piątek, 6 marca 2015

Bielenda - Profesjonalny krem przeciwzmarszczkowy Nano CellXtreme

Dawno nie dzieliłam się z wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi kosmetyków.
Przeważnie używam kremów nawilżających, ale dobrze jest od czasu do czasu, skórę też odżywić, poza tym zbyt szybko skóra przyzwyczaja się do kosmetyku i dobrze jest wprowadzać zmiany.
Od niedawna mam krem do twarzy dla cery dojrzałej z firmy Bielenda, jak się sprawuje to trudno w tej chwili stwierdzić bo jeszcze nie minął miesiąc, więc z oceną się wstrzymam.
Przedstawiam wam go, bo myślę, że na to zasługuje, konsystencja delikatna, aksamitna, dobrze się wchłania, nie pozostawia uczucia tłustej lub mokrej twarzy, do tego jest w przystępnej cenie. Krem zawiera roślinne komórki macierzyste, niskocząsteczkowy kwas hialuronowy oraz kolagen.



Z opisu:
Skuteczne odmłodzenie i aktywne odrodzenie komórek skóry, inspirowane zabiegami medycyny estetycznej w gabinetach. 
Test in vivo wykazał
skóra widocznie młoda i pełna blasku 91%
zmarszczki wyraźnie zredukowane 85%
skóra jędrna i  ładnie napięta 99%

Test in vivo prowadzony jest pod nadzorem dermatologów na grupie 25 kobiet przez 4 tygodnie.

Profesjonalny krem przeciwzmarszczkowy na dzień, radykalnie odmładza cerę dojrzałą. Precyzyjnie i głęboko penetruje skórę; błyskawicznie aktywizuje procesy odrodzenia i odbudowy komórek macierzystych skóry, stymuluje wytwarzanie nowych młodych komórek, dzięki czemu przywraca skórze młodzieńcze funkcje, witalność i blask. Skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek, wygląda i spłyca już istniejące. Ujędrnia, regeneruje, odmładza strukturę skóry, rozjaśnia przebarwienia, intensywnie i głęboko nawilża skórę od wewnątrz.
Kosmetyk bezpieczny dla skóry wrażliwej.

6 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie jestem zadowolona, ale pożyjemy zobaczymy. Na początku zawsze dajemy szanse nowości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tego efektu "spłycania zmarszczek", bo przyznam szczerze, że w takie działanie kremów w ogóle nie wierzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tara też jestem ciekawa, nie wierzę w bajki, bo inaczej cały przemysł medycyny estetycznej by splajtował, i np dr Ambroziak nie miał by co robić, lub jeszcze lepiej Szczyt. Ale z drugiej strony - nic nie robisz, to nic nie masz. Po 50-tce trzeba jednak, już bardziej dbać o skórę, o jej kondycję. Ja ciągle robię sobie jakieś maseczki, wsmarowuje konzym Q10, stosuje nawilżającą wodę micelarną i odwiedzam salony kosmetyczne, polecam mikrodermabrazję diamentową, jest super, kwasy też polecam. Nie liczę na cuda, raczej stosuje to, aby odżywić skórę, w okresie grzewczym skóra jest bardziej wysuszona jak w środku lata.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem facetem, ale wypowiem się - nie wierzę w skutecznośc Bielendy. Jedynie co mają napraw edobrego to balsamy i żele do mycia...

    Pozdrawiam / medycyna estetyczna Wrocław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam wyżej, ja też nie, nie ma cudownych kremów, ale i tak coś trzeba stosować, a skoro wszystkie działają podobnie, to po co przepłacać, tym bardziej, że wiele czytałam o drogich kremach, które wcale nie są lepsze od tych tańszych. Grunt to skórę nawilżać, właśnie skończyłam to opakowanie i nie widzę spektakularnych rezultatów, krem jak krem, za te pieniądze jest ok.

      Usuń