czwartek, 12 lutego 2015

Galeries Lafayette Paris

Jest to miejsce, które każdy powinien odwiedzić będąc w Paryżu, tym bardziej jeśli interesuje się modą.
Tu moda ma duże M, stoiska samych znanych projektantów: Salvatore Ferragamo,  Giorgio Armani, Valentino, Chanel, Dior, Fendi, Gianvito Rossi, Giuseppe Zanotti, Prada, Gianni Versace, Missoni, Ballini, LK Bennett, Miu-Miu i wiele, wiele innych.
Luksus i jakość i ta feria barw, to trzeba zobaczyć, jak więże Eifla. Oglądając dzisiejszy post, włączcie sobie francuską muzyczkę (Dalida &Delon)
Galeria ma 10 pięter, wierzcie mi że jest co oglądać,  ceny powodują zawrót głowy, ale nie tylko ceny. Pod jednym dachem możemy zapoznać się z nowościami projektantów, które nadchodzą, z trendami wzorów i kolorów. Nie wszędzie mogłam robić fotki, bo niektórzy sobie nie życzyli, inni nie mieli nic przeciwko temu. Na szczęście moja koleżanka Basia, świetnie włada francuskim, i na każdym stoisku pytała czy możemy robić fotki. No cóż, to wielki świat, chociaż w naszych galeriach, też spotkałam się z odmową robienia fotografii.
Wracając do galerii powstała pod koniec 19 wieku, początkowo był to mały sklepik dwu kuzynów, ale po wykupieniu kilku okolicznych budynków, utworzyli jedno wielkie miejsce, przykryli to kopułą i obecnie jest największą galerią handlową Paryża, mieści się oczywiście przy ulicy La Fayette  w 9 dzielnicy, stąd jej nazwa. Obecnie galeria ma swoje domy towarowe w Berlinie i Nowym Jorku. Zatrudnia ponad 12 tysięcy osób, a je dochody to bagatela 1,6 mln euro rocznie.
Architektura tego miejsca jest niesamowita, a sama kopuła wieczorem zmienia kolory, jest inaczej oświetlona. Na ostatnim piętrze galerii jest taras widokowy oraz w lecie czynna kawiarnia. Jeśli macie parę tysięcy euro na zbyciu - to miejsce jest dla was. A tak na poważnie, przy sezonowych wyprzedażach można coś fajnego kupić i jest to zakup realny. Na minus parterze miesząc się buty, królestwo większości kobiet :)
Zdjęć jest więcej niż zwykle, ale i miejsce to zasługiwało na dużo fotografii, i tak dużo odrzuciłam.Nie sposób wstawić wszystkich fotek


Te buciki kosztowały 1564 Euro, firmy Biondini



Te mi się bardzo podobały, nowym trendem na wiosnę jest obcas słupek, oraz kolory, poza tym preferowane są znowu buty i torebki w tym samym kolorze.









   
 na samym dole znajduje się Królestwo kosmetyków i perfum









 Ciekawe torebki






 Jest również mój ulubiony Cavalli, bardzo podobała mi się jedwabna sukienka z nadrukiem, cudo, na żywo dużo ładniejsza



Ula na tle kolekcji Armaniego


 Jak Wam się podoba taka torebeczka w kobaltowym kolorze?

fot. Marzena, Ula, Basia

11 komentarzy:

  1. Sama chętnie przeszłabym się po Galerii, w Dublinie jest namiastka tego rodzaju centrum i też czasem zachodzę, żeby zobaczyć ten wielki świat mody :) fajne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu mnie z Wami tam nie bylo ? Chociaz bym oko pocieszyla hehe .
    Kolorowe botki - super!
    Teraz napisz nam co w modzie piszczy na nastepny sezon .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Bea, no właśnie, Ty byś została na parterze wśród kosmetyków a my byśmy resztę obskoczyły. Oj można oszaleć...jakość, kolor, cena. Ach....Paryżanki są szczupłe i zadbane, nonszalancko eleganckie. Modne będą torebki i buty w tym samym kolorze, pomarańczowe, żółte, czerwone i kolorowe z nadrukami.

      Usuń
  3. Niesamowita uczta dla oczu . Można popatrzeć i powzdychać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Grażynko, kolorowy zawrót głowy, ceny paryskie, ale można było przynajmniej podpatrzeć nadchodzące kolory i trendy.

      Usuń
  4. O rany!!! Ja bym do takiego sklepu nie mogła wejść!! Zwłaszcza na poziom z butami, błagałabym sprzedawców by pozolili mi tam zanocować ;)) Tak kocham buty a te wszystkie Prady i Valentino to uczta dla zmysłów (wzroku napewno;))!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plantofelku, ja też tam czułam się jak dzieciak w sklepie z cukierkami, tyle butów na raz, tyle torebek, o kosmetykach nie wspomnę, można było się wypachnić na wszystkie możliwe nuty. Ty dwie godzinki pociągiem i już jesteś, tam trudno nie trafić, w metrze na planie jest zaznaczona galeria, i prosto z metra wchodzisz do sklepu, właśnie do butów

      Usuń
  5. Jestem pod wrażeniem...a dopiero pod jakim byłam w 1990 r., wtedy odwiedziłam tę galerię jak u nas nic nie było, na widok perfum dostałam oczopląsu. Stoiska inne też zrobiły na mnie ogromne wrażenie, kolorami, jakością, oczywiście mogłam tylko pooglądać, w galerii nic nie kupiłam ale znalazłam ciekawy butik i tam zaszalałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, ta kobaltowa torba... Nic już nie piszę, tylko powzdycham sobie...

    OdpowiedzUsuń