czwartek, 26 lutego 2015

Moda w dziedzinach życia

Od wczoraj przestał istnieć portal FashionWall.pl, powiem krótko - szkoda. Był to jedyny portal, w którym zbierało się punkty/wallety za publikację zdjęć i artykułów, a za zebrane walety można było wybrać sobie nagrodę rzeczową. Stylizacje były oceniane przez zalogowanych  uczestników i dostawało się nominację na najlepszy look. Miałam tą przyjemność, że kilkanaście razy moje stylizacje lądowały wśród najlepszych oraz to, że kilka moich artykułów dotyczących mody zostało tam opublikowanych. W związku z tym, że musiały być to teksty nigdzie wcześniej nie publikowane, pomyślałam sobie, że szkoda byłoby by gdyby zniknęły bezpowrotnie.
Dlatego co jakiś czas będę publikowała tu, owe artykuły (na szczęście mam je w wysłanych), przecież blog jest o modzie, chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami, a jest to właściwie niemożliwe przy omawianiu stylizacji.

 Pierwszy artykuł  "Moda w dziedzinach życia"



Zastanawiałam się na jaki temat napisać mój pierwszy artykuł o modzie.
Jak wszystkim wiadomo moda nie dotyczy tylko ubrań, butów i dodatków, ale występuje we wszystkich dziedzinach życia. Moda urządzania mieszkań, projektowania samochodów, biżuterii, deseni na ubrania, moda makijażu, design jest wszechobecny i nie będę wywarzała otwartych drzwi.
..."Jeden z  uroków mody polega na tym, że niczemu nie służy..." - Francoise Giroud.
To w modzie podoba mi się najbardziej.
Ja chce omówić temat  mody tatuażu. Tatuaż jest sztuką zdobienia ciała znaną od tysięcy lat, początkowo miał moc rytualną, taki zresztą do dzisiaj tatuaż wykonuje się w Japoni, zupełnie inną techniką, niż w Europie czy Ameryce i nie będę tu zastępowała wujka Googla.
Przez wiele lat w naszym kraju tatuaż dotyczył tylko kryminalistów, żołnierzy, marynarzy, robiony bez żadnych zasad higieny i często przez właściciela tego rysunku, nie odpowiednim sprzętem. W większości nie było to dzieło artystyczne, raczej szpecący bohomaz. Potem stopniowo i do nas dotarła moda na tatuaż artystyczny. Sama mam kilka tatuaży,  pierwszy zrobiłam dość późno bo dopiero jak miałam 39 lat, dlatego zauważyłam, że w tej dziedzinie też jest moda. 10 lat temu modne były tribale, tatuaże czarne i szaro czarne, dziewczyny tatuowały sobie wtedy małe motywy: motylki, delfinki, róże, jaskółki, koniczynki, stokrotki itd, potem weszła moda na tatuaże z przesłaniem, robione pod wpływem przeżyć i poświęcone czyimś narodzinom i śmierci, robione w intencji, przeważnie były to daty lub portrety.
Obecnie już od dwu - trzech lat, modne są tatuaże duże, kolorowe, z motywami japońskich kwiatów kwitnącej wiśni, kwiatu lotosu, japońskich wojowników, motywy zwierząt, portrety oraz niezliczona ilość napisów i cytatów w różnych językach świata. Kiedyś głównym miejsce kobiecego tatuażu były lędźwie, łopatka, czasami ramie, obecnie kobiety robią sobie  napisy na palcach, na nadgarstkach, pionowe na żebrach lub pod piersiami, na barkach, ramionach, na stopach i kostkach. Mnie tatuaże się podobają i nie zastanawiam się, co będzie jak się zestarzeje, wtedy chyba nikogo to nie będzie dziwiło. Mimo że sama mam kilka nigdy nie wytatuowałabym sobie twarzy ani szyi, tu tatuaże mi się nie podobają, mają zdobić, a nie szpecić. A twarz kobiety jest na tyle piękna, że nie wymaga stałego ozdobnika jakim jest tatuaż. Chciałabym też przestrzec młode osoby, żeby dobrze się zastanowiły czy na pewno chcą tatuaż, czy taki wzór, bo w miarę szybko tatuaż powstaje w ciągu kilku godzin, ale usunięcie go, to już nie taka prosta sprawa i dużo kosztowniejsza od wykonania. Poza tym należy szukać artystów w studiach tatuatorskich, przejrzeć ich portfolio i upewnić się, że warunki higieniczne są spełnione, a sprzęt jest jednorazowy. 
W końcu to nasze ciało i nasze życie. Pragnę jeszcze napisać że nie jestem tatuatorką, i następny artykuł będzie o innej dziedzinie mody.
Pozdrawiam gorąco. Babooshka






15 komentarzy:

  1. Mi również bardzo podobają się tatuaże, chociaż wydaje mi się, że moda na nie trochę mija. Nie mniej jednak ja mam tylko jeden (póki co) już od 6 lat i ani razu nie żałowałam, być może właśnie dlatego, że był przemyślany. W wieku 16 lat marzył się modny wtedy wzór nad tyłkiem, co teraz wydaje mi się trochę tandetne, no cóż, cieszę się, że go nie zrobiłam. Ale wiadomo każdemu podoba się co innego. No i oczywiście nie raz się spotkałam z pytaniami jak to będzie wyglądało na starość. Cóż, jak się o siebie dba to czemu miałby wyglądać źle? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo miałam jeden tatuaż coś ok 6 lat. A potem tak w prezencie urodzinowym.......jakiś sobie zrobiłam :), ale zawsze były to decyzje przemyślane, i moje chciejstwo musiało poczekać. Nad feniksem zastanawiałam się ponad rok i długo wybierałam odpowiedni wzór. Napisy natomiast były związane z pewnymi wydarzeniami życia. Nie przejmuje się jedynie co będzie na starość, bo nie wiem czy dożyję ha ha

      Usuń
  2. Podziwiam Twoje tatuaże bo ja nie mam jeszcze ani jednego :) super post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie wszyscy muszą je mieć. Jak będziesz miała wewnętrzną potrzebę - to sobie zrobisz, ja mam dwa związane z bardzo bliskimi sercu osobami, są to napisy, które dla mnie są bardzo ważne. Taką miałam potrzebę. Świat jest piękny i kolorowy i bardzo dobrze, że się różnimy, bo byłoby nudno. Dziękuję za opinie o poście.

      Usuń
  3. Witam, prowadzę sklep z odzieżą używaną min. vintage, sprzedaje ciekawe stroje z dawnych lat, aktualnie posiadam kilka bardzo ciekawych przykładów z lat 60, 70, 80, 90. Zachęcam do odwiedzenia: http://allegro.pl/Shop.php/Show?id=39499440

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam tatuazu i nie chce sobie zrobic. kobieta zmienna jest a ja to juz w ogole wiec chyba ciezko byloby mi z tym ze mam na ciele ozdobe ktorej nie moge sie pozbyc :)

    Pozdrawiam Cie Marzenko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aschaaa doskonale Cię rozumie dlatego ja pierwszy tak późno zrobiłam, chociaż korciło mi wcześniej. Każdy mój tatuaż był mocno przemyślany. Nigdy nie zrobiłam pod wpływem impulsu, nawet napisy były wyselekcjonowane, przemyślane. Ja też mam zmienną naturę. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Mnie to jest zawsze szkoda pięknej skóry... Może dlatego, że sama mam mnóstwo pieprzyków i taka gładka zawsze budziła mój podziw:)
    Ale nie mówię, że tatuaż mi się nie podoba. Twój jest piękny! Ten ptak! Pasuje do Ciebie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tara, każdemu wg potrzeb. Gładka skóra też mi się podoba :)

      Usuń
  6. Najbardziej przypadła mi do gustu stylizacja z japonkami, są bardzo rzadko spotykane - a w połączeniu z resztą, wyglądasz nieziemsko! :-)

    --
    http://sochacreate.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za komentarz. Uwielbiam japonki, odpowiednio dobrane mogą pasować do bardzo wielu stylizacji.

      Usuń
  7. Nie jestem fanką tatuaży ale oczywiście nie mam nic przeciwko ich robieniu przez innych. Każdy sam decyduje o tym w jaki sposób ozdobić swoje ciało:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem wielką fanką ładnych tatuaży, ale na kimś. Bardzo bym chciała mieć, ale strach i alergia mi nie pozwalają. Twoje piękne. Zwłaszcza to ptaszysko mi się podoba. Ja bym chciała mieć motyw psiej łapy na łopatce. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie jestem fanka tatuaży ale jak ktoś ma ochotę, to czemu nie!

    OdpowiedzUsuń