niedziela, 21 stycznia 2018

Gruby golf i cienka sukienka-thick golf and a thin dress

Kiedyś było nie do pomyślenia, by zimą nosić letnie sukienki, a tym bardziej by łączyć je z grubymi swetrami, a teraz to modny trend. Możemy spokojnie nosić co nam się podoba i jak się nam podoba. Właściwie dawno tak nie było, by łączyć wzory, fasony i kolory. Zmienia się nieco linia ubrań, wchodzą proponowane przez Instytut Panotne kolory, jako modny trend, ale po pierwsze nie musimy za trendami gonić na ślepo, a po drugie, trendy to tylko 10 % naszego wyglądu.
Wykorzystałam ciepły i piękny styczniowy dzień, by zrobić te zdjęcia. Przyznam się Wam, że ten zestaw zakładam również do futra, i zimowego płaszcza, więc pewnie zimową, a nie wiosenną odsłonę tego zestawu kiedyś pokaże.

Sukienkę kupiłam ostatnio w SH, jest rozpinana na guziczki, z krótkim rękawem, szyta z rozszerzających się dołem klinów, dawno już takiej szukałam, bo to idealny krój do mojej figury. Wysmukła i wydłuża.  Golf mam od 3 lat, i nadal go lubię.





Torebunia jest miniaturowa, cała wyszyta cekinami i dżetami, też kupiłam ją w SH, za 5 zł, kupiłam ją, w tym sezonie mają być modne maleńkie torebki, wieczorowe, noszone dniem.








Lekka pikowana kurteczka, w zupełności wystarczyła na taki ciepły dzień.








Sukienka- le Gaillard, golf- Telly Weijl, kurteczka - Atmosphere, kozaki - Carini, mała torebka- nn
 duża torba Vera Pelle
fot. Sylwan

Dziękuję za Waszą bytność na moim blogu, oraz za komentarze, czekam na dzisiejsze, pozdrawiam :)