środa, 24 sierpnia 2016

Blue blue

Ostatnio wrzucałam wyłącznie fotki z urlopu,  mimo, że mam jeszcze kilka stylizacji do pokazania, to nie może być zbyt monotematycznie. A że na urlopie był czas, aparat i fotograf to i zdjęć się jakoś tak więcej narobiło niż zwykle. Także letnie, wakacyjne zdjęcia jeszcze się pojawią.
Ta sesję zrobiliśmy w drodze do klientki, pogoda piękna, więc jak tu z takiej okazji nie skorzystać.
Moja stylizacja, to nic innego jak mój normalny ubiór do pracy. Większość moich czytelników już wie, że mnie nie obowiązuje żaden dress code i mogę ubierać się w granicach rozsądku i własnego widzimisię.
Rano kiedy otworzyłam szafę, naszło mnie na odcienie błękitu, chabru i niebieskiego, tak sobie pomyślałam, że po ostatnich kolorowych zestawach, trochę monochromatyzmu mi się przyda. Taki mam nastrój.
Jedynym kolorem poza gamą monochromatyczną jest wiśniowa torebka.




Do łaski wróciły moje jeansy, w tamtym roku nie miałam możliwości ich założyć (niestety), a mimo, że mam je już 3 lata, ich krój nadal jest na topie. Nawet powiedziałabym, że teraz bardziej niż wcześniej, bo mają wysoki stan.


Jak mijaliśmy stary, mały lasek, nie mogłam się oprzeć by się nie zatrzymać. Zobaczyłam brzozy. Kiedy byłam mała dziewczynką często przytulałam się do drzew, najczęściej do brzozy i czereśni, które rosły u babci. Kiedy od brzozy odpadała kora, zbierałam ją i pisałam na niej jakieś złote myśli, a potem służyły mi takie płatki jako zakładki do książek. Podobno przytulanie do drzew daje nam spokój i energię. Zresztą w ziołolecznictwie od dawna wykorzystuje się moc drzew, ich korę, liście i soki.
Brzoza wpływa podobno na kreatywne, pozytywne myślenie i intuicję. Czy to prawda? nie wiem, ale człowiek jest cząsteczką otaczającej nas przyrody i pewnie dlatego obcowanie z nią daje nam taką przyjemność.





Jakiś głupek, oczywiście sprajem napisał sobie literkę, po co ludzie niszczą przyrodę, nigdy tego nie zrozumie.


Kilka słów powinnam napisać o bluzeczce, po pierwsze ma intensywny chabrowy kolor, po drugie jest asymetryczna, a po trzecie uszyta jest z trzech rodzai tkaniny, bawełny, viskozy i poliestru. Szyfon, który jest poliestrem jest tylko na dole bluzki,  dlatego bluzeczka idealna jest na upalny dzień, jest cienka i przewiewna.











Bluzka - Top Secret
Spodnie - New Look
Botki - Carini
Okulary - Primark
Bransoletki - Golden Miu

Fot. Sylwan


sobota, 20 sierpnia 2016

Indiańskie lato - Indian summer

Kiedy zobaczyłam tą bluzeczkę w SH, bardzo mi się spodobała, skojarzyła mi się od razu z indiańskim latem. Lekka, zwiewna, kolorowa. Jak byłam nastolatką modny był utwór Joe Dassin Indiańskie lato.
Posłuchajcie sobie ten stary piękny utwór o miłości, choć bardziej jest on o jesieni, ale mnie kojarzy się z latem, naszym morzem i plażą. A pogada na naszych plażach, nie raz bardziej przypomina jesień niż pełnię lata.
https://www.youtube.com/watch?v=BT_ZQdY0h8o

fragment tekstu

Wiesz,

nie byłem nigdy tak szczęśliwy jak tamtego ranka

Chodziliśmy po plaży takiej trochę podobnej do tej



Indiański łapacz snów bardzo pasuje mi do urlopu i luzu, a jak totalny luz to oczywiście białe lniane spodnie. Bardzo się cieszę, że je zabrałam, są idealne na upał i na spacery po plaży, mogą się gnieść do woli, bo to oczywiste dla lnu.



 Bluzeczka ma rogi, jest asymetryczna, takie zwiewne fiu bziu, lubię takie bluzeczki, mogą być nawet tak jak ta bardziej powykrajane, więcej odsłaniające, w nadmorskich miejscowościach  to normalne, że ludzie chodzą bardziej rozebrani, niektórzy dosłownie.








 A wiaterek sobie szaleją z tą moją bluzeczką



 Wieczorem wybraliśmy się na plażę i zachód słońca, mało było takich dni, aby słońce było do wieczora. Przeważnie było pochmurno, albo padało, trzeba było wykorzystać chwilę. Wieczory nad Bałtykiem bywają chłodne, więc założyłam ciepły puchaty sweterek ale z bardzo dużym dekoltem spadającym na ramiona. To idealny krój sweterka na lato, bo i grzeje i odsłania. Zawsze można też go bardziej naciągnąć, albo pozwolić mu żyć po swojemu.


 Próbuję złapać czubek namiotu :)









Kocham to nasze morze, plaże, wieczorne spacery i szum fal.

Spodnie - F&F
 kolorowa bluzeczka -TFNC London
sweterek - F&F
niebieska torebka - New Look
butki - K&M

fot. Sylwan




czwartek, 18 sierpnia 2016

Maxi orange

Lato nadal trwa, mimo ostatniego lekkiego ochłodzenia, nie tracę nadziei, że jeszcze będzie kilka letnich dni. I dzisiaj przedstawiam Wam porcję letniego ciepełka, słońca i luzu tak wspaniałego podczas urlopu.
Scenerią zdjęć jest Władysławowo oraz plaża. Bardzo się cieszę, że miałam ze sobą mojego fotografa, bo mam bardzo dużo ciepłych zdjęć, do których będę zimą zaglądała.
Sukienkę kupiłam w SH, jest z czystej bawełny, bardzo cienkiej, ale ma spodzik, najbardziej spodobał mi się jej kolor. Firma mi dotąd nie znana Urban Republic. Sukienka uszyta jest ze skosu, i dobrze układa się na figurze. W połączeniu z frędzlastą torebką i koturnami, stylizacja jest w stylu boho.


















We Władysławowie jest aleja gwiazd sportu, wiele ciekawych nazwisk się tu znajduję.





sukienka  - Urban Republic
koturny - K&M
torebka - Bonprix

fot. Sylwan