poniedziałek, 25 maja 2015

Casual & shirt with print

W sobotę musiałam pracować, sesję zrobiliśmy więc przed pracą, a potem prosto na montaż. Mój ubiór jest całkowicie na luzie, odpowiedni do pracy jaką wykonuję, taki, żeby był wygodny i nie krępował ruchów. Ciekawa jest koszula, która wygląda jak komiks, albo jakby ktoś ją sobie ręcznie narysował. Przez to, że ma wiele kolorów pasuje do wielu dołów, wykonana jest z bawełny ze splotem jerseyu. Po całym tygodniu, byłam zmęczona, chciałam odpocząć na łonie natury, po pracy wybraliśmy się  na spacer. Poszliśmy na działkę na Kępie, z drugiej strony parku Czartoryskich, od strony Wisły.
Droga na działki była jednocześnie miejscem tej sesji. Lubię odpoczywać przy szumie drzew i śpiewie ptaków, taka ze mnie romantyczna dusza.
spodnie - Zara, koszula - Fesahion Em, kurtka - Stradivarius, torba - Jennifer CCC.






W parku rośnie  miłorzęb japoński, właśnie patrzę na jego ciekawe liście, które wystają nad murem.





 Koszula ma marszczone boczki i jest odcinana pod biustem


Właśnie zapuszczam grzywkę, za namową mojej fryzjerki, że powinnam zmienić fryzurę, obcięcie włosów w grę nie wchodzi, obcinam tylko końcówki, ale Magda doradziła mi, że bez grzywki będę wyglądać lepiej. Szczerze powiem, że nigdy nie miałam takiej sytuacji, ciekawe czy wytrzymam i zapuszczę.






 Fotografuję sobie cegły, są bardzo stare i twórcze







 Fotorelacja ze spaceru, przez otwór w drzewie widać mojego męża, ciekawe kształty drzew, 
pałac w oddali.



 



A teraz kilka fotek z mojej działeczki. Moja działka jest czysto rekreacyjna, poza owocami, nie mam upraw, oczywiście mam też kwiaty bo je uwielbiam, lubię tu odpoczywać, nabierać sił. 
                                                      W starym czajniku zasadziłam kwiaty.
 



 Udało mi się zrobić zdjęcie wróbelka, jest ich coraz mniej.

fot. Marzena & Sylwan

17 komentarzy:

  1. właśnie też zawsze sądziłam, że tych wróbli jest coraz mniej - pamiętam sprzed kilku lat taką akcję "liczymy wróble".
    Rzeczywiście, jakiś czas temu nie widywałam ich sporo - ale od kilku lat coraz więcej wróbelków!
    u mnie na osiedlu codziennie widuję stadka tych uroczych ptaszków ;)

    Koszula jest świetna - rzeczywiście, bardzo oryginalna i taka... pozytywna :)

    A brak grzywki, to wiesz... więcej możliwości fryzurowych ;) ja też kiedyś tylko grzywkę nosiłam - a powiem Ci, że było warto zapuszczać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to szczerze zazdroszczę Ci tej kurtki ! Nadaje charakteru każdej stylizacji .
    A ja sie zastanawiam nad nożyczkami i grzywka ! Taka jak twoja ... Tylko moje włosy sie wywijają a ja nie lubie nadmiernie modelować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo grzywka odmładza !

      Usuń
    2. Ale też skraca twarz, nadaje jej bardziej okrągły kształt, może wytrzymam i zapuszczę. A po roku obętne i się odmłodzę ha ha

      Usuń
  3. ja również lubię wypoczywać na łonie natury, szum drzew i śpiew ptaków to najpiękniejsza melodia dla ucha :)
    mieszkam w domu z dużym ogrodem i wielkimi wierzbami płaczącymi, orzechami włoskimi patrzę z przyjemnością jak gnieżdżą się w nich ptaki, które pod wieczór zaczynają koncert ;) poza tym w moim domu dzieją się dziwne rzeczy, z którymi nie walczę. Otóż w elewacji dzięcioł wykuł kilka dziupli , w których już od kilku lat znoszą jaja różne ptaki, m. in. jest też gniazdko wróbli. obecnie w samym domu mam 6 aktywnych rodzin ptasich. Zycie wre, lada moment i będą młode wychodzić z tych dziupli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja niestety mieszkam w wieżowcu, ale na 12 piętrze, nad Wisłą i mam przepiękne widoki. Przed moim wieżowcem są już tylko domki, więc ptaki też tak śpiewają, że aż spać nie można. Jesteśmy częścią natury i pewnie dlatego tak nam jej brakuje.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa koszula, ostatnio lubię sięgać po koszule do spodni jeansowych, jest elegancko, ale nie formalnie :) Mury z cegieł czy budowle też mnie zawsze fascynowaly ;-) mają niepowtarzalny urok.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi sie kurtka skorzana i koszula, wiosenny look na luzie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna koszula, ma ładny wzór, kurtka też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna ta koszula! Dodała humoru i energii całości!
    I świetne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lovely shirt and nice jacket. Jewelry is cute. A nice look and nice photos.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę kurtkę , to bym Ci porwała. Tak jak napisała Anka pasuje i nadaje charakteru każdemu zestawowi.
    Ja właśnie podcięłam mocno włosy i grzywkę też :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz świetnie w tym zestawie. Nie lubię prasowania, ale ostatnio na nowo odkryłam koszulowe bluzki i przypomniały mi się stare, dobre licealne czasy. Mam wrażenie, że koszule jednak zawsze się obronią o dobrze się w nich wygląda.
    Co do ptaszka to wydaje mi się, że to nie wróbelek a mazurek, ale być może się mylę.Jak zwał tak zwał, ale oko cieszy. Wiosna taki piękny czas, aż żyć się chce.
    PS. Przepraszam, że nie pisałam tak dawno komentarzy. czytam i oglądam Twój blog na bieżąco, podpatruje pomysły, tylko ostatnio nie mam czasu pisać. O wybaczenie proszę , serdecznie pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
  11. prosto i wygodnie - super kochana :)
    Pozdrawiam
    Zocha

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzeno, bluzka świetna. W ogóle cała stylizacja. Czekam na Twoją nową fryzurę...
    Jestem pod wrażeniem zdjęć. Piękne, artystyczne. No i masz bardzo przystojnego męża. Piękna kobieta z duszą artystyczną i Twój Rycerz - cudna para.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna koszula i zdjęcia :) Tez nie mogę się doczekac Twojej nowej fryzury :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń