środa, 16 lipca 2014

Japan dress & dinner party

Tym razem w eleganckiej odsłonie, na przyjęcie. Sukienka jest japońska, z naturalnego jedwabiu. z ciekawą postacią gejszy i flamingami. Bardzo cieniutka, zwiewna z kimonowymi rękawami. Niestety nie znam japońskich liter, żeby przeczytać markę.
Kupiłam ją w Londynie. Jest wyjątkowa. Ponieważ jest bardzo barwna, to tym razem minimalizm (jak na mnie) w biżuterii.
Zdjęcia robiliśmy 3 tygodnie temu, kiedy szliśmy na przyjęcie, ale musiały swoje odczekać, nie chciałam ich publikować tuż po sesji profesjonalnej, byłby przesyt mojego "strojenia".



Wystąpiłam w sesji w dwu parach butów, czarnych i chabrowych szpilkach. 
Do czarnych miałam chabrową torebkę. Natomiast kolczyki i bransoletkę
miałam cały czas tą samą. Kolczyki to pędzle bardzo ciemno kobaltowe.



Zdjęcia robiliśmy na terenie Parku Czartoryskich przed Pałacykiem Marynki



 Do chabrowych szpilek miałam śmietanową kopertówkę z lakierowanej skórki, 
 poniżej przedstawiam torebki użyte do tej stylizacji, 
można je kupić w La'Ivi w Galerii Zielonej w Puławach.


Na plecach też są ptaki, ale w końcu nie wiem czy to flamingi, ibisy czy jakieś japońskie czaple?

 Tym razem miałam wykonany profesjonalny makijaż przez panią Agnieszkę z Smile Beauty 
Studio Kosmetyczne. (tutaj)










 Na tym zdjęciu ładnie prezentuje się biżuteria.





Sukienka japońska
Buty: Czarne szpilki - New Lok, Chabrowe Dunelo London
Torebki - La'Ivi Galeria Zielona Puławy
Bransoleta i Kolczyki - La'Ivi Galeria Zielona Puławy
Makijaż - Smile Beauty Salon Kosmetyczny Puławy

Fot. Sylwan

16 komentarzy:

  1. prześliczna sukienka!
    http://lanskoronka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG Marzenko ta kiecka jest niesamowita ! nie wiem czy sama bym nosiła ale mnie zachwyca ! już na fotach widać jej szlachetność , że musi być cudowna w dotyku ...do tego ta rewelacyjna grafika z przodu ale to jeszcze nic , ostatecznie powalił mnie widok żurawia na plecach
    ciuch bardzo mocny , charakterystyczny co uwielbiam , super bo nie wymaga praktycznie żadnych dodatków , wszystko może ją jedynie uzupełniać , mnie najbardziej podoba się w duecie z Twoimi letnimi botkami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daggi, nie ukrywam, że szukałam takich butów bo twoje mi się mega podobały, ale ja muszę mieć jeszcze dużą wygodę...zdjęcia robione w tej niszy bardzo przypominają Twój styl fotek, ale się chyba za to nie obrazisz, bardzo cenię sobie twoje komentarze, wiem, że są prawdziwie szczere. Zgadzam się z tobą co do dodatków, i mimo, że jestem sroka tym razem skromnie. Na proszoną uroczystą kolację mogą być szpile, chociaż ja w takich nie chodzę już...tylko zakładam do sesji.

      Usuń
  3. Sukienka jest więcej niż niesamowita, niepowtarzalna, nie wiem czy założyłabym ale lubię oglądać piękne rzeczy na innych, kompozycje z butami pokazują jak bardzo można zmienić na nia spojrzenie, może nawet być wtedy bardziej z pazurem,, mnie najbardziej podobał się zestaw z chabrowymi szpilkami i bardzo pasują upięte niezobowiązująco włosy, naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję imienniczko, co do butów, pewnie mogłyby być nawet japonki, wtedy już całkiem byłoby po japońsku..tak masz rację, zmiana koloru robi bardzo dobrze, chabrowe są bardziej z pazurem, włosy upięte niedbale też wg mnie dodają smaczku tej stylizacji, a najlepsze we włosach są patyczki.

      Usuń
  4. Marzeno, wyglądasz zjawiskowo. Bardzo, ale to bardzo!!! Nie chce sie powtarzać, prawie wszystko napisała przede mną piękna Daggistr. Mam u Ciebie zaległości, na innych blogach zresztą też. W wolnej chwili zerknę, bo ostatnio doba mi się kurczy...Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu , ja też ostatnio mam jakiś za krótki dzionek, a przecież teraz dłuższy niż w zimie.Jedwab jest ciężki do noszenia, bo jest bardzo delikatny, cieniutki i się błyszczy. Takie ubrania uwypuklają to i tamto, ale krój tej sukni jest na tyle obszerny, że myślę, że jest dobrze. Jak ją zobaczyłam - nie mogłam oderwać od niej oczu. Czekała spokojnie na swoją odsłonę.

      Usuń
  5. Wow. Sukienka robi niesamowite wrażenie i o to chodzi. Uwielbiam takie oryginalne, rzucające się w oczy ubrania. Na zdjęciach wyglądasz bardzo naturalnie i swobodnie. Świetnie dobrałaś biżuterię. Z kobaltowymi butami jest idealnie.

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda dziękuję, czasami warto założyć taką perełkę i czuć się oryginalnie. Też myślę, że lepiej pasują te kobaltowe, mają większy potencjał, ale żeby nie przesadzić z kobaltem to myślę, że wtedy lepsza ta śmietanowa kopertówka.

      Usuń
  6. Piękna sukienka. Dobrze dopasowane dodatki. Czy mogę zapytać gdzie w Londynie ją kupiłaś? Ja mieszkam 8 lat i nie spotkałam tak fajnej.Pozdrawiam http://dziupla.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola sukienkę kupiłam na Car boot sale, ale gdzie to było to nie wiem, bo byłam tam z synem. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Piękna sukienka. Fajnie ja pokazałaś. Super fotki.
    pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Soniu, a o fotki to mój osobisty fotograf się stara. :)

      Usuń
  8. ten zestaw mówi wszystko o Tobie, bo do takiego typu urody pasują właśnie niestandardowe wzory i kolory, nasycone i zdecydowane. ta sukienka to jedna z twoich najlepszych stylizacji - mocna i charakterystyczna. i pięknie Ci w upietych włosach, proszę o więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radiossonblue, dziękuję za komentarz, od zawsze lubię rzeczy oryginalne, oraz kolory, co do fryzury, no muszę częściej wrzucać tu stylizacje z taką fryzurą, tym bardziej, że w lecie często tak włosy upinam, z wygody...

      Usuń
  9. Sukienka mnie zachwyciła...

    OdpowiedzUsuń