poniedziałek, 29 maja 2017

Hellow Friday :)

Kolejne zdjęcia z urokliwego Torquay, tym razem w tle marina i miasto.
Każdy, kto wyjeżdża na krótki urlop, zastanawia się co zapakować do walizki, sprawa łatwiejsza jak jedziemy tam, gdzie będzie zdecydowanie ciepło lub zimno, trudniej jak nie wiadomo jaka pogoda będzie. Tak więc ja nie wiedziałam do końca, czego się spodziewać i wzięłam tylko dwie pary butów, jedną torebkę, jedną kurtkę, jedne jeansy, sweter i kilka bluzek.
Nie chciałam mieć zbyt ciężkiego bagażu podręcznego, oraz liczyłam na jakieś zakupy na miejscu, więc miejsce w walizce musiało być. Dlatego we wszystkich moich wyjazdowych stylizacjach będzie ta sama torebka i spodnie. Dobrze, że trafiłam na fajne złote sandałki, które tu prezentuję, bluzka z zabawnymi aplikacjami i napisem, też jest tu po raz pierwszy, a jej charakter bardzo pasuje na urlopie, bo każdego dnia mamy piąteczek :) po południu.























Sandałki okazały się bardzo wygodne, idealne na długie spacery, w dodatku paski są gumowane, więc dopasowują się do tęgości każdej stopy, ale absolutnie nie odparzają i nie uwierają. Kupiłam je w Primarku, gdzie przeważnie sprzedawane są wyroby Atmosphere. Jest to bardzo popularna sieciówka, z licznymi wyprzedażami. Sandałki kosztowały 6 funtów, czyli 30 zł. Szukam teraz złoto-beżowej torebki na lato. Pasowałaby mi do wielu zestawów, i mimo, że zawsze uwielbiałam srebrno, złoto zaczęło mi się podobać.

Rameska - Miranda&Mocca, t-shirt - Atmospere, sandałki - Atmosphere Primark, torba Vera Pelle

fot. Piotr Walczak