wtorek, 30 września 2014

Maxi skirt, orange & rally car

W miniony weekend odbył się "Nadwiślański rajd samochodowy", początek rajdu był wieczorem w piątek, a wręczenie pucharów w niedzielę na naszej marinie. Pogoda wspaniała jak na koniec września, cieplutko, bezwietrznie. Nawet kurtkę zdjęłam bo było mi za gorąco.
W dzisiejszym zestawie sweterek z nitki, a właściwie sznureczka, trochę podobny do buqle, dziurzasty, ostatni nabytek z H&M, w przecenie za 30 zł, takie zakupy to ja lubię. Poza tym ma niesamowicie intensywny pomarańczowy kolor, kiedyś taki kolor podchodził pod meksykańską czerwień (najciemniejszy pomarańcz na pograniczu jasnej czerwieni).
Do tego sweterka maxi spódnica z jeansu z ciekawym printem, dwukolorowym jeansem, mam ją już kilka lat, ale całkiem o niej zapomniałam, jak to dobrze że wzięłam się za jesienny przegląd "starej szafy"...uzupełnieniem szal w koniki.
Na ręce mam srebrne i drewniane bransolety oraz wisior z rączką Fatimy, na szczęście.

Torebka - Jennifer
Spódnica - Be You Tunis
Sweterek H&M
Buty - Lasocki
Apaszka- Butique




















piątek, 26 września 2014

Remedium

Robiąc fotki na starej stacji PKP, tak sobie pomyślałam, jakie byłoby to fajne, gdyby jak w piosence
M. Czapińskiej i S. Krajewskiego śpiewanej prze Marylę Rodowicz sobie zaśpiewać...

Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu ... i.

Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle. 


Żyć chwilą, impulsem...mieć takie własne lekarstwo- remedium...na wszystkie humory, troski i jesień, której nie lubię, sama w sobie piękna, złota, pod warunkiem, że nie leje, nie wieje i nie jest strasznie zimno,
ale wróży zbliżającą się zimę, której nie cierpię, ja jestem ciepłolubna...

Pogoda była super, mimo, że to wrzesień, piękne słońce, cieplutko, zdjęcia były robione 13 -tego,
a wiadomo, że 13-tego nawet w grudniu jest wiosna.
Stylizacja oparta o dwa kolory (znowu), ostatnio mnie bierze na takie dwu kolorowe zestawy, spódnica
w groszki już tu była (link) dawno temu, w marcu, ale bluzka nietoperz nie. Mam kilka takich bluzek, bo dobrze się sprawdzają dla osób o wąskich ramionach, ta jest z cieniutkiej bawełny, lekka, przewiewna, fajnie komponuje się też ze spodniami. Podsumowując sobotni streestyle:
Bluzka - Butik (lokalny)
Spódnica - Mohito
Torebka - Kemon
Buty - Deichmann
Biżuteria - Atmosphere



Jedzie ten pociąg, czy nie...?
bo ja tu czekam....












fot. Sylwan

poniedziałek, 22 września 2014

Boyfriend - tak czy nie



W nawiązaniu do poprzednich postów, rozmów, komentarzy o spodniach, postanowiłam pokazać się Wam w boyfriendach. Jak pisałam wcześniej - boyfriendy są to "spodnie chłopaka", o dwa numery za duże, u mnie spodnie męża o dwa numery za duże. Mimo że mój mąż jest dość szczupły, to jednak jego rozmiar na mnie i tak jest za duży. Mężowi się nie podobam w takich spodniach, ale ja postanowiłam się zabawić
i zrobić sesję w takiej stylizacji. Jak się już wyszykowałam i pojechaliśmy w plener - to właśnie zaczął padać deszcz, fryzura oklapła, a tło było coraz bardziej mgliste i szare...

Co sądzicie o takich spodniach dla mnie, pasują mi...?, czy też kompletny odlot, jeśli chodzi o mój wiek.
Ja awangardę, nonszalancję lubię, jestem plastykiem, grafikiem, więc ubieram się trochę inaczej niż większość pań 50+, ale nie chce też przekroczyć pewnej granicy dobrego smaku i stać się dzidzią piernik, która jak tonący brzytwy, trzyma się stylizacji dla młodych kobiet. Owszem garsonki też nie dla mnie i to nie mój styl.
Niestety nasze społeczeństwo tolerancyjne nie jest i wszystko co odstaje od normy, jest źle odbierane, do tego się już przyzwyczaiłam. Od zawsze walczę ze stereotypami i nie ulegam ogólnemu trendowi, zawsze chcę, żeby w tych stylizacjach była cząstka mnie. To że się chce być innym, nie szarym, nie oznacza, że się chce być śmiesznym.

A jeśli chodzi o krój, czy wg Was do mojej figury pasuje taki krój, nie poszerza mi bioder...? i nie skraca nóg.
Jestem ciekawa waszych opinii, bo mąż już w tych spodniach nie chodzi, a dla mnie byłyby jak znalazł....mnie się taka stylizacja podoba. Czekam na wasze komentarze i uwagi.

Ramoneska - Zara
Bluzeczka z siateczki - Mohito (pożyczka od siostrzenicy do sprzedania)
Jeansy - Soda
Torba - J&D
Szpilki - Duneo London ( do sprzedania, wiadomość priv)


 Stylizacja z bluzeczką siateczkową w serduszka, firmy Mohito

  
Podwójne kolczyki, które lepsze i ładniejsze





 Spodnie tyłem, mają ciekawe pomarańczowe wstawki i zamki
  
A tu stylizacja bez czarnej bluzeczki




Tak prezentuje się ramoneska z zapiętym zamkiem



sobota, 20 września 2014

ZARA(z) jacket - założę.......

Niedawno przedstawiałam na blogu nowy outlet (tu), pisałam wtedy, że kupiłam sobie kilka ciuszków. Dzisiaj przedstawiam żakiet firmy Zara. Biały z fajnymi cięciami z przodu, na zamek, przez co jest i elegancki i ekstrawagancki, a nie taki typowy. Kieszonki wykończone lamówką. Ładnie się układa i myślę, że będzie pasował do wielu stylizacji, w typie eleganckim i streetstylowym, do sukienki i jeansów. Zdjęcia robiliśmy tydzień temu, w piękne lato tej jesieni.
Tym razem z sukienką w kółka i serduszka.
Żakiet - Zara
Sukienka - Dorothy Perkins
Torebka - Mohito
Buty  - Deichmann
Bransoletka - Bransouletka (blog) - mają pięknie, ręcznie robione cudeńka



















fot. Sylwan