kogo to. Zawsze powtarzałam i tak twierdzę nadal, że to nie sztuka ubrać się świetnie za worek kasy.

      Usuń
  5. Jak każda kobieta. Co tu wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta granatowa sukienka była u mnie ostatnio w propozycjach ubioru na kolację wigilijną :D

    Zapraszam Cię do mnie: MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie podobnie wygląda sprawa z sukienkami. Jeszcze kilka lat temu musiałabym ich ze świecą szukać w swojej szafie :-)) a dzisiaj, zajmują dużą część garderoby. Mogę je liczyć już w dziesiątkach :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze dwie sukienki świetne. :)
    Ja zwykle nie mam się w co ubrać i mój facet bardzo często to słyszy. :D

    healthierhaircare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także lubię sukienki. Ta niebieska również przypadła mi do gustu.
    Na szczęście mam wybór, nie narzekam.:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne te sukienki. Ja również lubię pokombinować i nie lubię ciuchów na jeden raz.Kupuję rzadko, ale zawsze staram się, żeby zakup był przemyślany i do noszenia. Twój blog polubiłam głównie dlatego, ze często pokazujesz te same ciuchy w kilku odsłonach, więc jesteś wiarygodna w tym co robisz. Podziwiam Twoją kreatywność. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń