wtorek, 17 czerwca 2014

50 twarzy...... fifty face - Kobieta zmienną jest...

Tym razem zupełnie inny post, ponieważ jest to mój 50-ty post na blogu i równiutko 4 miesiące od publikacji pierwszego posta, pomyślałam sobie, że ten będzie całkowity inny.
Jednym zdaniem można byłoby określ - Kobieta zmienną jest, a ja już szczególnie... dlatego postanowiłam przedstawić wam siebie z mojego dorosłego życia, a właściwie moje fryzury i kolory włosów. Celowo wybrałam zdjęcia normalne, a nie z imprez typu wesele, święta, żeby przedstawić wam jak przez moje 30-ści parę lat zmieniał się mój codzienny wizerunek.

Fryzura jest nieodłączną częścią mody, więc widać, ze już od nastolatki interesowałam się i modą i fryzurą
i wyglądem, i jak to mówi Karl Logerfeld - Moda żyje zmianą...


Dla mnie fryzura i kolory włosów muszą się ciągle zmieniać, nie lubię monotonii i nie wyobrażam sobie jak można 20 lat nosić jedną i tą samą fryzurę. Zmieniałam włosy prawie co roku, nie raz nawet kilka razy w ciągu roku, raz były blond, raz kasztan, raz rude, baleyage, czarne, krótkie, długie, na Kleopatrę czyli współczesnego boba, czy np Irokeza - czyli przysłowie w moim przypadku sprawdzało się na 100%.
Obecny kolor i długość noszę już od roku, dlatego ostatnio pisałam, że mnie już korci, żeby je wycieniować, ale w sumie jestem z obecnych włosów zadowolona i zostają takie jakie są.
Dzisiaj niektóre fryzury wydają się śmieszne, ale trzeba uwzględnić tamtą modę....jakość niektórych zdjęć też jest różna, ale 20 czy 15 lat temu nie było cyfrowych aparatów, tylko analogowe, a i ząb czasu już ugryzł niektóre fotki, jedne skanowałam, innym robiłam zdjęcie zdjęcia, ale sama z ciekawością przeglądałam albumy, aby zobaczyć jak się zmieniałam.....

Na fotkach umieściłam liczbę, która oznacza ile wtedy miałam lat...


Jako nastolatka nosiłam włosy naturalne, niefarbowane, i długie i nie wiem czy wiecie,
 ale jestem naturalną ciemną szatynką

 Do pierwszego dowodu, zrobiłam pierwszą w życiu trwałą na "mokrą włoszkę"


Mając 21 lat, włosy obcinałam, i zapuszczałam, miałam przyjemność mieć sesje zrobioną przez puławskiego fotografa Janusza Filipczaka, na jakąś tam wystawę, ale czy moje fotki wzięły udział, nie wiem do dziś...
w każdym razie została mi świetna pamiątka....




 Tu z moim dwuletnim wtedy synkiem

Zdjęcie ze starego paszportu





 Poniżej zdjęcie 15 miesięcy później z wymyślonym wtedy przeze mnie efektem sombre (oczywiście nikomu nie znanym) każdy się mnie pytał, po co pomalowałam dół włosów na inny kolor, rok później już dużo kobiet nosiło dwukolorowe włosy...




















I tak dobrnełiśmy do końca opowieści poprzez fryzury...dzisiaj kiedy mam 51 ( za 2 miesiące skończę), 
już mnie macie w każdym poście
Ciekawa jestem waszych komentarzy...

6 komentarzy:

  1. Rzeczywiscie sie zmienalas jak kameleon... ale we wszystkich kolorach dobrze wygladasz....ja przez caly czas nosilam dlugie wlosy, tylko po komunii miala sciete...Wiele znanaych osob jak Anna Wintour, szefowa Vogue czy sam Karl Lagerfeld nosza wciaz te sama niezmienna fryzure...im to nie przeszkadza:):) Mnie osobiscie bardzo sie to podoba!! Pozdrawoiam serdecznie:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Żałuje, że sama nie wpadłam na taki:) Najbardziej podobasz mi się jak miałaś 49 lat i włosy rude.
    pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. ~Świetny przegląd fryzur. Masz rację "la donna e mobile" jak napisałam na fb. Rewelacyjne jest zdjęcie 21, w trawie.Patrząc na zdjęcie 24 jakbym widziała siebie. Miałam identyczną fryzurę, podobne klipsy i pomalowane usta. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na każdym zdjęciu pięknie wyglądasz, trudno powiedzieć gdzie najlepiej bo każda fotka jest inna, inna fryzura, tylko te same oczy i uśmiech. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja. Świetnie wyglądasz w każdej fryzurze. Fotka 24 , ta paszportowa , jest identyczna jak moja na dyplomie. Identyczny kolor włosów, fryzura, makijaż. Mam 52 lata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze zdjęcia, zwłaszcza te stare...ja tez miałam na głowie przez te wszystkie lata różne fryzury ale bez szaleństw, nie lubię, taka już jestem...ostatnio noszę od dawna krótkie, nie bardzo lubię zmiany...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń